a mi się podobało.
mimo, że jak w niedzielę weszłam, to nie było nikogo na dyżurce.
mimo, że były obsuwy w programie.
mimo, że bywało, że nikt nie pilnował gamesroomu.
fajnie spotkać znajomych, fajnie

)
ale już nie mogę się doczekać falkonu, który zbliża się z narqowym hasłem: "Żyletki nosi się w sercu!"
cóż, podobało mi się. ale. czy choć raz karola nie może zrobić konwentu po ludzku, od początku do końca? -__-