Regulamin 
Profil
Wyszukaj
URSUS - pożegnanie z Niedźwiedziem
Admin
Grimuar
Car Luxurians
Skąd: Gdynia
Postów: 2747
Punkty: 9108
Dzisiaj trafiłam na ciekawy artykuł o Niedźwiedziu, trochę dokumentalny.

Niestety, sama "cytuję cytat", źródło nie było podane.

WIADOMOŚCI: Żeliwny gigant na kolanach


URSUS – NIEGDYŚ NAJWIĘKSZA I NAJNOWOCZEŚNIEJSZA ODLEWNIA ŻELIWA JEST TERAZ TYLKO SKŁADNICĄ ZŁOMU. I TO ZDECYDOWANIE NAJWIĘKSZĄ W POLSCE

Ze stali użytej do budowy odlewni Ursus można byłoby postawić w Lublinie jedenaście wież Eiffla. A sam budynek hali zajmuje tyle gruntu co Ogród Saski. – Od września 1999 roku serce zakładu nie bije. Wszystko ustało z chwilą wygaszenia pieców – z żalem mówi były pracownik zakładu.

BYŁA KIEDYŚ ODLEWNIA O tym, że przed laty w pustej dziś hali odlewano bloki silników świadczą tylko rdzenie odlewów i pozostałości wyrobów w metalowych skrzyniach.– Gdy wszedłem do hali pomyślałem, że to idealne miejsce na plan filmowy dla Arnolda Schwarzeneggera. Olbrzymie przestrzenie, wielkie metalowe konstrukcje, chodniki, słupy – wspomina Tomasz Drozd, likwidator zakładu. Pierwszy raz wewnątrz hali głównej odlewni był w lipcu 2001 r. – Wcześniej widziałem ją kilka razy z zewnątrz, ale o wielkości obiektu przekonałem się dopiero, gdy wszedłem do środka – dodaje Drozd.

Halę wewnątrz najlepiej oglądać z... samochodu. – To był kolos, nigdy wcześniej nie widziałem takiej budowli – wspomina Jacek Firkowski, który rozpoczął pracę w odlewni Lublin w 1985 r. – Hala główna była tak wielka, że kilka dni musiałem poświęcić na wydeptanie ścieżek, po których miałem chodzić, aby się ciągle nie gubić.
W zasadzie są dwie hale. „Poziom zero” – tu prowadzi główna brama. Zaraz za nią wpadamy na tory kolejowe. Do hali wjeżdżały pociągi ze złomem. Później zabierały odlane w zakładzie elementy. Gigantyczna przestrzeń – hala ma 9 metrów wysokości. Ta która jest położona nad nią – „poziom 9” – jest jeszcze wyższa – 13 metrów. Obie hale łączy kilkudziesięciometrowa betonowa pochylnia-rampa. Kiedyś korzystały z niej ciężarówki, które wjeżdżały z materiałami na pierwsze piętro.
Rampa była aortą do serca odlewni. Prowadziła do miejsca, gdzie stały piece do wytopu surówki. Teraz po piecach zostało puste miejsce i wielkie dziury. – W sumie było osiem pieców: cztery łukowe o pojemności 30 ton i cztery indukcyjne – dwa razy większe – mówi Konstanty Guz, były dyr. ds. techniki i produkcji, z odlewnią związany od 1975 roku.
Latem w okolicach pieca temperatura sięgała 50-60 stopni C. – Zimą było chłodniej, ale nie na tyle, aby zakładać kurtkę – dodaje Guz.
Teraz niewielkie kałuże wody na posadzce są zamarznięte.

ŚLADY W ciągu 15 lat działalności przez odlewnię przewinęło się ok. 10 tys. pracowników. W czasach swojej świetności w zakładzie pracowało jednocześnie 3 tys. osób. Teraz można tylko znaleźć nieliczne ślady dawnej obecności pracowników Ursusa, które znakomicie oddają tamte czasy. Czy życie znów tam wróci...Na dobrą sprawę trudno byłoby domyślić się, jaka produkcja odbywała się w hali. O odlewni przypomina niewiele. I rozpoznają to tylko fachowcy. – To jest masa formierska, którą wypełniano skrzynie, w których robiono odlewy – pokazuje niewielkie, szare, przypominające popiół wzgórki na środku hali.
Teren, gdzie stały piece oddziela od hali równy rządek skrzyneczek wypełnionych jakimiś elementami. Ciągną się na długości kilkudziesięciu metrów. Szpaler ma mniej więcej metr wysokości. Przypomina płotek. Ale kształty elementów kojarzą się z silnikami. – To rdzenie do odlewów – tłumaczy Guz. – Wkładało się je do skrzyni i zasypywało masą formierską. Później, po nalaniu żeliwa rdzenie rozpadały się i powstawał gotowy produkt, czyli blok silnika.
Odpryski minionej świetności.
– Teraz to wszystko już jest bezużyteczne, trzeba będzie je wyrzucić – dodaje Guz.

KOLOS To zdjęcie znakomicie oddaje wielkość hal odlewni. Jeszcze kilka lat temu tą rampą wwożono złom, teraz wywozi się pocięte elementy wyposażenia hali.To co można było jeszcze wykorzystać sprzedano już wcześniej. Tak było np. z liniami do wykonywania odlewów. – Teraz to największa składnica złomu w całej Polsce, wiele urządzeń można było jeszcze wykorzystać i te znalazły nabywcę. Inne trafiają na złom – dodaje Drozd.
Po hali kręci się kilku robotników. Wyglądają jak cienie przeszłości. Co tu robią? Po chwili wzrok przyciągają iskry ciętych konstrukcji stalowych. Odzysk złomu. – Kiedyś produkowaliśmy żeliwo, teraz zostaliśmy składnicą stalowego złomu dla innych – mówi Guz. – A w tej hali pracowały setki osób.
W ciągu 15 lat działalności przez odlewnię przewinęło się ok. 10 tys. pracowników. W czasach swojej świetności w zakładzie pracowało jednocześnie 3 tys. osób. Zamknięcie odlewni w grudniu 1999 r. oznaczało utratę pracy dla 1100 osób. – W Lublinie chyba każdy miał kogoś z rodziny lub znajomych, którzy pracowali w Ursusie – zakłada Drozd, likwidator odlewni.
Odlewnia zajmuje 50 ha gruntów między Lublinem a Świdnikiem. Hala główna ma w rzucie poziomym 12 ha. Gigant. – Który nigdy nie został dokończony – tłumaczy Guz. – Uzyskaliśmy tylko 40 proc. zakładanej zdolności produkcyjnej.
Na „poziomie 9” do produkcji wykorzystywano tylko połowę kondygnacji. Pozostała część nie miała nawet zalanego w całości stropu. Dziury wyglądają jak leje po bombach.
– A teraz nie ma nic – dodaje Guz. – Brakuje mi minionej atmosfery, hałasów, ludzi. Entuzjazmu i nadziei związanych z rozwojem zakładu.
– To bolesna rana, wolę o tym milczeć. Inaczej musiałbym wrzeszczeć, a ja nie chcę wrzeszczeć – mówi Czesław Niedźwiedź. – Przez 20 lat byłem związany z odlewnią, budowałem ten zakład. Taka tragedia nie powinna się zdarzyć.

Zdaniem Drozda nie wszystko jest jednak stracone. – Choć nie może być mowy o reaktywacji samej odlewni. Ta historia została zakończona, kiedy wygaszono ogień pod piecami do wytopu. Ale jest szansa na uratowanie miejsca – zapewnia.
Terenem odlewni, a nawet samą halą interesują się inwestorzy. Szansą dla zakładu ma być, utworzony na terenie Ursusa, Lubelski Park Technologiczny. – Możliwości? Np. duże centrum logistyczne transportu towarów na Wschód – wylicza Drozd. – Choć problem ze znalezieniem inwestora jest tak duży jak sama odlewnia.

Artur Jurkowski
Fot. Wojciech Jargiło


Z KART HISTORII

Megalomania rozbuchanego PRL-u

Odlewnia ta była inwestycją centralną realizowaną w latach 1972-1983 z przeznaczeniem dla całego przemysłu motoryzacyjnego. Władze PRL-owskie aby zbudować obiekt zaciągnęły 75 mln dolarów pożyczki w zachodnioeuropejskich bankach. Inwestycja nigdy nie została w pełni dokończona. Zrealizowano ok. 40 proc. planów.
Od 1980 r. odlewnię włączono do Zrzeszenia Przemysłu Ciągnikowego „Ursus” (wcześniej należała do Fabryki Samochodów Ciężarowych).
Była najnowocześniejszym tego typu zakładem w Polsce i jednym z najnowocześniejszych w Europie. Zastosowano w niej ekologiczną, ale drogą technologię elektryczną. W 1998 roku i w latach poprzednich odlewnia w Lublinie przynosiła straty średnio rzędu 3,5 mln zł miesięcznie.
Okres świetności zakładu to koniec lat 80. W 1991 r., z powodu trudności finansowych, dwukrotnie stawała produkcja. W następnych latach odlewni kilkakrotnie odłączano prąd z powodu niezapłaconych rachunków.
W marcu 1999 r. odlewnię przejął kielecki Centrostal. Za zakład zapłacił 8 mln zł. W odlewnię zainwestował 23 mln zł – bez rezultatu, sytuacja coraz bardziej się pogarszała.
We wrześniu 1999 r. odlewni odłączono prąd. W grudniu tego roku rozpoczęły się zwolnienia pracowników. W 2000 r. odlewnię postawiono w stan likwidacji.


FAKTY

Olbrzym, który skarlał

110 tys. ton stali użyto do budowy konstrukcji hali odlewni – można by z niej wybudować w Lublinie 11 wież Eiffla.
12 ha gruntu zajmuje hala w rzucie poziomym – to niemal tyle samo ile ma Ogród Saski.
21 ha liczy powierzchnia podłóg dwóch kondygnacji hali odlewni – to odpowiednik niemal 11 placów Litewskich.
Prąd dostarczany do odlewni pokryłby dwa razy zapotrzebowanie energetyczne całego Lublina.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: z krypty
Postów: 1672
Punkty: 3644
Fajny artykuł.
Szkoda miejsca... :[
Tym bardziej się cieszę, że udało nam się jeszcze zobaczyć pozostałości po tak wielkim zakładzie.
A że nikt nie przyjechał tam nakręcić jakiegoś schwarzeneggerowskiego postapo, to też się dziwię. Wymarzona stylizacja planu.
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11573
Gosia, U saved the wątek!
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: z krypty
Postów: 1672
Punkty: 3644
Hm...
Cieszę się, że mogłam pomóc...
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Car Luxurians
Skąd: Gdynia
Postów: 2747
Punkty: 9108
Chyba, że był tu któryś z "większych" adminów, bo pisałam w tej sprawie :) Nie mniej - fajnie :D
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz
« [1-10] [11-15]