Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
Ciupcianie w papuciach
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3794
Punkty: 11339
Po długim podlewaniu i pieleniu, kwiatki z sesji Victoriany:

MG: Jaca

Bohaterowie:
Elizabeth Poitiers (Ayame)
Pan Dee (gwyn_blath)
Mike (Bioły)
Igor Kuzniecow (Gwindor)
William Davenport (Słowik)


***
Genialny Gnomi Wynalazca Igor Kuzniecow zaprosił na bal córkę swojego przyjaciela. Kiedy ta staje na szczycie schodów w swojej modnej zielonej i falbaniastej kreacji, MG opisuje: "wygląda jak mała choinka"

***
Igor Kuzniecow jedzie z panną Jenny powozem na bal do Norhcote'a. Słychać strzał i kula przelatuje przez kapelusz gnoma. Ten nurkuje pod ławkę w powozie i ciągnie za sobą panienkę krzycząc:
- Pochyl się głupia!

***
Elizabeth Poitiers chcąc dowiedzieć się, co się stało z gnomem, znalazła przykrywkę w postaci nie do końca trzeźwej panny Jenny. Wtaszczyła ją na piętro i otworzyła drzwi zza których słychać było rozmowę, wpychając pannę Jenny do środka i mówiąc jednocześnie: "Panno Jenny, to na pewno nie jest łazienka"

Opis MG dla graczy rozmawiających w pokoju: "do środka wtacza się mała zielona kula"

***
Fragment rozmowy prowadzonej wcześniej w pokoju:
Igor Kuzniecow: Igor Kuzniecow, Genialny Gnomi Wynalazca, oto moja wizytówka (Gwindor podaje wizytówkę MG)
BN: Genialnie, takich ludzi nam trzeba. Jest pan z Rosji?
IK: Urodziłem się w Rosji.
BN: Zatem pewnie chciałby pan wrócić do ojczyzny.
IK: Ale ja nic nie zrobiłem!

dalsza część rozmowy na temat fabryki, która ma stanąć właśnie w ojczyźnie gnoma:
BN: Fabryka będzie należała do pana.
IK: Świetnie, rozbiorę ją na części i przywiozę do Wielkiej Brytanii.

***
Elizabeth Poitiers po wybuchu bomby na przyjęciu, szuka gnomki w pokojach, a potem w toalecie. MG opisuje: "Znajdujesz ją w umywalce. Wygląda na zmęczoną".

***
Tym czasem dwa szurołaki: Mike i jego kumpel, którzy podłożyli bombę pod domem Northcote'a w trakcie przyjęcia. Kumpel Mike'a ma element stroju, który ewidentnie świadczy o jego wywrotowych poglądach (nie pamiętam, co to było):
Mike: Zdejmij to, od razu widać, skąd jesteś.
Kumpel: Skąd widać, że jestem z Lancaster?

***
Bioły, grający Mike'em zastrzega mistrzowi gry, że wykupił garderobę na etapie tworzenia postaci:
Bioły: Mam szafę!
Jaca: Mieszkasz w niej?

***
przenosimy się do posiadłości Davenporta w okolicach Westward Ho! gdzie Igora Kuzniecowa prześladuje duch jednego z przodków Williama, opętujący jego córeczkę Camilę. Igor przegania go sprzed drzwi swojego pokoju:
IK: idź stąd i zajmij się tym, co robisz, kiedy nie jesteś małą dziewczynką.

***
Ten sam Igor uciekając przed gospodarzem domu wpada na szczupaka przez uchylone drzwi pod nogami pana Dee do jego pokoju. Majordomus Gustaw, który wnosił akurat bagaże, pyta:
Gustaw: Co mam zrobić z tym panem
Pan Dee: Niech go pan wymiecie. Nie wiem, co się robi z gnomami.

***
Genialny Gnomi Wynalazca podbiega z ostatnią powieścią pana Dee w rękach. Pisarz myśli, że Kuzniecow chce go poprosić o autograf, ale ten mówi:
IK: Wskażę panu miejsca w książce, gdzie minął się pan z prawdą!

***
Elizabeth Poitiers i jej towarzysz Milton rozmawiają o spotkanym w drodze Mike'u, który dostał zlecenie na zabicie Williama Davenporta, szczuroczłowiek się przysłuchuje:
Elizabeth: Dobrze byłoby, żeby rozpoznał cele
Mike: Cele? Jakie cele, nie pójdę do więzienia.

***
Igor Kuzniecow, który chce, aby służący hrabiny poszli z nim zbadać mroczne zakamarki piwnicy w posiadłości Davenporta. Próbując ich do tego przekonać, mówi:
IK: Jestem majordomusem (Gwindorowi nie wyszedł test na bullshit, jego postać wyjmuje broń i celuje w służbę)
Służba: aaaa.... Majordomusem....

Po jakiejś godzinie przychodzi do nich znowu, aby pomogli mu wynieść książki z tej piwnicy:
IK: Ty pójdziesz ze mną! (widząc, że ten się ociąga dodaje) Nie martw się mam pistolet, nic nam się nie stanie.

***
Hrabina przekonana o tym, że ktoś chce ją porwać, mówi do Davenporta:
Hrabina: Może zorganizujemy bal? Dam w towarzystwie dżentelmena nikt nie porwie.
komentarz Słowika: Jakich dam? Mamy tylko jedną.
komentarz Gwindora: Może zaprosisz jakieś dziewki ze wsi?

***
Zapadła decyzja o balu. Majordomus Gustaw rozmawia z Mike'em, który jest przebrany za służącego:
Gustaw: Na czym ty się znasz?
Mike: Na grzaniu wody i zbieraniu chrustu.

***
MG opisuje początek balu:
Jaca: Wszyscy wchodzą do sali baletowej.

***
Hrabiny obaw ciąg dalszy:
Hrabina: Mam nadzieję, że jest dżentelmenem i nie będzie nastawał na moją cnotę.
Pan Dee (w myślach): Jaką cnotę, stara prukwo? Jesteś przecież mężatką.
Komentarz Gwindora: Jej cnota jest po dwóch przecenach.

***
Słychać krzyk w sypialni Kuzniecowa, który rozszyfrował kod w książce i dowiedział się, że grozi mu niebezpieczeństwo. Davenport, przejęty, pyta, co się stało.
IK: Nic się nie stało. Zawsze krzyczę, jak na coś wpadnę.


***
Rozmowa dwóch Rosjan, pijanych w sztok, tańczących na stole i tłukących kryształowe kieliszki przy toastach:
Kobarin: Polacy organizują powstanie.
Kuzniecow: Powstanie, fabryka powstanie.
Kobarin: nie, przewrót
Gwindor deklaruje akcję: robię przewrót na stole.

***
Ayame chce wprowadzić nowego BNa, swoją znajomą. Podała Jackowi jej opis, ten czyta, czyta, mina mu rzednie. Stwierdza, że może się zgodzić na to, to i tamto. Asia odbiera kartkę i stwierdza: "Hafciarstwo mnie nie interesuje".

Gwindor, którego bohater po libacji z Kobarinem wymiotował przez balustradę na główny hol domu Davenporta: "Hafciarstwo mógłbym sobie wykupić po ostatniej sesji"

***
SMS, który przyszedł do Gwindora w trakcie jednej z sesji:
"Ktoś w Twoim otoczeniu chce wyrządzić Ci krzywdę? Przez kogoś masz kłopoty, ktoś jest Twoim skrytym wrogiem - dowiedz się kim jest - pisz WROG na 7281/2,44 z VAT"

***
Pan Dee o butach, w których jej druga tożsamość przemycała podejrzany, szary proszek:
Dee: Te buty są plugawe i brzydzę się ich. Przeklinam ziemię, po której stąpały.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Ulcus
Skąd: Omicron Theta
Postów: 593
Punkty: 1430
To ja tak króciutko. I nawet nie z sesji samej w sobie, a sprzed sesji (L5K - prowadzi Jurek).

Wchodzi Słowik, który dopiero co wrócił z domu na stancję i zaczyna nas terroryzować: "Albo włączacie mnie do drużyny, albo włączam <<Taniec z gwiazdami>>".
If you don't eat yer meat, you can't have any pudding! How can you have any pudding if you don't eat yer meat?!
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Może to nie z sesji RPG, ale z przydługiej gry w Mall of Horror z rodziną (to święto zmarłych było u mnie niemal tak rodzinne jak wigilia):

- Grzechu, to może ja pójdę do ciężarówki szukać granatów?
- Antek, ale w tej ciężarówce nie ma granatów! Ja pójdę!
- Jak to nie ma?
- No powiedz mi, kto wozi w ciężarówce granaty?
- To ty nie wozisz w samochodzie granatów...?
- No nie!
- Dziwny jesteś...

"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Frederiksberg
Postów: 1726
Punkty: 3858
Tekst sprzed chwili - Bioły telefonicznie wymawia się od sesji, która właśnie się zaczyna:

"Jeśli jesteś dobrym mistrzem gry, to poradzisz sobie beze mnie!"

Nie wiem nawet, czy to LOLa warte... :P
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: Puławy/Lublin
Postów: 1861
Punkty: 4356
Można dodać, że Bioły chciał aby Gwindor mówił, że go tu nie ma, a gwindor dzwonił z telefonu Biołego.
tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Gosh... co to była za sesja...?
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Bulla
Postów: 135
Punkty: 290
Pierwszy!!!

Selket, Piwo w piwiarni... Rozmowa z panem Bramanem.
pB(zabierając pusty metr piwa): Może kolejny metr?
Wszyscy:Nie!!!:)
pB: Moze pół metra chociaż?
S : Może 22 centymetry...?jeśli pan ma...
pB(mina-bezcenne): MAM...



Selket podczas zbierania
- Zgubiłam Fallarowego ptaszka....
Pamiętam, kiedy to wszystko będzie znowu....

<-Ej, ja nie używam IE... To wszystko kłamstwa!
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Car Luxurians
Skąd: Medysławowo
Postów: 2109
Punkty: 7812
No i nie zdążyłam... ;)

Ale się szepiasie! :P Poza tym przy tyh 22 sentymetrah to mnie samą hyba najbardziej zatkało :) No, i koniesznie należy wspomnieś o tym, o szym Gomora zapewne zapomnieś nie pozwoli- pełen profesjonalizm pana kelnera, któremu nawet mięsień na twarzy nie drgnął był... :)


Następną rzeszą jest to, że Pan Taksówkarz faktysznie jakieś niestworzone historie opowiadał, hosiaż kto nie słyszał - trudno mu będzie sobie wyobraziś :) Ale w pewnym momensie Misiek z niedowierzaniem na twarzy:
- hyba się zgubiłem w treśsi
- Sofnij się od poprzedniego posta :P
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Selket 2008-11-29 01:10:55
ONE LIFE. LIVE IT.

Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: z krypty
Postów: 1317
Punkty: 2920
Prawda, prawda, brawo ten pan. :)
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Frederiksberg
Postów: 1726
Punkty: 3858
A mi się też bardzo spodobał inny tekst Selket z tegoż wieczora, gdy trafnie odpowiedziała na pytanie ogółu:

"Dlaczego na wieży pali się światło?"

"Trinovantes czyta komiksy!"

(ogólna radość)

"No co, może i ma boską moc, ale wciąż nie może czytać po ciemku!"

Żelku, rządzisz :) zostałaś królową wieczora ;)
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz