Ta'jest. Poprzedniego dnia o 13 prezentację miała Cytadela - na początku widownię stanowiły 3 osoby (ja, Bioły i jakaś dziewczyna która wyglądała na lekko zdezorientowaną

) Później dołączył jeszcze jakiś koleś, a na końcu przyszedł Krzak. Aha, jeszcze jeden z orgów tam siedział. A szkoda że było tak mało osób, było sympatycznie wg mnie (i poszliśmy później na piwo).
Więc naprawdę, nasza widownia jak na 9 rano to były tłumy... Przy stoisku wciąż się ktoś kręcił, ale w większości to byli orgowie. "Zwykli studenci" byli nieaktywni i nie przyszli - cóż, uważam że to ich strata, była bardzo miła atmosfera... Nawet, jak komuś Jenga znów poszła :mrgreen: