Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
W Kuchni Od Kuchni-czyli coś dobrego ;)
Grimuar
Pustula
Postów: 424
Punkty: 954
Czy Wy również macie czasem problem z pomysłem na obiad? Mi się to zdarza. Dlatego postanowiłam się z Wami podzielić kilkoma sprawdzonymi przepisami na różne ciekawe (czyt.: smaczne) dania.
Jeśli ktoś z Was ma swoje ulubione przepisy niech wrzuca je tutaj - Grimuar jest wielki i zawsze głodny (zwłaszcza nowości).
Na początek coś łatwego, sycącego i taniego.

PARÓWKI Z WARZYWAMI

8 parówek
Mała cukinia(lub duża;D)
Papryka
Cebula
3 pomidory
4 łyżki kukurydzy z puszki
10 dag sera żółtego (byle jaki byle twardy do starcia)
Jajko
2 ząbki czosnku
2 łyżki oleju
2 łyżki masła
2 łyżki śmietany
Zioła prowansalskie, sól


Pokrojoną w kostkę cebulę, paprykę i cukinię smażymy na oleju, na małym ogniu cały czas mieszając, aż warzywa puszczą sok. Dodajemy kukurydzę i pokrojone pomidory. Chwilę smażymy. Do całości wmieszać rozbełtane jajko i dodać śmietanę(mieszać cały czas). Dodać masło przyprawić ziołami prowansalskimi czosnkiem(ząbki skroić i podsmażyć na suchej patelni) i solą. Parówki pokroić i ułożyć w naczyniu do zapiekania, położyć na nie gotowe warzywa, posypać serem. Zapiekać przez 15 min w temperaturze 180 °C.

JEŚĆ ZE SMAKIEM!!!

Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Chełm/Lublin/reszta świata
Postów: 1081
Punkty: 2317
Bryndzanka ryżowa
(inaczej tego nie nazwiesz, kiedy na to patrzysz :P)

Przepis sprawdzony na szybkie danie, kiedy nie chciało mi się gotować.

Składniki (podstawowe) dla 1 osoby:
* woreczek ryżu (najlepiej brązowego, choć się dłużej gotuje)
* 3-4 plastry wędliny
* 3-4 plastry żółtego sera
* przyprawa warzywna
* sos sojowy
Składniki opcjonalne (można dodać w dowolnej kombinacji):
* cebula
* grzyby
* ostre przyprawy
* boczek
* kiełbasa
* papryka
* kukurydza
i inne


Do rzeczy:
1. Nastawiamy do gotowania ryż, dodając do wody trochę sosu sojowego (nie za dużo, chodzi by ryż podłapał smak i kolor; czasem zamiast sosu sypię curry, wtedy ryż jest żółty i o specyficznym posmaku).
2. Kroimy wędlinę i podsmażamy.
3. Jeśli mamy cebulę/grzyby/inne mięska, kroimy i podsmażamy.
4. Kroimy drobno ser (ale już nie podsmażamy ^^).
5. Bierzemy miskę, najlepiej większą, bo trzeba będzie mieszać.
6. Ugotowany ryż (ja lubię lekko twardawy) wrzucamy do miski (odsączony, ale gorący jeszcze). Zasypujemy przyprawą warzywną, mieszamy. Dorzucamy wędlinę, cebule i co tam mamy (nie, kukurydzy się nie smażyło, ale też dorzucamy). Mieszamy.
6. Na sam koniec wrzucamy ser i mieszamy - pod wpływem ciepła ryżu powinien się lekko stopić i kleić całą powstałą "bryndzę".
7. Łycha w dłoń (nie jedzcie jak ja, pałeczkami - chyba, że umiecie), kubek picia obok i wiosłujemy :D


Uwagi:
* jedzenie bardzo się urozmaica wieloma dodatkami, ale podstawa zawsze jest u mnie ta sama - ryż, mięso, ser.
* ryż skleja się przez ser w takie większe "kulki" - dla mnie idealne na łapanie pałeczkami ^^
* da się to chyba też na słodko, ale nie próbowałam... Bo nie wiem, czym zastąpić ser.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: z krypty
Postów: 1672
Punkty: 3644
Kurczakowy ryż pieczony

Potrzeba:
- kawałki surowego kurczaka
(w zależności od portfela: skrzydełka albo udka)
- kostki rosołowe
(opcjonalnie własna kompozycja słonych przypraw)
- włoszczyzna
(przede wszystkim: seler, marchew, pietruszka)
- ryż
(taki na kilogramy, nie w pakietach)
- woda
- 3-4 lyżki oleju
- przyprawy: liście laurowe i ziele angielskie
- piekarnik


Co się ubrudzi:
- garnek / gęsiarka / prodiż do pieczenia
- przykrywka do niego
- nóż do obierania warzyw
- tartka
- michy i łychy, czy czymkolwiek będziecie wcinać.



