|
Sonechka
|
|
|
|
A propos Księgi cmentarnej z jednej strony, a z drugiej literatury dziecięcej (do której jak zauważył parę postów wcześniej przedmówca zaliczyć można Koralinę) - mam skojarzenia z historią o Koyasan Shan'a 
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Marco REqam
|
|
Skąd: ż daleka Postów: 1445
Punkty: 3020
|
Dla mnie Księga Cmentarna to nawet nie przykład dobrej książki dla dzieci, to przykład świetnie napisanej książki, bardzo dokładnie przemyślanej, w każdym rozdziale. Niby nic nie ma ze sobą związku większego, ale to właśnie pokazuje, o co tutaj naprawdę chodzi. A każdy rozdział w dodatku ma swoje osobne znaczenie, także można by traktować je jako osobne opowieści.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
"Książką dla dzieci" z tego c czytam i rozumiem nazwano tutaj "Koralinę" a nie "Księgę cmentarną".
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Marco REqam
|
|
Skąd: ż daleka Postów: 1445
Punkty: 3020
|
Sqrl: Niby tak, ale jak przeczytasz, to zobaczysz. To jest taka niby książka dla dzieci, jednak... Gaiman.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
W ubiegłą środę miałam okazję obejrzeć nowy (z bieżącego roku) amerykański film animowany na podstawie "Koraliny" Gaimana. Wow... Film bardzo wiernie trzyma się książki i jest naprawdę w dechę. Pierwsze kilkaileś minut to taki ciepły i fajowy film familijny. I dalej w sumie też, bo adresowany jest do młodego widza, ale dojrzały oglądacz (znaczy się ja, nie wiem jak inni dojrzali oglądacze) szybko zorientuje się, że to film dla dzieci z drugim filmem w środku, nieco mniej dla dzieci. Już pierwsza scena, pod "literami", kiedy coś składającego się głównie z igieł szyje kukiełkę - Koralinę, sprawia, że ciarki chodzą po plecach. Kiedy Koralina przechodzi przez dziwne drzwi po raz wtóry do Drugiego Domu i kiedy Drudzy Rodzice zaczynają się zmieniać... zaczyna się koszmar. Oczywiście ułagodzony, bo ma być dla dzieci, nie? Ale chwilami robi się naprawdę przerażający klimat. Polecam bardzo bardzo.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Litwin
|
|
Skąd: Otchłań demencji... Postów: 794
Punkty: 1757
|
Niestey, Koraliny nie czytałem, ale jeśli chodzi o film, zgadzam się ze Squirel w 100% - ten film zmusi nawet do pewnych przemyśleń i widza dojrzłego.
Jako side note, sądzę że WW powinno bardziej pójść ogólnie z klimatem Changelinga bardziej w stronę właśnie Gaimana, niż tego co zaserwowało graczom w Odmieńca: Zagubionych ( Changeling: the Lost ), a Koralina powinna być wpisana jako główna inspiracja - w tym filmie czuć ten smak współczesnej, mrocznej baśni...
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
WW?
Czekaj, bo znowu gadasz o WoDzie a ja ni w ząb chyba nie rozumiem co chcesz przez to przekazać. :-P
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
chimera
|
|
|
|
Litwin napisał: Jako side note, sądzę że WW powinno bardziej pójść ogólnie z klimatem Changelinga bardziej w stronę właśnie Gaimana, niż tego co zaserwowało graczom w Odmieńca: Zagubionych ( Changeling: the Lost ), a Koralina powinna być wpisana jako główna inspiracja - w tym filmie czuć ten smak współczesnej, mrocznej baśni...
"Deliria" jest podobno tego rodzaju systemem.
Out of the night that covers me,
Black as the pit from pole to pole,
I thank whatever gods may be
For my unconquerable soul.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
Mam aktualnie w domu dorotowy podręcznik do Delirii. Możliwe, że masz rację. Ale z tego co mówiłam i z tego co widzę, system jest permanentnie niegrywalny.
Nie do końca wiem o czym piszecie, ale mnie się kojarzy Grimm bardzo.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Litwin
|
|
Skąd: Otchłań demencji... Postów: 794
Punkty: 1757
|
Okej - jako odnośnia - link.
Zagubieni są bardziej grywalni niż Delira, ale nadal s za mało "szaleni" by zrobić takie wizje jak w Koralnie czy reszcie Geimana.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|