Colonial Command Centre podaje, że na planecie SKP-1 zauważono stworzenie o masywnym ciele, okryte grubą, szarą skórą, prawie całkowicie pozbawioną włosów, słupowatymi, trójpalczastymi, zakończonymi kopytami kończynami. W okolicy nosowej posiadało rogowe wyrośla, pierwsze osadzone na kości nosowej, drugie na kości czołowej. Oczy i uszy małe.
Stworzenie to, zidentyfikowane później jako rhinoceros unicornis, czyniło istny pogrom wśród roju xenomorphów. Nawet tak groźne drapieżniki nie były w stanie powstrzymać furii nosorożca. Jeszcze większym zdumieniem napawa relacja, zgodnie z którą Rhinoceros odgryzł głowę predatorowi, który obrał go za cel. Próby kontaktu z oszalałym zwierzęciem spełzły na niczym, w odpowiedzi na prośby o identyfikację nosorożec warczał "Grrri... grrri...".
Nosorożca widziano również w świątyni mrocznego boga Ercekaika. Zgromadzeni wyznawcy składali krwawe dary do foliowych woreczków. Jeden z klubowiczów został zaciągnięty do ołtarza siłą, jednak z pomocą rhinoceros unicornis udało się zwieźć kultystów. Przekonani, że krew grimuaryty nie zadowoli Ercekaika, wypuścili go.
|
Profil
Wyszukaj
Odpowiedz
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||



