Shad napisał:
Biurokracja.
Yhym. Ale bez tej "biurokracji" na imprezę integracyjną Klubu Grimuar mógłby wejść byle dres z ulicy, powiedzieć, że jest członkiem i zrobić rozpierduchę. Bez tejże samej biurokracji na spotkanie Klubu mogłoby wejść 25 babć moherowych i przegłosować projekt zmiany nazwy Klubu ze Studencki Klub Miłośników Fantastyki na Klub Miłośników Radia Maryja. Bez owej biurokracji chodziłbyś na Klub przez 3 lata i w dalszym ciągu nie mógłbyś decydować o tym, kogo z doskonale znanych przez ciebie ludzi wybrać do Kapituły Klubu, lub odwrotnie, bez tej biurokracji przyjść mógłbyś na pierwsze spotkanie, a na następnym zostać prezesem. A to się chyba mija z celem, bo zdaje mi się, że chodzi nam o to, żeby działać jako Klub sprawnie, szybko, załatwiać wszystkie sprawy dobrze i mieć łatwość w organizacji rzeczy które nas interesują.
Ta Biurokracja pozwala nam odróżniać jedną rzecz od drugiej, co z kolei pozwala nam na:
1. uniknięcie przykrych konsekwencji pewnych wyborów,
2. docenienie aktywności klubowiczów,
3. pełna kontrolę nad tym co dzieje się w obrębie klubu (chociaż w tym punkcie czasami okazuje się, że biurokracji jest jeszcze za mało).
I ostatnie: ktoś musi. Ty, ani jako członek stowarzyszony, ani jako niedługo zwyczajny, nie musisz przejmować się biurokracją. Ja się przejmuję, bo ona trzyma wszystko w kupie na płaszczyźnie na której w Klubie działam ja. Ty działasz na płaszczyźnie, na której w kupie trzymają wszystko ludzie z Klubu. Ja i Selket zależne jesteśmy od Administracji Domu Studenckiego "Femina", Administracji Domu Studenckiego "Cebion" i Rady Miasteczka Akademickiego, etc. W razie jakby co, odpowiadamy przez nimi my jako my i jako Klub. Biurokracja pozwala nam wobec tych instytucji już ponad 3ci rok funkcjonować bez specjalnie przykrych konsekwencji. A więc daruj sobie komentarze tego typu, bo ktoś ostro pracuje nad tym, żeby moher czy inny dres nie wpierdzielił się na imprezę integracyjną Klubu i nie zrobił rozpierduchy. Nawet gdyby to miał być Marsjanin, mnie zależy, żeby nie popsuł Tobie i reszcie zabawy.
PS: whoa, ale wypracowanie :-). To tylko świadczy o tym, że to drażliwy temat Shad ;-). Pozdrawiam ciepło.