Merlin napisał:
Ooo pierwsza osoba, która nie boi się pożyczyć czegoś płytowego

Czemu kolczuga jest nie-historyczna?
Kolczuga jest niehistoryczna bo robiłem ją jeszcze jak nie miałem zielonego pojęcia o odtwórstwie. Wziąłem się za to od złej strony czego efektem było wykonanie kolczugi z drutu OCYNKOWANEGO (boshe), ale słyszałem, że są sposoby na zdarcie ocynku, więc to nie jest chyba aż tak ważne. Po drugie zrobiłem ją ściegiem 6 w 1 co jak wyczytałem w internecie (nie wiem, może za mało szukałem po prostu) nie było zbytnio popularne średnich wiekach. Prawdę mówiąc znaleziono chyba tylko kawałek kolczugi 6 w 1, było to jakieś wzmocnienie pod szyją z tego co pamiętam. Trzecią rzeczą, która mi się nie podoba w niej to wielkość kółek. Nie wiem ile mają, ale są ogromne ;P, z tym że zastosowanie ściegu 6 w 1 pozwoliło na wyeliminowanie tych wszystkich szczelin. Ogólnie robiłem ją jakieś 0.5 roku zaczynając od skręcania drutu w sprężyny, później cięcia i wreszcie łączenia. Waży chyba jakieś 10kg tak na oko. Takie pytanie, co ma się niby stać z płytówkami? Przecież one z założenia mają być mocne. Chyba nie zamierzacie ich oblewać żadnym kwasem? :>