Zdjęcie z książką - rzeczywiście, genialne.
Poza tym podoba mi się jeszcze to ze zbliżeniem na twarz Gomory celujacej z gnata. Żeby nie widoczny pomalowany paznokieć, to wyglądałaby jak jakiś postapokaliptyczny neo-elf
Poza tym parę zrzytów:
- Na kilku zdjęciach uśmiechacie się w sytuacjach, do których uśmiech nie pasuje.
- Jak można w świecie post-apo nosić *czyste* ubrania? ;P Tu gratulacje dla "Człowieka pustyni" (takie miałem pierwsze wrażenie) w pobrudzonym, jasnoniebiskim kombinezonie.
- Jak już napisała Gomora - pstrokaty, pseudoniedbały styl kinderpunk/emo nie pasuje do realiów świata, w którym od tego, co masz na sobie może zależeć życie.
A skoro jeszcze nie jesteście wyżyci postapokaliptycznie, to chyba będzie jeszcze okazja, prawda?



