|
Gwindor
|
|
Skąd: Caliban Postów: 826
Punkty: 1981
|
Osobiście niewiele grałem w przygodówki, zawsze denerwowało mnie to, że jest tylko jeden jedyny sposób rozwiązania danego problemu..np drzwi można otworzyć tylko kluczem, który trzeba odebrać X, nie można włamać się za pomocą wytrycha czy wyważyć je łomem..to strasznie ogranicza moim zdaniem. Jeśli znacie jakieś przygodówki, które jednak nie są tak jednokierunkowe, to chętnie bym je poznał!
"I can't believe life's so complex when I just wanna sit here and watch You undress"
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
Gwindor napisał: Jeśli znacie jakieś przygodówki, które jednak nie są tak jednokierunkowe, to chętnie bym je poznał!
Gwindor: coś specjalnie dla Ciebie.
Ta gra jest uznana za przełomową w produkcji przygodówek. Masz w niej wpływ niemalże na wszystko, sam decydujesz co zrobić, co nie i w jaki sposób czy w jakiej kolejności. Silnie zaznaczony upływ czasu- czasami przy klawiaturze można autentycznie doznać stresu który odczuwałaby główna postać gdyby nie była programem komputerowym, a to wszystko dzięki nowatorskim filmowym rozwiązaniom.
Gra jest nieco trudna do sterowania, ale szybko się człowiek przyzwyczaja.
Uwaga, powiadają, że groźna dla psychiki. :-)
A tutaj masz recenzję doskonale opisującą rewolucyjny charakter tej zabawy.
Pozdrx. :]
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Gwindor
|
|
Skąd: Caliban Postów: 826
Punkty: 1981
|
Dzięki, słyszałem co nieco o tej grze i się zastanawiałem, czy w to zagrać, teraz wiem, że warto!
"I can't believe life's so complex when I just wanna sit here and watch You undress"
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Krzak
|
|
Skąd: Puławy/Lublin Postów: 1861
Punkty: 4356
|
Parę miesięcy temu grałem w demo Fahrenheit. bardzo dobre i dobrze się zapowiadające. Szkoda, że takie krótkie. Ma ktoś tą grę? Bardzo chętnie bym zagrał.
Cóż, w dzisiejszych czasach już bardzo mało grywam we wszelkiego rodzaju gry, ale kiedyś kiedyś...
Pamięta ktoś serię przygodówek "Goblins"  ? To były gry!
Jednak chyba moją pierwszą przygodówką była wydana na 6 dyskietkach gra Universe. Jeszcze na Amigę. Dokładnie nie pamiętam, chyba się ratowało wszechświat  .
Później namiętnie grałem w polską przygodówkę (także na Amidze, a jak!) - Mentor. Grało się młodym gitarzystą, który szukał ludzi do kapeli rockowej. Żeby zdobyć perkusistę trzeba było polecieć na Marsa i przywieźć mus tamta piwo, wokalistę zaś znajdowało się na bezludnej wyspie  .
Niestety nie grałem w The Longest Journey, ale słyszałem swojego czasu sporo o tej grze i chętnie bym pożyczył jeżeli ktoś posiada.
tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
Krzaku: ja mam TJL. Jeśli nie skombinujesz sobie do tego czasu mogę Ci przekazać grę przez R-konowiczów w marcu. No chyba że się wybierasz, to mogę Ci ją przekazać również osobiście. ;-)
Tylko musisz mi przypomnieć ze 3 dni przed 14 marca.
A co do Fahrenheita. Jeśli godzisz się na paskudne piracenie to mogę Ci (Wam, jeśli na piracenie godzi się też np. Gwindor) grę przegrać. Mam pełną wersję gry PL na DVD.
___________________ Ostatnio zmodyfikowany przez 2011-11-25 20:03:36
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Gwindor
|
|
Skąd: Caliban Postów: 826
Punkty: 1981
|
Dzięki, to bardziej kwestia wymagań sprzętowych i miejsca na dysku niż posiadania samej gry..
Tak mnie nakręciliście na przygodówki, że sobie pogrywam w Discworld teraz.. pamięta to ktoś jeszcze? 