Stopien zaawansowania:
Łatwe.

Jak zrobić:
Warzywa umyć, obrać, zetrzeć na tartce. Na dno garnka wyłożyć kawałki surowego kurczaka, zasypać surowym ryżem, tartymi warzywami, wrzucić przyprawy, podlać ok. 3 łyżkami oleju, zalać wodą. Ważne: woda do ryżu w proporcji 2:1 (2 szkl. wody na 1 szkl ryżu, wody może być odrobinę więcej, 2,5:1). Przykryć, wstawić do piekarnika, zostawić do wchłonięcia wody i zapieczenia. Nie przekraczać 180-200 stopni, bo spali się spód. Ja piekę w temperaturze ok. 150 stopni przez niecałą godzinę.

Ryż jest najlepszy na świecie, pachnie kurczakiem i warzywami, jest sypki i miękki. Kurczak udusi się na super-miękko, do tego stopnia, że sam będzie odchodził od kości. Z tego powodu prodiż lub gęsiarka będą wygodniejsze niż garnek, bo ułatwią wyjmowanie mięsa.

Danie jest bardzo łatwe, poradzi sobie z nim każdy nowicjusz. A ryż przewspaniały.

Przypuszczam, że danie byłoby równie świetne, gdyby kurczaka zamienić na żeberka, a ryż na kaszę, ale jeszcze tego nie próbowałam.


Smacznego.
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11570
Która z Was to Pani Lusia?

A żeby nie było totalnego offtopu, najbardziej skomplikowane danie, jakie potrafię przyrządzić to omlet:

Jajka (dwa na jeden omlet wystarczą) roztrzepać widelcem w miseczce. Dla hardkorów: oddzielić żółtka i białka, te drugie ubić na pianę, dodać roztrzepane żółtka, wymieszać. Do jajek dodajemy mleko i mąkę, w takich proporcjach, aby powstała masa trochę gęstsza niż ciasto naleśnikowe. Przyprawiamy w zależności od tego, czy ma być na słodko, czy na słono. Podgrzewamy tłuszcz na patelni i smażymy nasz omlet na rumiano. Podobno się go nie przewraca na drugą stronę, ale ja zawsze to robię. Można podawać jak kto lubi: z owocami lub dżemem albo warzywami i wędliną. To byłem ja, zwolennik kanapek i zupek chińskich. ;)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: Puławy/Lublin
Postów: 1884
Punkty: 4402
Danie, które towarzyszyło mi przez 3 lata studiów. Idealne dla ludzi postawionych pod ścianą z braku funduszy.

Kupuje się paczkę ryżu i najlepiej keczup z biedronki (kosztuje jakieś 1,20). Po zagotowaniu ryżu dodajemy przyprawy (sól i pieprz), a następnie wszystko obficie polewamy "keczupem" z Biedronki.

Vłala!
tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Chełm/Lublin/reszta świata
Postów: 1081
Punkty: 2317
Słowik, omlet się właśnie powinno z jednej strony smażyć. Jak?

* robi się ciasto na omlet (u mnie to 2 jajka + 2,5 łyżki mąki + trochę mleka (na oko daję) + szczypta soli + odrobina pieprzu + odrobina papryki słodkiej)
* kroi się na drobno 2-4 plastry wędliny, tyleż samo żółtego sera, małą cebulę
* na patelni trochę smalcu rozpuszczasz, potem odrobinkę masła (ta "mieszanka" jest naprawdę dobra, zawsze tak smażyłam)
* wylewasz ciasto na roztopiony tłuszcz, na ciasto sypiesz dodatki
* czekasz, aż się podsmaży lekko, "składasz" na pół
* teraz trzeba co chwila obracać, żeby się nie przypaliło, a dopiekło w środku (ciężko na początku ocenić, czy wylewa się ciasto, czy roztopiony ser, więc lepiej za mocno podpiec, niż jeść surowe)
* jemy ze smakiem :]

A pieczony bez dodatków, z dwóch stron, jak placek (oczywiście bez pieprzu i papryki) jest świetny z dżemem wiśniowym ^^
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Omlet by Marco REqam (porcja na śniadanie Marca REqama):

