Cytat
chyba nie znamy się na nich tak dobrze, żeby porywały nas takie systemy.
Równie dobrze można narzekać, że świat L5K nie jest światem średniowiecznej Japonii
Wrażenie przy czytaniu podręcznika (wydanie pierwsze) jest takie, że system wspiera mechanicznie skrajnie symulacjonistyczny-realistyczny sposób gry. Z drugiej strony wszędzie w śroku są teksty o tym, jak to RPG w ogóle i "Poza Czasem" w szczególności polega na opowiadaniu historii - hmm, jasne, ale kto ma na to czas między tymi wszystkimi rzutami? ;>
Część o geografii świata jest jak do tej pory najbardziej dla mnie denerwująca, bo twórcy najpierw dali ho-ho-i-trochę tekstu opisującego poszczególne krainy a dopiero na ońcu dali małą, niewyraźną mapkę. W dodatku opis całości jest bardzo ogólny (przez co jak na razie nie zdołałem sobie wyrobić ogólnego wrażneia/wyobrażenia tego kontynentu/wyspy) a potem nagle przeskakuje do szczegółowego opisu poszczególnych krain/ziem/dzielnic.
Czytając część dotyczącą poszczególnych plemion miałem wielkie deja vu. Czyżby Wampir: Maskarada aż tak skutecznie wyznaczył standard w tej dziedzinie? (Chyba, że się mylę i Wampir na równi z innymi czerpie z czegoś innego, wcześniejszego, czego nie znam; to nawet prawie pewne
Ciekawie przedstawiony jest jeden z "głównych złych" tego settingu - Zakon Wieczności - okuci w stal wojowniczy mnisi oddający cześć nieumarłemu bóstwu i pijący krew w trakcie swoich rytuałów. Zgaduję (czyż nie jestem bystry?
Grafiki rzeczywiście cieszą oko, ale zdarzyło mi się raz czy dwa razy zobaczyć obrazek, na którym szczegóły ubioru postaci świadczyły o tym, że ci ludzie są z nieco innej bajki (kobieta ze strony 46) albo przynajmniej jacyć dziwni - wojownik ze strony 130 ewidentnie usiłuje sobie odciąć głowę mieczem (chyba, że to jakaś tajemna, nie mająca zastosowania w walce, rytualna poza; w podręczniku jest takich więcej). Na samym początku jest ilustracja, na której elfopodobna (z budowy, nie uszu
Poza tym leko zirytowała mnie część poświęcona rzemiosłu (w ramach opisu świata). Wydaje mi się, że zbędne jest tłumaczenie, do czego służą cepy (i jak są zbudowane - tak, tak, autorzy tłumaczą konstrukcję cepa
PS. Autorom podręcznika szczerze życzę, żeby zdołali kiedyś *względnie celnie* rzucić sztyletem/nożem do rzucania na 20 metrów, a jeśli już to zrobili, to wyrażam głęboki podziw. Zgłoszę się do was na naukę. ;D
Cytat
na sukces, jednak dużo jest zabawy z poziomami trudności, które potrafią prosty test obrzydzić. Moim zdaniem są mocno niewyważone, ale to przecież nasza, graczy, działka, żeby je poprawić lub olać.
Cytat
Ogromnym jej plusem jest to, że poziom umiejętności ma z założenia znaczenie narratywistyczne