Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
Neil Gaiman
Papula
Postów: 23
Punkty: 46
A propos Księgi cmentarnej z jednej strony, a z drugiej literatury dziecięcej (do której jak zauważył parę postów wcześniej przedmówca zaliczyć można Koralinę) - mam skojarzenia z historią o Koyasan Shan'a:)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Dla mnie Księga Cmentarna to nawet nie przykład dobrej książki dla dzieci, to przykład świetnie napisanej książki, bardzo dokładnie przemyślanej, w każdym rozdziale. Niby nic nie ma ze sobą związku większego, ale to właśnie pokazuje, o co tutaj naprawdę chodzi. A każdy rozdział w dodatku ma swoje osobne znaczenie, także można by traktować je jako osobne opowieści.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
"Książką dla dzieci" z tego c czytam i rozumiem nazwano tutaj "Koralinę" a nie "Księgę cmentarną".
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Sqrl: Niby tak, ale jak przeczytasz, to zobaczysz. To jest taka niby książka dla dzieci, jednak... Gaiman.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
W ubiegłą środę miałam okazję obejrzeć nowy (z bieżącego roku) amerykański film animowany na podstawie "Koraliny" Gaimana. Wow... Film bardzo wiernie trzyma się książki i jest naprawdę w dechę. Pierwsze kilkaileś minut to taki ciepły i fajowy film familijny. I dalej w sumie też, bo adresowany jest do młodego widza, ale dojrzały oglądacz (znaczy się ja, nie wiem jak inni dojrzali oglądacze) szybko zorientuje się, że to film dla dzieci z drugim filmem w środku, nieco mniej dla dzieci. Już pierwsza scena, pod "literami", kiedy coś składającego się głównie z igieł szyje kukiełkę - Koralinę, sprawia, że ciarki chodzą po plecach. Kiedy Koralina przechodzi przez dziwne drzwi po raz wtóry do Drugiego Domu i kiedy Drudzy Rodzice zaczynają się zmieniać... zaczyna się koszmar. Oczywiście ułagodzony, bo ma być dla dzieci, nie? Ale chwilami robi się naprawdę przerażający klimat. Polecam bardzo bardzo.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Otchłań demencji...
Postów: 794
Punkty: 1757
Niestey, Koraliny nie czytałem, ale jeśli chodzi o film, zgadzam się ze Squirel w 100% - ten film zmusi nawet do pewnych przemyśleń i widza dojrzłego.

Jako side note, sądzę że WW powinno bardziej pójść ogólnie z klimatem Changelinga bardziej w stronę właśnie Gaimana, niż tego co zaserwowało graczom w Odmieńca: Zagubionych ( Changeling: the Lost ), a Koralina powinna być wpisana jako główna inspiracja - w tym filmie czuć ten smak współczesnej, mrocznej baśni...

Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
WW?
Czekaj, bo znowu gadasz o WoDzie a ja ni w ząb chyba nie rozumiem co chcesz przez to przekazać. :-P
Offline
Profil
Wiadomość
Pustula
Postów: 308
Punkty: 708
Litwin napisał:
Jako side note, sądzę że WW powinno bardziej pójść ogólnie z klimatem Changelinga bardziej w stronę właśnie Gaimana, niż tego co zaserwowało graczom w Odmieńca: Zagubionych ( Changeling: the Lost ), a Koralina powinna być wpisana jako główna inspiracja - w tym filmie czuć ten smak współczesnej, mrocznej baśni...


"Deliria" jest podobno tego rodzaju systemem.
Out of the night that covers me,
Black as the pit from pole to pole,
I thank whatever gods may be
For my unconquerable soul.
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Mam aktualnie w domu dorotowy podręcznik do Delirii. Możliwe, że masz rację. Ale z tego co mówiłam i z tego co widzę, system jest permanentnie niegrywalny.

Nie do końca wiem o czym piszecie, ale mnie się kojarzy Grimm bardzo.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Otchłań demencji...
Postów: 794
Punkty: 1757
Okej - jako odnośnia - link.

Zagubieni są bardziej grywalni niż Delira, ale nadal s za mało "szaleni" by zrobić takie wizje jak w Koralnie czy reszcie Geimana.

Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz