Podczas jednego ze spotkań już o tym mówiłem, dlaczego wg mnie priorytetem powinny być zdjęcia a nie przedstawienie:
- przygotowane wcześniej, więc już w trakcie tyciKONu nie trzeba się tym przejmować
- nie trzeba regularnie szukać miejsca i rezerwować czasu na próby
- nie angażują wielu ludzi w tym samym miejscu i czasie - wiemy, że ich zebranie było dość trudne
- łatwiejsza możliwość ponownego wykorzystania - z racji materii
- i jeszcze kilka innych, których nie jestem w stanie teraz przywołać.
Takie argumenty sprawiły, że pomysł przedstawienia rzeczywiście odszedł na dalszy plan. Chociaż po ostatniej wizycie w teatrze na Balladynie znów wróciliśmy z Gomorą do tego tematu.
Problem polega na tym, że mam na głowie, jak również kilka innych osób z klubu pracę magisterską, czas kurczy się niemiłosiernie, a inscenizacja dziadów będzie wymagała dużo pracy i zaangażowania, czego w tym okresie nie mogę klubowi obiecać. Powiem tak: mogę poświęcić temu projektowi 2 godziny w tygodniu na regularne próby - nie więcej. Zawsze też istnieje możliwość odłożenia projektu na przyszły rok. :roll:
___________________________
Dla wszystkich zainteresowanych:
TUTAJ znajdziecie tekst dramatu, w którym biorą udział: guślarz, starzec, chór, 2 aniołki, widmo i chór ptaków nocnych oraz dziewczyna (co najmniej 10-15 osób)
Zresztą dziś możemy o tym na klubie porozmawiać.