Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Miejscówki na LARPa
Postów: 4991
Punkty: 0
Hej hoł,
ponieważ w zaciszu mego małego chełmskiego pokoiku po godzinach powoli i nieśmiało rusza produkcja kolejnej holiłudzkiej superprodukcji LARPowej, postanowiłam poruszyć problem miejsc w których odgrywać w Lublinie można LARPy. Jak to z nami lublinianami jest. Mamy to miejsce, czy nie? Na ile przejadł nam się już Cebion i Grześ, ewentualnie co można zrobić z tymi miejscami, aby stały się "nowe" i mniej standardowo - codzienne? Gdzie szukać miejsc w Lublinie? Gdzie chcielibyście zagrać? Pozwólmy sobie nawet na marzenia, typu LARP na szczycie Wieży Trynitarskiej, czy inne takie. Ja ze swej strony wdzięczna będę za wszelkie pomysły, uwagi i uważki, jak bowiem udowodnił pewnej letniej nocy jeden sen, co wiele głów to nie jedna. Niech maszyna kreatywności ruszy już teraz i niech idea rośnie do niewyobrażalnych rozmiarów. :-)


__________
Ostatnio zmodyfikowany przez squirel 2008-07-21 17:58:31
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Car Luxurians
Skąd: Gdynia
Postów: 2747
Punkty: 9108
Niestety, Cebion się nie przejadł tylko nie wynajmują sali z powodu niegdysiejszej imprezy i zniszczeń (nie z naszej strony :) ). Szkoda, bo, z braku laku, był niezły. Przeciw Grzesiowi nie mam prawie nic poza tym, ze brak mu po prostu klimatu i trudniej zrobić scenografie.

Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
To gdzie się dziś gra LARPy w Lublinie?
Albo gdzie chcielibyście żeby się grało? :-)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Niflheimr
Postów: 1784
Punkty: 3984
Gdyby była odpowiednia pora roku i pogoda, na dworze zawsze jest fajnie ;) Ale w środku - nie mam pojęcia osobiście, mam nadzieję, że ktoś będzie miał jakiś genialny pomysł, bo też coś szykuję (a nawet dwa cosie ;) )
Jedyne w miarę fajne miejsce, jakie przychodzi mi do głowy, to Sjesta, ale obawiam się że wynajęcie sali to jednak trochę za dużo pieniążków.
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
A gdyby móc jednak puścić wodze fantazji w lubelskich realiach?
Offline
Profil
Wiadomość
Bulla
Postów: 135
Punkty: 290
mogę zawsze zrobić coś o czym marzyłem;)
mam dojścia, mogę popytać...kościół na noc da się zamknąć;)
Pamiętam, kiedy to wszystko będzie znowu....

<-Ej, ja nie używam IE... To wszystko kłamstwa!
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11570
Nie sądzę, żeby któryś ksiądz był na tyle otwarty, aby wpuścić bandę rpgowców do kościoła. A poza tym, nie wiem, czy bym się w takiej scenerii dobrze czuł.

A propos tak nietypowych jak kościół miejsc, może skansen albo zamek lubelski? To byłby dopiero megaLARP w oryginalnych wnętrzach z epoki.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: z nocnej wycieczki
Postów: 1977
Punkty: 4531
Miejsce postapokaliptyczne w stylu werfenstein to dawna zieleń miejska na Czechowie.
Bardzo chciałbym larpa militarnego na poligonie na górkach czechowskich.
Co do kościoła-proponuję ruiny w Chodlu, choć nie wiem w jakim są stanie. Niebawem mam nadzieję się dowiedzieć.
Wieża Trynitarska-miodzio. A może podziemia? Choć nie mają zbyt wielkich sal.
Zamek wychodzi z remontu i trochę nie bardzo sobie wyobrażam gdzie można by mieć ciekawe miejsce. Tamtejsze sale były raczej przeznaczone na ekspozycje niż prezentację wnętrz. Może coś się zmieni po remoncie. Co innego z kaplica Św. Trójcy lecz wątpię by ktoś ją do czegoś udostępnił-zbyt mocny zabytek.
Pod względem wnętrz proponowałbym raczej Kozłówkę.
Skansen - optymalne rozwiązanie, blisko i sam charakter muzeum jest larpowy. Przecież choćby w ten weekend robią tam żniwa i imprezy "odtwarzające" są tam stałym elementem. Jeśli mogę coś zaproponować to najciekawsza byłaby stałą współpraca gdzie my organizowalibyśmy ludowego larpa dla zwiedzających, a w zamian raz na jakiś czas odgrywali coś tylko dla siebie. A skansen ma kościół i cerkiew tez:)
Inny przykład-Muzeum Nadwiślańskie i jego oddział w Janowcu-na zamku już nas kiedyś chcieli. Idealny byłby tam larp szlachecki-dzikopolowy, bo to te klimaty. Jest trochę legend do przetworzenia.
Do tego wszystkiego trzeba mieć jednak konkretny, mocny punkt programu, solidne oparcie w realiach przedstawianych przez muzeum, porządne stroje. O dyspozycyjnych ludziach nie wspomnę. I możemy jechać jak Ci w Wilanowie
[url] http://www.grimuar.org/index.php5?mod=forum&go=topic&id=1917[/url]
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz