Kilka dni minęło nim Sylwester jednoznacznie się zakończył i to chyba wystarczająco świadczyło o jego jakości. Jak dla mnie - jeden z najlepszych w życiu i w tej atmosferze, radości i w poczuciu wspólnoty z całym zgromadzonym na Bajkowej stadem, chciałabym spędzić i następnego, a rozmyślania na ów temat zamykam noworocznym życzeniem, żeby się tak udało.
I ostatnia myśl: co za szczęście, że po Sylwestrze mamy jeszcze tyle dni Karnawału, co nie?