Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Zawsze marzyłem/am o LARPie w którym...
Grimuar
Crusta
Skąd: z krypty
Postów: 1672
Punkty: 3644
No, to już jeden "za" :)
Czekamy na zgłoszenia, tylko pomyślcie nad konwencją, żebyśmy spojną grupą byli.
Może elfie komando, może Bractwo Żebracze, może świta szlachcica?
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11570
Marzy mi się LARP, w którym będzie można poodgrywać: z szerokim backgroundem, z wielowymiarowymi postaciami i klimatem, który będzie można naprawdę poczuć. Intryga nie musi być zaplątana jak pięć metrów drutu w kieszeni i zakręcona jak baranie rogi, żeby nie trzeba było móżdżyć i rozgryzać. Bez konkretnych questów, które człowiek będzie odhaczał, chodząc od postaci do postaci.

Fajnie byłoby zagrać LARPa w jakimś wyjątkowym miejscu, które niejako jeden do jednego odwzoruje przestrzeń gry. Jak te wszystkie wyjazdówki, o których było wyżej w pięknym lesie albo jak Olsztyn w komnacie zamkowej, albo... Pamiętam, że kiedyś były prowadzone rozmowy na temat postapokaliptycznej gry w twierdzy Modlin, był nawet człowiek, który powiedział, że może to załatwić, oczywiście pomysł zdechł nie oderwawszy się od płotu...

i zachcianka z zupełnie innej beczki. Chciałbym zagrać LARPa bardzo umownego. Który jak zabawa dziecięca polega na wyobrażeniu sobie, że ławki, które stoją obok to ściana i nie wiesz, co robią ludzie po drugiej stronie. Palisz wyimaginowanego papierosa i jesteś przywiązany sznurkiem do człowieka, którego nie wolno ci widzieć.

To na razie tyle, innymi marzeniami podzielę się kiedy indziej.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Chełm/Lublin/reszta świata
Postów: 1081
Punkty: 2317
Ja... Mam kilka małych marzeń dotyczących LARPów:
a) chcę choć raz stworzyć postać, która będzie moja na więcej niż 50%. Ba, coś koło 90%. Ciężko mi wczuwać się w postacie, które są z góry stworzone przez kogoś innego, bo ich nie znam aż tak dobrze. Ramy świata, a w ich granicach dowolność - owszem. A brońcie bogowie, jak muszę grać daną z góry rolę/rozdawać role. Nie, no way, to jest trudne.
b) podobają mi się tworzone właśnie dłuższy czas. Gdzie gracze tworzą nie tylko postacie, ale i świat... A świat jest na tyle różnorodny, żeby każdy czuł się tam dobrze. No, prawie każdy.
c) nie chcę też LARPów gdzie wszyscy będą "och, ach, jacy wspaniali". W Grimuarze tego nie widziałam, ale słyszałam o LARPie, który padł z nudy. Każdy ograniczał innych i nikt nie miał co robić, bo postacie były za potężne.
d) kostiumy! No kurde, człowiek chce się pobawić te kilka godzin w zupełnie innym świecie. Wiem, że nie każdy lubi się przebierać, ale... Ech, no kurczę, ja to uwielbiam - a im więcej dziwnych możliwości, tym lepiej.
e) wielowątkowość - love takie coś! Dajcie mi się pogubić w tym, co dzieje się naokoło: będę wniebowzięta, starając się ogarnąć wszystko.
f) jak finito, czyli kończąc: marzy mi się LARP właśnie osadzony w konkretnym systemie RPG. Ostatnio dużo jest takich... Autorskich (ta, wiem, sama takie robię, ale marzy mi się kiedyś np. Wampirowy... 8( )

Jak coś sobie przypomnę, dam znać :twisted:
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Wzgórze
Postów: 731
Punkty: 1720
...w którym nie będzie przerostu formy nad treścią.
When you have eliminated the impossible, watch out for its vengeful friends.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Ulcus
Skąd: Caliban
Postów: 829
Punkty: 1987
Popieram Andrzeja i też chciałbym w czymś takim wziąć udział.
"I can't believe life's so complex when I just wanna sit here and watch You undress"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Niflheimr
Postów: 1784
Punkty: 3984
O co, tak jakby, chodzi z "przerostem formy nad treścią"? Może jakieś uściślenie? Konkrety, że tak powiem? LARP bez otoczki? Bez PRu? Proszę o wytłumaczenie, bo nie pojmuję :)

Ja bym chciała zagrać w LARPa, gdzie mogę się pocieszyć postacią i rozgrywającą się historią, a przy tym nie muszę cały czas biegać i patrzeć, czy ktoś nie chce mnie zabić, i kombinować jak wyeliminować innych. Nie znoszę eliminacji.

I chciałabym kiedyś zagrać w LARPie komediowym. Wiem, jest gdzieś tam zagrzebany LARP pratchettowy, ale ani w niego nie grałam, ani się nie zanosi, żeby jeszcze kiedyś się rozegrał. Szkoda.
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
AndrzejB napisał:
...w którym nie będzie przerostu formy nad treścią.


To zapraszamy na nasze LARPy. Nie przypominam sobie ani jednego, w którym *treści* byłoby mniej niż *formy*. :-)
No może poza jednym, bardzo dawnym, z czasów kiedy po Klubie chodziły same dinozaury. :-)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Niflheimr
Postów: 1784
Punkty: 3984
O... Wiem. Chciałabym zagrać w niedługim, jasnym LARPie, gdzie dostanę pewien konkretny typ postaci - bezuczuciowego sku*wysyna w wersji damskiej. Zimnego mordercę. No, coś takiego. Madame na samym początku miała taka być, ale mi nie wyszło. Dlatego musiałabym dostać gotową postać, bo inaczej znów zepsuję i będzie tzw. "mój stereotyp" - który uwielbiam, ale chciałabym raz dla odmiany coś innego.

I wciąż tęsknię za LARPem komediowym... 8(
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez gwyn_blath 2009-08-19 00:17:56
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Już ze trzy razy przymierzałem się do takiej postaci - zimny morderca. Zawsze jednak wskakiwało mi na plan coś innego. Udało mi się już zerwać ze schematem psiej lojalności, teraz pora na kolejny. Jaki - powiem jak to zrobię :P.

Cały czas mam ochotę na postać kompletnie twisted, creepy and wicked. Guss trochę miał taki być, ale mi nie wyszło. Zobaczymy, może uda mi się zrobić coś takiego.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Niflheimr
Postów: 1784
Punkty: 3984
Moje jedno takie odwieczne marzenie już spełniono. Od czasu Snu Nocy Letniej chciałam postać szaloną - nie zdemoralizowaną, jak Saviya, ale właśnie obłąkaną. Tak więc Squirel, Słowiku - jakbyście mieli jeszcze jakieś wątpliwości, to Karoliną Featherlove spełniliście moje skryte pragnienia ;)
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz
« [1-10] [11-20] [21-30] »