|
Merlin
|
|
Skąd: z nocnej wycieczki Postów: 1977
Punkty: 4531
|
Wybrałbym się na to. Zwłaszcza, że nie mam pojęcia o anime,a chętnie bym się dokształcił-gdzie można kupić bilety?
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Słowik
|
|
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli Postów: 3889
Punkty: 11573
|
W Bajce off course. Jeśli chodzi o początek to Ghibli jest bardzo dobre. Filmy zostały zauważone przez zachodnią publiczność i dobrze przyjęte (Oskar za animację dla Spirited Away). Poza tym, przynajmniej w tych, które widziałem, jest bardzo magiczny, baśniowy wręcz klimat i kilka obcych naszej kulturze pomysłów. Ruchomy Zamek Hauru, który oglądałem dzięki uprzejmości Excraya ma naprawdę wiele motywów bliskich fantasy i mógłby być niezłą inspiracją. O Ziemiomorzu nie trzeba chyba wspominać.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Wania
|
|
|
|
Kiedy i gdzie mozna kupic taki karnet?
Co do starych anime, to jestem w posiadaniu DB GT i Generała Dajmosa (wersja z P1).
Osobiście obejrzalem ostatnio Monstera i muszę powiedzieć, że od czasów FMA żadne anime nie zrobiło na mnie takiego wrażenia. świadczy o tym choćby fakt, że całość, czyli 74 odcinki obejrzałem w ciągu dwóch weekendów.
Anime opowiada historię młodego i dobrze się zapowiadającego lekarza z japonij (Kenzo Tenma), który przyjeżdża do niemiec by tam się uczyć. Po ukończeniu studiów podejmuje pracę w jednym ze szpitali (nazwy mista nie pamiętam). Wszystko układa się w jego zyciu sielsko - anielsko. Wkrótce ma otrzymać awans, ma narzeczoną - córkę dyrektora szpitala, w któyrm pracuje itd.
Pewnego dnia do szpitala trafia śpiewak operowy. Kenzo ma operować jakiegoś turka, ale dyrektor postanawia, że ma się jednak zająć spiewakiem. Doktor ratuje go. Głośno jest o tym w mediach i znów wszyscy są szczęśliwi. Nastepnego dnia jednak Tenmę spotyka pewna stara kobieta - żona zmarłego i oskarża go o to, że to przez niego zmarł jej mąż. Kenzo jest (oczywiście) wstrząśnięty. Spotyka się ze swoją narzeczoną, ta mówi mu, że dobrze postapil, że ludzie nie są równi itd. Kilka dni później do szpitala trafia dzieciak postrzelony w głowę. Uratować go morze oczywiśce jedynie nasz kenzo. Zakłada więc kitel i wczodzi na salę operacyjną. Już ma zaczynać, gdy okzuje się, że do szpitala trafił burmistrz miasta w którym szpital ten się znajduje. Dyrktor nakazuje Tenmie się nim zająć, on jednak odmawia. Argumenty typu "burmistrz obiecał nam dotację" nie działają. Tenma ratuje dzieciaka, a mer umier. Jedna ważna rzecz - akcja ma miejsce na kilka lat przed zburzeniem muru berlińskiego (to ważne). Życie tenmy się odmienia, traci przyjaciół i narzeczoną. Swoim kolegą rzyczy smierci i... tak też się dzieje. Oczywiście podejrzanym jest Tenma, ale prawda jest zgoła inna. Kino akcji i thriller psychologiczny w jednym. Na większości serwisów poświęconych anime Monster dostał oceny nie mniejsze niż 9/10, zazwyczaj 9.5/10 Gorąco polecam.
"Enjoy little things and the big ones will take care of themselves" - Garfield
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Jurek
|
|
Skąd: stąd nie widać Postów: 194
Punkty: 917
|
EEE kurcze. To może być naprawdę fajne.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
A ja mam wyjątkowo niską tolerancję na Anime. Kiedyś, w dzieciństwie, na Polonii 1 oglądało się i W królestwie kalendarza i Yatamanów, ale tak genialnych bajek ze skośnookiej sfery kulturowej już nie robią, a zamiast tego jakieś straszne animiaste rzeczy...
Z resztą, co tu dużo mówić, Japończycy mają dobre tylko horrory. ;P
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Słowik
|
|
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli Postów: 3889
Punkty: 11573
|
Już od jakiegoś czasu o tym słyszałem, wszyscy mi polecali, ale skąd brać czas na oglądanie. Potem zrobił się jakiś szum wokół tytułowego rekwizytu. Dzisiaj mam dużo czasu dla siebie i do 14 komputer, postanowiłem wreszcie odpalić. I tak oglądam już 6 odcinek i ciężko mnie będzie oderwać.
"Death Note" to anime, które opowiada o pewnym specyficznym notesie, zgubionym przez jednego z bogów śmierci. Imię i nazwisko każdej osoby, którą się widziało, zapisane na jednej z kartek skutkuje jej śmiercią w niecałą minutę. Dodatkowo można wpisać również sposób i okoliczności śmierci, które zostaną spełnione. Notes trafia w ręce młodego chłopaka o imieniu Light, który, po wypróbowaniu jego skuteczności, postanawia zrobić dobry użytek i wyczyścić świat ze zbrodniarzy. W ten sposób zaczyna się cała zagmatwana jak metr sznurka w kieszeni intryga, w którą bardzo szybko mieszają się międzynarodowe komórki wywiadowcze i znany na świecie ekspert kryminalny o pseudonime L, który postanawia za wszelką cenę odnaleźć winnego śmierci setek ludzi mordercę.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Krzak
|
|
Skąd: Puławy/Lublin Postów: 1884
Punkty: 4402
|
Słyszałem. Nie oglądałem anime, a pierwszą część filmu zrobionego na jego podstawie. bardzo dobry. Naprawdę ciekawy scenariusz i graficzne rozwiązania, przedstawiające różnych bogów pośród ludzi. Japończycy potrafią. Polecam  .
tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
drAq
|
|
|
|
Obu częściom filmu(choć dobrym), daleko do anime  A tak dla śmiechu zajrzyjcie tutaj 
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Krzak
|
|
Skąd: Puławy/Lublin Postów: 1884
Punkty: 4402
|
DrAqu, a masz drugą część?
tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
A ja dziś (nie uwierzycie) zachęcona przez znajomego ("spodoba Ci się, to takie coś co lubisz"), obejrzałam sobie pierwsze odcinki 25-odcinkowej serii anime pt. "Ghost Hunt". Historia opowiada o pewnej licealistce, która chcąc nie chcąc trafia do pracy u kolesia, który zajmuje się łowieniem duchów w sposób, powiedzmy, nałkowy. Pierwsze odcinki opowiadają więc o "sprawie" nawiedzonej szkoły, w której przesuwają się przedmioty, ściany dudnią, słychać kroki i pukania, etc. Dodatkowo na miejsce przybywa też cała masa konkurencji: jacyś kapłani voodoo czy innych szintoistycznych zaorastriańskich klasztorytów, chrześcijański egzorcysta i medium. Robi się tłok a domniemane duchy harcują i robią ludziom krzywdę.
Serialik nie jest straszny ani odrobinkę (swoją drogą niech no ja sobie tylko przypomnę z kim ja kiedyś kiedyś na jakimś konwencie oglądałam jakieś horrory anime i niechno ten ktoś mi powie jakie miał tytuły, jeśli pamięta... mam ochotę je obejrzeć, bardzo). Nie jest też superświetny. Fabuła jest naciągana, nieautentyczna, chwilami głupawa. Bohaterowie płascy i mają te swoje wielgachne oczy i małe usta ale... bawiłam się świetnie. Faktycznie, fajne. Głupie, prostackie, ale fajne. :-)
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|