Bierzesz wysokie naczynko i kubeczek, trzy jaja kurze. Białka wlewasz do tego dużego, żółtka do kubeczka. Teraz trzeba przygotować narzędzie śmierci, zwane mikserem.
Wkładasz trzepaczki odpowiednią stroną do miksera, a kabelek odpowiednią stroną do gniazda (prawdopodobnie musisz odłączyć radio albo czajnik, ale bądź twardy).
Z czeluści szafki wyciągasz cukier. Wsypujesz dwie łyżki do wysokiego naczynka, gdzie wcześniej ulokowałeś białka. Bierzesz do ręki mikser, wybuchasz szatańskim śmiechem, wkładasz końcówki trzepaczek do naczynka i ustawiasz mikser na jedynkę (nie wolno zaczynać zbyt ostro, bo Twój cukier znajdzie się na ścianach, białka lepiej się trzymają), ale już po chwili włączasz ostatni bieg i pracujesz tak, dopóki białko nie zamieni się w pianę. Co więcej! Testujesz tą pianę palcem i do ust - cukier nie może zgrzytać w zębach.
Teraz zaczyna się trudniejsza część. Musisz odnaleźć mąkę (być może nawet iść na strych). Wsypujesz na pianę trzy albo cztery łyżki, po czym wrzucasz na nią żółtka. Wkładasz trzepaczki do mieszaniny i bełtasz ją na zerowym biegu - nawet na jedynce, mąka wykazuje dużo woli walki i ucieka górą. Kiedy mąka nie chce uciekać (mierzysz na oko), włączasz pierwszy bieg i szybciutko szybko mieszasz - jeśli mikser będzie pracować zbyt długo, omlet nie będzie puszysty.
Przygotowaną mazię wylewasz na patelnię w całości (jeden duży omlet, wymaga wysokiego skilla), albo małymi partiami (powstaje wiele małych placków, proste, czyste, szybkie, co więcej, możesz podjadać, kiedy następna partia jest w drodze).
Można jeść z dżemem, a prawdziwie głodny człowiek będzie w stanie zjeść to z czymkolwiek, nawet z marchewką i groszkiem.



Obiad by Marco REqam:
Przygotuj garnek i dużą patelnię. W garnku nastaw wodę i osól (jeśli w garnku ma się gotować soczewica, wsyp ją już teraz, w innym przypadku czekaj). Na patelni rozgrzej olej.
Pokrój cebulę, wrzuć na patelnię. Pokrój mięso (pierś z kurczaka, kiełbasa, mielone, inne zdatne), wrzuć na patelnię. Zaczekaj chwilę. Mniej więcej w tym momencie powinieneś wrzucić makaron/torebkę z ryżem albo kaszą do garnka. Sparz pomidora, obierz ze skórki, pokrój, wrzuć na patelnię. Pokrój ser (biały albo żółty), wrzuć na patelnię tuż przed zdjęciem wszystkiego z gazu.
Zdejmij garnek i patelnię z gazu. Wrzuć jedno i drugie na talerz (najlepiej duży, może nawet głęboki, żeby się nie przelało/wysypało). Zajadaj ze smakiem.

Można udoskonalić przepis dowolną ilością pokrojonych, warzywnych elementów, pod warunkiem, że wrzucisz je w odpowiednim momencie. Ponadto bardzo dobrym dodatkiem jest mieszanka przypraw, niestety, jeszcze nie zdołałem opracować optymalnego składu. Polecam, żywię się tak od niemal roku, kiedy tylko muszę sobie coś ugotować.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11570
Marco REqam napisał:
Można udoskonalić przepis dowolną ilością pokrojonych, warzywnych elementów, pod warunkiem, że wrzucisz je w odpowiednim momencie.

Właśnie. To jest zwykle dla mnie ten problem. Co kiedy wrzucać na tę patelnię. Jedno, co dla mnie jest pewne, to to, że na pierwszy ogień idzie zawsze cebula.
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Serdecznie zazdroszczę woli/ochoty do gotowania. Mnie się czasem nawet nie chce pomidora do kanapek pokroić.

Ale żeby nie było offtopu, to i ja mam dla Was przepis.

- bierzemy czajnik, nalewamy tam zimnej wody z kranu i stawiamy na gazie,
- do osobnego kubeczka wrzucamy torebkę herbaty Lipton,
- kiedy woda się zagotuje, gasimy gaz i zalewamy kubeczek z torebką,
- po minucie czy dwóch (w zależności od tego jak mocne ma być), wyrzucamy zużytą torebkę do śmietnika,
- aby herbata była słodka należy wsypać do niej łyżeczkę cukru, aby była kwaskowata i odświeżająca - kawałek cytryny,
- tak przygotowaną herbatę można również schłodzić w lodówce i wrzucić do niej kilka kostek lodu - w ten sposób otrzymujemy herbatę mrożoną.

Smacznego!
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11570
Teraz trzeba powiedzieć o tym temacie pozostałym chłopakom na Pana Tadeusza, oni Wam zapodadzą sprawdzony przepis na pizzę. ;P
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz