Być może już kiedyś było, ale ostatni tydzień spędziłam na oglądaniu właśnie tego i nie mam za bardzo z kim się dzielić swoją radością XD
Doctor Who
Serial SF o niesamowicie długiej historii i tradycji (od 1963, z przerwami), o przygodach Doktora - ostatniego Władcy Czasu z Gallifrey. Podróżujący niebieską budką policyjną (większą w środku) jako wehikułem czasu i statkiem kosmicznym, zawsze - lub prawie - w towarzystwie kobiecym, co i rusz ratujący zarówno cały wszechświat, małą planetę zwaną Ziemią i pojedyncze osoby (w tym swoje towarzyszki z niezwykłą częstotliwością).
Kiedyś już podchodziłam do tego serialu, ale pierwszy odcinek z 9 Doktorem był dla mnie głupawy, więc przy kolejnym podejściu zaczęłam od 10 Doktora - Davida Tennanta i natychmiast się wkręciłam

Podróże kosmiczne, ciekawe zagrożenia, główny bohater który woli rozwiązania pokojowe (i często ucieka przed niebezpieczeństwem) a z drugiej strony jest czasem niezwykle bezlitosny.. Szalony, zabawny, niepokojący, wzruszający i wiele, wiele innych. Dla mnie mieszanka oszałamiająca i absolutnie wciągająca.
Serdecznie polecam - Who-mania jest moim zdaniem bardzo usprawiedliwiona a muszki są cool (i fezy)
EDIT: a pomniki, zwłaszcza płaczące anioły, nigdy już nie będą takie same. Serio.
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Akashne 2013-06-11 00:15:42
Hej, Heretyku! Masz ogień?!
Rzeczywistość budzi u mnie głęboki sprzeciw.
Całe szczęście, że rzeczywistość to coś, co przytrafia się innym.