"I can't believe life's so complex when I just wanna sit here and watch You undress"
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Krzak
|
|
Skąd: Puławy/Lublin Postów: 1861
Punkty: 4356
|
squirel napisał: Krzaku: ja mam TJL. Jeśli nie skombinujesz sobie do tego czasu mogę Ci przekazać grę przez R-konowiczów w marcu. No chyba że się wybierasz, to mogę Ci ją przekazać również osobiście. ;-)
Tylko musisz mi przypomnieć ze 3 dni przed 14 marca.
Niestety sam się nie wybieram. Moje kroki corocznie w tym miesiącu kierują się ku Katowicom.
Przypomnę przypomnę. I będę bardzo wdzięczny za obie te gry, bo jakoś nie orientuję się nawet kto ze znajomych mógłby to mieć. Pirackie wersje gier mi zupełnie nie przeszkadzają. To nie płyty z muzyką  . Będę dźwięczny i zobowiązany!
A pamięta ktoś taką przygodówkę jak Jack Orlando?
Boże, narobiłem sobie ochoty na jakąś grę przygodową  .
___________________ Ostatnio zmodyfikowany przez 2011-11-25 20:06:48 tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
Krzaku: ok, w takim razie nie ma problemu. :-)
A ja jeszcze chciałabym przypomnieć o mojej ulubionej przygodówce śledczej, mianowicie o doskonałym Still Life:
Wcielamy się w postać młodej pani detektyw, aby rozwiązać zagadkę bardzo brutalnej serii zbrodni. Ofiarami padają kobiety lekkich obyczajów, jak za starych dobrych czasów Kuby Rozpruwacza. Tajemniczy morderca bawi się z nami w kotka i myszkę.
Żeby jednak rozwiązać zagadkę nasza bohaterka musi cofnąć się w przeszłość. Lektura pamiętnika jej dziadka, niejakiego detektywa Gusa MacPhersona znanego już przygodówkowcom z innej gry - Post Mortem, odkrywa kolejne dno współczesnych morderstw.
Jednym słowem: śledztwo, tajemnica, klimat, psychopata. Przepiękna grafika, doskonała muzyka, dobrze zrobiony dubbing, ciekawe nawiązania. Absolutny must dla fanów zagadek detektywistycznych i świetnie skonstruowanych scenariuszy. :-)
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
Jakoś z miesiąc temu zaczęłam w końcu grać w Dreamfalla i powiem, że wcale mi się nie nie podoba. Nawet coś w tym jest. A spotkanie z Charlim prawie mnie rozkleiło. :-)
Dla niewiedzących: Dreamfall to druga część Najdłuższej Podróży.
___________________ Ostatnio zmodyfikowany przez 2010-11-18 19:16:30
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
Będąc na L4 zagrałam w najnowszą (z 2010 chyba, ale najnowsza chronologicznie) grę autorki Gabriel Knighta, czyli w Dark Matter. Wow. WOW. Wprawdzie opowieść o iluzji i neurologii nie przebiła mi trzeciej części Gabriela ani The Longest Journey, ale z impetem wdarła się na trzecie miejsce finałowej trójeczki.
Gray Matter opowiada historię dziewczyny 'na gigancie' o imieniu Sam, która jest kanciarką i iluzjonistką (taką od królików, kapeluszy i sztuczek karcianych). Sam podróżuje do Londynu na zdezelowanym motocyklu, który psuje jej się po drodze i tym sposobem ląduje w środku nocy w okolicach Oxfordu, we dworze Dra Stylesa. Doktor Styles, z kolei, to niegdyś wzięty neurobiolog który po przeżyciu pewnej tragedii, zamyka się w swym wielkim domu i całe swe życie poświęca nieco dziwnym eksperymentom naukowym.
Więcej spoilować nie będę, zdradzę tylko że opowieść jak w GK3 snuje się niczym dziwna baśń, postacie są wyraziste i mocne, głosy i muzyka piękne, plansze najbardziej efektownie narysowane jakie w życiu widziałam. Zagadki tylko jakieś proste, ale oprócz tego opowieść jest naprawdę super. Gra na miarę Jane Jensen.
Kilka obrazków:

___________________ Ostatnio zmodyfikowany przez 2012-04-02 18:22:39
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|