Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
LARP Motyczowy - 17.07.08
Grimuar
Ulcus
Skąd: Wzgórze
Postów: 731
Punkty: 1720
Swój strój mam. (Popełniłem sobie bluzę ze zgrzebnej wełny. Totalna kompromitacja krawiecka, ale ujdzie w tłumie :).)
Rekwizyty do moich kłestów popełnię/skombinuję (raczej).

PS. Rozumiem, że w tej edycji nie bedzie jajek? A co będzie? :)
When you have eliminated the impossible, watch out for its vengeful friends.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Kapituła
Moderator
Ulcus
Postów: 1037
Punkty: 2519
A ja zapłaczę, bo mimo początkowego oporu (mgr wzywa) chciałam się do was przyłączyć, a tu jak w jakimś zafajdolonym "Oszukać Przeznaczenie" rozwaliłąm sobie stawik skokowy i teraz na jednym kulasie przemierzam dom.
Nimfomańska wampirzyca z próchnicą zostaje w domu bu huhuhuhu ;(
Sorry for letting you down :-(
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Ulcus
Skąd: Omicron Theta
Postów: 604
Punkty: 1457
POZOR POZOR!!!

Odjazdy do Motycza Leśnego:
1. Dla ludzi, którzy coś przygotowują: 15.35 Dworzec Główny PKP
2. Dla ludzi, którzy nie przygotowują nic: 17.35 (i jest to odjazd OSTATNI!!! więc jak ktoś się spóźni to jest niezły fakap!!!)

Ludzie, nie mam wszystkich questów, for god's sake!!!
If you don't eat yer meat, you can't have any pudding! How can you have any pudding if you don't eat yer meat?!
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11573
Nimfomańska Wampirzyca z Próchnicą tak łatwo Ci nie ujdzie, Braids. Nie darujemy sobie możliwości zobaczenia Cię w kolejnym wcieleniu.

Kto jedzie późniejszym pociągiem?
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Erosio
Postów: 471
Punkty: 1066
Późniejszym znaczy tym o 17.35? Planuję tym właśnie jechać, mam nadzieję, że zdążę przyjechać na PKP prosto z PKS :P
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11573
Misja wykonana. Pojechaliśmy, zagraliśmy, kucharka zakończyła imprezę po północy. Moim zdaniem było fajnie, ja poza dwoma małymi zgrzytami bawiłem się wyśmienicie.

Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy stworzyli LARPa i wzięli w nim udział.
Pozdrowienia dla Panoramixa!
A teraz idę wreszcie spać.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Ulcus
Skąd: Omicron Theta
Postów: 604
Punkty: 1457
Uff... przyznam szczerze, że cieszę się, że już po wszystkim. Nie wiem jakim cudem to wszystko się udało, ale ważne, że jednak tak :)

Jeszcze raz pragnę podziękować tym, którzy włożyli swój wysiłek i wolny czas po to, aby dzieciaki tego wieczora mogły się bawić. A same mnie zapewniły, że tak było.

Mam nadzieję, że nie była to ostatnia okazja do współpracy z Fundacją (pomijając MWM oczywiście :P ), a następne również będą owocne. :)
If you don't eat yer meat, you can't have any pudding! How can you have any pudding if you don't eat yer meat?!
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Papula
Postów: 6
Punkty: 19
Serdecznie dziękuję za wspólnie spędzony czas podczas larpa. Jak zwykle miła atmosfera i niezapomniane wrażenia. :)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Niflheimr
Postów: 1784
Punkty: 3984
Ja również dziękuję wszystkim za udział i za starania, by jednak ten LARP się odbył i jakoś przeszedł. Przed grą, już w Motyczu, miałam jak najgorsze przeczucia, a naszą przyszłość widziałam jako Wielką Czarną Otchłań pochłaniającą cały event. Fakt faktem, nie wszystko się do końca udało, ale też nie było strasznych fakapów, a dzieciaki dobrze się bawiły. Jak zwykle okazało się, że Klub ma zbiorową umiejętność "Robienie Wszystkiego Na Ostatnią Chwilę" na +4. Tym niemniej mam nadzieję, że następnym razem uda się to wszystko przygotować choć dzień wcześniej ;)

Dziękuję raz jeszcze wszystkim, a w szczególności:
- Andrzejowi S., za umożliwienie nam zrobienia czegoś takiego, bronienie nas przed kucharką i ogólne hołubienie;
- osobom, które sobie wymyśliły questy trzymające się kupy;
- wszystkim, którzy przywieźli / przygotowali rekwizyty i surowce; na specjalne wyróżnienie zasługuje Selket, która znalazła puzzle na mapki dla wiosek;
- Miśkowi, który kupił bilety dla biedaków uwięzionych w korku na trasie linii 150;
- jeszcze raz Miśkowi i Słowikowi, którzy na mnie nakrzyczeli przed LARPem, gdy zaczęłam złowróżyć powodzeniu całego przedsięwzięcia;
- Umlemu za Magiczny Eliksir, rozpity już po LARPie przeze mnie, Ayame i Jacę;
- współgraczom za sesję Victoriany i wzajemne wsparcie w niedoli zafundowanej przez MG;
- współwracającym do Lublina, którzy starali się o miłą atmosferę (choć skażoną nieco nastrojami graczy w Victorianę) zarówno na stacji Motycz Leśny, gdzie sir William Davenport ma +18 do Cioci Gertrudy, a Kuba przemieścił się w czasie i przestrzeni, jak w pociągu i trolejbusie linii 150.

To mój ostatni wspólny projekt i ostatnie wspólne spotkanie w tym roku akademickim, dlatego cieszę się, że pomimo kilku fakapów było fajnie i mogłam się z Wami bawić :*

__________
Ostatnio zmodyfikowany przez gwyn_blath 2008-07-18 17:01:21
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Cuckoos nest
Postów: 937
Punkty: 2047
Moim skromnym zdaniem fajnie było. Może pod koniec dzieciaki już wymiekały ale szacun dla jednego, który dzielnie biegał w poszukiwaniu questa i nawet je sprawnie szybko wykonywał ;) dzięki tym którzy zapewnili miłą atmosferę po LARPie oraz nocą w trakcie konsumpcji słodyczy ;)

chętnych na różne "magiczne eliksiry" proszę o kontakt celem dopasowania zapotrzebowania konsumenta do płynu tudzież odwrotnie :D

Dzięki osobne dla Andrzeja S. za zaproszenie na imprezę, która w swojej formie okazała się dla mnie nowością oraz ciekawym doświadczeniem :)

Pozdro dla wszystkich BNów, tych, których widziałem i z nimi interakcjowałem oraz tych, których nie miałem okazji spotkać na terenie gry :)
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz