|
Obydwoje oraz żadne z nich w pełni. Trzecia płeć po prostu.
i moje pytanie:
dokąd udaje się moja długo gromadzona w trakcie tygodnia regularnego chodzenia do pracy chęć, żeby w końcu w wolny od kieratu dzień zrobić coś, nadrobić coś, coś zdziałać, bo ja wiem: świat ruszyć z posad?
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
|