Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Czego brakuje na spotkaniach klubu?
Grimuar
Ulcus
Skąd: z krypty
Postów: 1317
Punkty: 2920
Cóż, zwykliśmy patrzeć na to tak: Klub = ludzie.
Nie dla każdego.
Z ludźmi można spotkać się i poza poniedzialkowym spotkaniem.
Takie spotkanie nie musi być tematyczne.
To, że idea klubu samego w sobie nie każdemu odpowiada nie znaczy że ktoś taki może czuć się mniej związany z poszczególnymi jego członkami.

Nie mylmy dwóch pojęć.
Organizacja swoją drogą, jej uczestnicy to odrębna kwestia.
Ja nie utożsamiam się ze swoją firmą, a ludzi "stamtąd" bardzo lubię i nie przeszkadza mi to w poczuciu sympatii do nowej osoby, która przyznaje się: wiesz, jestem z "Huty".
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Urtica
Skąd: Pesymistan
Postów: 202
Punkty: 465
Być może jestem jedną z tych osób, które powinny zabrać tu głos - w końcu należę do tych wszystkich ludzi którzy już nie bywają chociaż mają rzut beretem, tudzież nie bywają bo klub ich już nie bawi. Ludkowie moi mili - dwie sprawy.
Pierwsza - nie wiem jak Wam, ale mi post Merlina bardzo się spodobał. Zauważcie, że nie napisał "brak mi rzutnika". Nie. To było - "brak mi ludzi". Szacun. Nie wiem, czy było to o mnie czy nie o mnie, czy o kimś konkretnym, czy o ludziach to w ogóle. Nie zmienia to zdania, że miło, że ktoś tak właśnie myśli. Dzięki, Merlin.
Druga. A jednak ale... Klub jest organizacją luźną. Nie ma obowiązku. Jest możliwość. Opcja. Opcje dlatego są fajne, że można z nich korzystać do czasu. Dają poczucie wolności poprzez możliwość dokonania wyboru. I to jest fajne. Jeśli więc komuś z takich czy innych przyczyn przestanie chcieć się pokazywać na klubie - jego wola. Nie jest istotne czy nie chce, czy nie może. Trzeba by to zaakceptować. Może komuś będzie żal. Ale co poradzić - nikt nikogo na siłę nie zatrzyma.
Co do kwestii starzenia się - owszem, starzejemy się wszyscy. Nikogo to nie ominie. Więc po co podnosić ten temat? Dlaczego nie ma "łysych koni"? A czy to źle? Ewolucja wymaga zmian. Nie da się iść do przodu stojąc w miejscu. Potrzebna jest świeża krew. Wszyscy to wiemy.
Jeśli chcesz zobaczyć konkretną osobę, czy grupę osób - w czym problem? Mamy telefony? Internet? Nie rozumiem problemu.
I na koniec - ja się cieszę, że jest tu tyle nowych twarzy. Owszem, nie raz pewnie sam powiedziałem, że to nie ten sam klub, nie ci sami ludzie. Ale to tylko gderanie. wszyscy mnie znają. Ja tak czasami muszę.
Krótko i na temat - Merlin, miło, że tak myślisz, ale problem jest urojony (żeby nie powiedzieć śmieszny ;-))

__________
Ostatnio zmodyfikowany przez Falkner 2008-07-16 12:24:33
Człowiek mierzący się z przeszkodą mierzy się z samym sobą.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Postów: 613
Punkty: 1465
<OT?>Cały ten wątek niebezpiecznie dryfował w stronę "Kiedyś to nawet słońce było jasniejsze i było wyżej"...
Let the earth erupt in flame
It is enough to have the strength and knowledge
to raise our dream machines into the sky
Offline
Profil
Wiadomość
Bulla
Skąd: Z miejsca pomiędzy
Postów: 117
Punkty: 267
Jedni angażują się bardziej, inni mniej, a niektórzy jedynie (jak ja) kibicują. Nie ma co robić z tego problemu. Każdy kto "mógłby a uparcie nie chce" ma swoje powody, jak już Falkner napisał. Ale nie ma co rzucać gromów na Merlina głowę. Uwierzcie, za kilka lat kiedy z obecnego składu zostanie was garstka też pewnie tak będziecie myśleć :) Będzie wam brakowało tej ekipy z którą zaczynaliście w klubie i z którą się zżyliście.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Kapituła
Moderator
Ulcus
Postów: 987
Punkty: 2388
Ziomeczki moje miłe :-)
Ja w klubie/sekcie długo nie dłubię a jednak do każdego przywiązałam się bardziej lub mniej w ciągu tego czasu. Dobrze się z wami czuję i dostaję adrenalinowego kopa jak coś razem robimy. Starzy, młodzi, nowi, odnowieni czy gderający :-) wszyscy są zawsze mile widziani na tych naszych poniedziałkowych i innych zlotach. I chyba o to chodzi, żeby się dobrze czuć wśród ludzi z którymi się siedzi na nudnej prelekcji, z ktróymi się ma kaca w 30 stopniowym upale, takie tam.

To o czym Merlin napisał - jasne brakuje ludzi i zawsze będzie brakowało, bo człowiek by musiał trzy życia mieć, żeby dla wszystkich znajomych czas znaleźć, a wiadomo jak się nie podlewa tego drzewka to tak sobie powoli schnie (chyba że kaktus to dłużej wytrzyma).

Czemu niektórzy zostawili tę roślinkę - mają inne i tyle, czasem wrócą podlać, ale czasem zapomną. Czemu? Takie życie. Nie ma co płakać, bo lepiej się cieszyć tym co się ma i tymi którzy są i chcą być. Bo wiemy że im zależy :-)

Ci którzy nie mogą dotrzeć, lub nie chcą - to wyłącznie ich decyzja. Szkoda - owszem, ale czy naprawdę uważacie że te osoby się ni pojawiają bo to KLUB się zmienił? bo to KLUB jest nie taki?

Zaryzykuję hipotezę - to te osoby się zmieniły, więc i klub się zmienił, plus doszly nowe osoby (czy siursze, czy różowsze, czy gorsze - to juz wy starzy wyjadacze oceniajcie jesli chcecie) ale tak jak Falkner pisał - zmiany - taka kolej rzeczy.

Tak all in all - przeszłość i wspomnienia powinny być pozytywne i skłaniać nas do kolejnych pozytywnych działań a nie do babciowego smęcenia. Wiem, wiem, każdemu się zbiera, ale po to ma takich walniętych klubowych wariatów, żeby go wtedy kopnęli w zadek, posmarowali stopy smalcem i skoczyli do bimbrowego sadu na rwanie ziemniaków.
Polecam na letnią chandrę! :-)
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz