Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
Ostatnio czytam
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Heh, trochę z innej beczki, bo temat nazywa się "Ostatnio..."

Wskrzeszam własne czytelnictwo. Dopiero co skończyłem "Neuromancera" Gibsona i powiedzieć muszę, że żałuję, że kiedy go skończyłem czytać, to godzina była około pierwszej w nocy, kiedy mało byłem przytomny. Ale wciąga i zdecydowanie coś w sobie ma, jeśli lubi się tą estetykę brzydoty i brutalności, typową dla cyberpunku i wielu innych "...punków", którą ja po prostu uwielbiam.

Teraz pora na kolejnego Gaimana, tym razem "Chłopcy Anansiego". Już za połową, zobaczymy co z kolejki będzie następne.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Papula
Postów: 16
Punkty: 36
Po raz Enty czytam "Chłopców z placu broni" oraz "Jądro ciemności".

Pierwsza książka jest dobra do czytania przy zupie pomidorowej z ryżem, wtedy jakos tak bardziej sobie wyobrażam ten cały "Nemeczkowy świat", co do Jądra jak zwykle szukanie analogii z czaesm apokalipsy ... i jedno i drugie ... BooOOOOoooskie,
Offline
Profil
Wiadomość
Papula
Postów: 23
Punkty: 46
Właściwie chyba z ulicy Pawła, ale też ich lubię:)

Nie wiem jak głęboko siedzisz w temacie i które wydanie czytałeś.
Te z lat 50-tych mają moją ulubioną szatę graficzną.

Jeśli chodzi o tłumaczenie, to do końca lat 80 jakoś było robione z niemieckiego, więc wersja jest nieco skrócona. Dopiero potem zrobiono z oryginału, czyli z węgierskiego.

Niedawno -2 lata wstecz - wyszła edycja, która łączy dwie półki tego co dobre - czyli ilustracje z lat 50-tych i tłumaczenie z węgierskiego.


Co do Jądra ciemności, to specjalnie doszukiwać się analogii nie trzeba, bo są aż nadto widoczne. Czas Apokalipsy jest właściwie adaptacją, choć nieco zmodyfikowaną, jeśli chodzi o czas akcji, czy lokalizację, ale jednak stanowi bardziej parafrazę powieści, niż podejmuje polemikę z nią, czy przejmuje elementy na zasadzie inkrustu jedynie.

Ja osobiście najbardziej lubię opening - jak łopatki śmigła przechodzą w łopatki wentylatora i akcję z serfowaniem przy ostrzale bodajże i zapachem napalmu o poranku.

Pozdrawiam.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
No, ktoś coś napisał, mogę pochwalić się swoimi czytelniczymi ekscesami:

Skończyłem "Chłopaków Anansiego". Z początku miałem bardzo złe odczucia ("drugie Nigdziebądź..." oraz "kontynuacja zakończonego...";), ale ze względu na styl i inne walory nie rzuciłem książki w czort. Nie żałuję.

Gaiman w bardzo ciekawy sposób książka podejmuje niektóre myśli, które zamieścił w "Amerykańskich bogach" i stawia je w kompletnie odmiennym świetle. Do tego dochodzi lżejszy styl, chociaż mniej akcji. No i znany smrodek amerykańskiego snu. Nie chcę spoilować, więc umilknę.

Teraz wziąłem się za dwie książki. Normalna - "Wyjście z cienia" Zajdla (bogactwo własnej półki) i lektura do WC - "Czarnoksiężnicy z krainy osobliwości", czyli humoreski fantasy, pod redakcją kogoś. Relacja już wkrótce.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Pustula
Postów: 396
Punkty: 896
Ostatnio wpadła mi w łapki bardzo dobra książka pt.: "Bieguni" Olgi Tokarczuk.

Od samego początku książka zrobiła na mnie wielkie wrażenie i nie zawaham się użyć stwierdzenia, że to jedna z najlepszych książek tej autorki jakie czytałam (chociaż muszę przyznać, że "Prawiek i inne czasy" też mi się podobał).

Książka przypomina dziennik z podróży i jest podzielona na krótkie historie związane z momentami, które wydarzyły się w przeszłości jak i takimi, które dzieją się we współczesnych realiach.

Naprawdę polecam! Dawno nie czytałam tak dobrze napisanej książki.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Ja ostatnio skończyłem "Wyjście z cienia" Zajdla.

Fajniutka książka. To, za co lubi się tego pana. Niebanalny pomysł na świat, sens książki, chociaż być może czytaliśmy u niego o tym samym już kilka razy, to jest to spojrzenie na sprawę z zupełnie innego punktu widzenia.
Pierwsza napisana, trzecia wydana powieść z nurtu sf socjologicznego Zajdla. Polecam.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Postów: 613
Punkty: 1465
"Inny wiatr" U. K. Le Guin (tłumaczenie Pauliny Braiter). Styl jak w całym cyklu "Ziemiomorza" choć jakby widać, że autorka już dużo starsza (m.in. po tym, że silniej porusza i tak często eksploatowany temat strachu przed śmiercią). Na plus to, że Ged schodzi na dalszy plan. Na minus - w zasadzie nie ma jednego głównego bohatera (a szkoda, to wychodziło na dobre). Minusem jest to, że przez 3/4 grubości książki właściwie nic się nie dzieje. No, w "Czrnoksięzniku..." też prawie nic się nie działo, ale nie działo się dynamiczniej. I z pewną - nie wiem, jak to określić - poetyką.
Pewnym zgrzytem jest to, że "sucha kraina" okazuje się być... no, nie będę psuł przyjemności. Ale to dosyć zaskakujące. Tj. w porównaniu z tym, w jakim charakterze występuje w poprzednich częściach, bo w trakcie czytania można domyślić się na ho-ho stron zanim zostanie to wyjaśnione "oficjalnie".

A teraz łapię "Odyseję kosmiczną 2061" Clarke-a. Zobaczymy, czy to coś warte.
Update: niedużo warte. :/
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez AndrzejB 2009-06-26 10:31:31
Let the earth erupt in flame
It is enough to have the strength and knowledge
to raise our dream machines into the sky
Offline
Profil
Wiadomość
Pustula
Postów: 308
Punkty: 708
Kończę "Cienką czerwoną linię". Dobre. "Inny wiatr" mi się podobał. Niedługo biorę się za "Rosjanin w Czeczeni: Dziesięć kawałków o wojnie". Jeżeli chodzi o Clarke'a, to do mnie przemówiły dwie rzeczy jego autorstwa: opowiadania - świetny zbiór "Gwiazda" - oraz "Koniec dzieciństwa", taka ciekawa powieść o ufokach.
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez chimera 2009-06-25 14:54:02
Out of the night that covers me,
Black as the pit from pole to pole,
I thank whatever gods may be
For my unconquerable soul.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Nowa Aleksandria :D
Postów: 729
Punkty: 1596
o, a czy w tym zbiorze było opowiadanie o tym samym tytule? Jeśli tak, to ja tą "Gwiazdę" na pracy maturalnej wspominałam, za Lemem, który wyrzucił owo opowiadanie z SF :D
Offline
Profil
Wiadomość
Pustula
Postów: 308
Punkty: 708
Było, było, dobrze kojarzysz.
Out of the night that covers me,
Black as the pit from pole to pole,
I thank whatever gods may be
For my unconquerable soul.
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz