Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
Neil Gaiman
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3794
Punkty: 11339
Trafił w moje ręce egzemplarz "Chłopaków Anansiego" należący do Aiducha (do odbioru w każdej chwili na Pana Tadeusza). Zacząłem od czytania po rozdziale na dobranoc (cała Polska czyta dzieciom, a ja czytałem Hardkorowi :P ) Skończyłem w trakcie urlopu.

Sympatyczne i humorystyczne czytadełko. Nic poza tym. Marco mówił mi, że jak nie czytałem Amerykańskich Bogów, to nie będę w stanie bardziej docenić. Ale po pierwszym rozdziale nie spodziewałem się niczego więcej ponad dobrą rozrywkę i to dostałem.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Otchłań demencji...
Postów: 794
Punkty: 1757
Słowiku, przeczytaj "Amerykańskich Bogów", "Nigdziebądź" lub "Sandmana" ( komiks, ale dla mnie, najlepsza "powieść" Neila ). Są to, według różnych osób, najlepsze jego dzieła. Ja mógłbym dorzucić, jeśli poszerzamy zakres o "powieści graficzne", "Księgi Magii" - wielu uważa że to tylko Harry Potter dla dorosłych, dla mnie jednak ta książka ( wydanie w Polsce jest jednotomowe ) jest jednak naprawdę głębokimi filozoficznie dziełem. ;)

Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3794
Punkty: 11339
Nigdziebądź czytałem przed Gangami i mnie nie zachwycił. To także li tylko czytadełko. (ale przecież czytadełka także są potrzebne dla rozrywki) Amerykańskich Bogów obiecał pożyczyć mi Marco, więc z ciekawości się zapoznam.
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Ja mam trochę Sandmanów. Ze 6 części. Pierwsze dwie, a potem kilka wyrywkowych, osobnych opowieści, których w zasadzie nie trzeba czytać w kolejności. Moją ulubioną częścią jest najbardziej odjechana, straszna i magicznie niezwykła część "Krainy snów", której nie mogę upolować jakoś. To był mój pierwszy Sandman jakiego czytałam i który autentycznie powalił mnie na kolana. Opowieść o królestwie kotów, które zbierają się na kocim wiecu, aby przypomnieć ich własne legendarne czasy kiedy to koty rządziły ziemią a ludzie byli ich niewolnikami... Wow. Albo ta opowieść o kobiecie, która zobaczyła Ra...
Niesamowite, wybitne... :-)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Nigdziebądź pokazał mi tylko ciekawy świat, język i postacie. Nic więcej. Proste, miłe czytadełko.

Po pierwszym rozdziale Chłopaków Anansiego zdołowałem - widziałem w tym schemat Nigdziebądzia. Na szczęście, potem poszło w inną stronę i całkiem mi się podobało, chociaż nie było niczym szczególnie dużym. Fajna kompilacja mało znanych w Polsze mitów.

Za to rzeczywiście, Amerykańskich Bogów warto przeczytać. Nie jest to taka prosta, rozrywkowa lekturka, chociaż od pewnego momentu książkę się wchłania.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Czytałam wszystkie trzy opisane przez Marca książki. Przy każdej bawiłam się przyzwoicie, ale żadna z nich nie jest dla mnie rewelacją.
Nigdziebądź jest moim zdaniem najbardziej z nich sympatyczny, a kilka występujących w nim motywów ("drzwi", szczury), lokacji (sama idea "Pod", metro) i postaci (Markiz!), to wyjątkowe cacuszka. I to prawda - zabawa językiem to jedna z głównych atrakcji powieści. Dlatego bardzo, bardzo lubię Nigdziebądzia i najczęściej do niego wracam.
Amerykańscy Bogowie to świetny pomysł, ale czytadło dość ciężkie i wypakowane po brzegi dłużyznami. A Chłopaki Anansiego to... no whell, czytadło, którego już nawet nie pamiętam.

Tak naprawdę zgadzam się częściowo z "obiegowymi" opiniami na temat Gaimana, że w historii jego twórczości tak naprawdę najwyższą wartość ma "Sandman". I że "Bogowie" to powieść z dużym zapleczem erudycyjnym wiedzy religioznawczo - mitologicznej. Że "Nigdziebądź" to powieść mistrzowska językowo i że aby ją w pełni docenić trzeba być Anglikiem ( ;-)), najlepiej Londyńczykiem i czytać, oczywiście w oryginale. Że "Koralina" to jedna z najbardziej niezwykłych opowieści jednocześnie dla dzieci i bardzo dla dorosłych. I to chyba tyle, ale sam Gaiman nigdy nie pretendował do miana twórcy jakoś specjalnie wybitnego. To strasznie fajny człowiek.

Dla chętnych - wywiad z Gaimanem. Facet broni się sam.

Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Bulla
Skąd: Neverwhere
Postów: 48
Punkty: 109
A ”Sennych łowców” znacie? Ja przeczytałam w Empiku i żałuję, że nie było mnie stać na zakup. Uczta dla oczu i świetny klimat.

http://www.empik.com/obrazy-grozy-sandman-senni-lowcy-ksiazka,prod2050254,p

Offline
Profil
Wiadomość
Pustula
Postów: 308
Punkty: 708
Znamy, lubimy :-)
Out of the night that covers me,
Black as the pit from pole to pole,
I thank whatever gods may be
For my unconquerable soul.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Otchłań demencji...
Postów: 794
Punkty: 1757
UWAGA, Uwaga!!! Gaimana przybywa do Polski! Ktoś zaintereswaony wyjazdem na spoktanie? :)

Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Ho. Zbadam możliwości wczesania się na spotkanie, jak to już mi się raz zdarzyło. Ale najpierw trzeba zaczekać na jakiekolwiek konkrety.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz