Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
Ostatnio czytam
Grimuar
Ulcus
Postów: 613
Punkty: 1465
(Dopiero teraz zajrzałem do tego tematu :()
Selket napisał:
Właśnie ostatnio przeczytałam coś, co mi się cholerycznie spodobało: [b] "Gniazdo Światów" Huberatha.
Niezłe, choć tego samego autora "Miasta pod skałą" (o ile dobrze pamiętam tytuł) robią w głowie znacznie większy zamęt.
Choć i tak "Gobeliniarze" Eschbacha deklasują wszystko pod względem efektu po przeczytaniu (siedziałem chyba pół godziny wpatrując się w ścianę, składając do kupy wątki i myśląc nad tym, jak mogłem tego nie załapać od razu).
Let the earth erupt in flame
It is enough to have the strength and knowledge
to raise our dream machines into the sky
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: z nocnej wycieczki
Postów: 1975
Punkty: 4524
chimera napisał:

Teraz zabrałem się za Ostatnie promienie słońca Gavriel Kaya, rekomendowaną mi przez A. Brzezińską, i jak na razie się nie zawiodłem. Bardzo dobrze napisana historyczna fantasy anglo-celtycko-wikińska. A na dodatek książka stanowi zamknietą całość, żaden tam cykl.


Też to męczę ale mam w oryginale i mój jeżyk odstaję od umiejętności autora. Ma jednak swój urok choć zastanawiam się czy to fantastyka czy historia z poprzekręcanymi nazwami:)
Czy jednak nie jest tak, że to ten sam świat co w pozostałych powieściach G.G. Kaya? Nawiasem mówiąc zwykle słyszałem głosy, że Ostatnie promienie są jednak słabsze od wcześniejszych powieści.
Offline
Profil
Wiadomość
Pustula
Postów: 308
Punkty: 708
Ja też słyszałem takie opinie, ale w takim razię muszę dopaść te inne książka, no bo jak ta jest najsłabsza, to ciekawe jak dobre są pozostałe. Ja jestem w jednej trzeciej i na razie bardzo mi się podoba. A historia to raczej nie jest, bo są elementy fantastyczne.
Out of the night that covers me,
Black as the pit from pole to pole,
I thank whatever gods may be
For my unconquerable soul.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Ulcus
Skąd: Omicron Theta
Postów: 593
Punkty: 1430
Ok, Inwazja jaszczurów zaliczona. Cóż mogę powiedzieć o tej powieści? Na pewno to, że dzisiaj taka książka zostałaby wyśmiana na forum publicznym. Fabuła totalnie nierealistyczna (na tyle, na ile można mówić o realizmie w sci-fi :P), ale jednak z zaciekawieniem zagłębiałem się w kolejne, grubymi nićmi szyte, etapy ewolucji płazów gatunku Andreas Scheuzeri.

Powieść wzorowana w sporej większości na tzw. powieści dziennikarskiej, co oznacza, że czytelnik musi się przedzierać przez imitacje artykułów prasowych. Ciężka przeprawa, zaręczam, jednak suma sumarum, nadaje to powieści efekt bliskości z naszym światem.

Książkę polecam jako eksperyment literacki. Fabuła jakoś specjalnie nie powala. Brak wyraźnie zarysowanych postaci. Jednak po skończeniu nie miałem uczucia, że czas spędzony na jej przeczytanie w jakikolwiek sposób mogę nazwać czasem straconym.
If you don't eat yer meat, you can't have any pudding! How can you have any pudding if you don't eat yer meat?!
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
A ja aktualnie jestem w trakcie Żaren Niebios Kossakowskiej. I co? I to, że nie lubię endżel fantasy jak jasnachoroba, książkę wzięłam bo nic innego na dworcu nie mieli jak jechałam do Puław. Nie żeby endżel fantasy była jakaś specjalnie zła, ale za to na pewno jest tak przewidująca, tak toposowa i archetypiczna i tak do bólu damska, że aż. Mówcie co chcecie, ale endżel fantasy skończyło się na (killemall) Armii Boga.
A przeczytam bo ładną ma okładkę. I bo głupio jest zacząć czytać i nie skończyć. Może, powiadam, może jakoś później pojawi się coś ciekawego niż tylko smukłe, bezwzględne i do-bólu-ludzkie anioły i mroczne skrzydlate demony z dymiącymi 44 Magnum w pazurzastych dłoniach.
Offline
Profil
Wiadomość
Pustula
Postów: 308
Punkty: 708
squirel napisał:
Mówcie co chcecie, ale endżel fantasy skończyło się na (killemall) Armii Boga.


Święte słowa
Out of the night that covers me,
Black as the pit from pole to pole,
I thank whatever gods may be
For my unconquerable soul.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: z krypty
Postów: 1317
Punkty: 2920
I, tam.
Ja lubię. To, że jest archetypiczne wcaleawcale mi nie przeszkadza.

Twardziele Kossakowskiej, cwaniaki Ćwieka, lubię chłopaków i tyle :)

to jak z bajkami - przecież od razu wiadomo, że wilk jest zły, ale przecież słuchasz bajki do końca, a świadomość tego, że wilk jest taki a nie inny nie psuje Ci przyjemności z odbioru.

Ale może ja po prostu mam wysoką tolerancję na takie rzeczy, bo poczytuję od czasu do czasu romanse :) a to już taki archetyp, że jeny.
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: z nocnej wycieczki
Postów: 1975
Punkty: 4524
Wszystko opiera się mniej lub bardziej na pewnych archetypach. Tylko jedni potrafią je rozróżnić, a inni nie. Dobrze gdy autor ma tego świadomość.
A coś takiego jak fantasy to jest jeden wielki zbiór archetypów.
Co do endżel-nie znam pani K., a i zbyt wielu endżel niestety również. Zwykle jednak rozczarowują mnie głównie poprzez wsadzanie w anielskie buty "typowych" historii. Brak mi porządnego ultra christian fantasy popełnionego najlepiej przez teologa z duża ilością wątków filozoficzno-religijnych. Może coś polecicie?
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: z krypty
Postów: 1317
Punkty: 2920
Poza panią Lidią K. i Jakubem Ć. nie kojarzę nic innego z endżel fantasy, z chęcią sięgnęłabym po kolejną taką książkę, jak kojarzy Wam się jakiś tytuł, dajcie znać.

Merlinie, może Dan Brown? :D
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: z nocnej wycieczki
Postów: 1975
Punkty: 4524
Gomora napisał:
Merlinie, może Dan Brown? :D


Gdyby nie był tendencyjny i niedouczony...
Też apeluję o jakieś endżel namiary-pewnie coś niepolskiego jest...
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz