Och tak, śniadanie na Pana Tadeusza to jest to
(na Skierki pewnie też byłoby fajne, gdyby się kiedykolwiek zdarzało...)
To ja, zgodnie ze świecką tradycją, przyniosę chlebek
A co do PIIGa - drAq, przykro mi, ze względów zaopatrzeniowych robię jednak tylko jeden rodzaj sałatki. Ale to drugie, co miałam przynieść, wciąż aktualne
