Wyszło całkiem nieźle,
naszym zadaniem było:
-ustalić plan spotkania w styczniu czego też dokonaliśmy
-ustalić identyczny dla wszystkich grup regulamin czego dokonaliśmy
-poznać partnerów i przełamać pierwsze lody, co też sie udało
-pokazać partnerom miasto i polską kuchnie (lol)
-zrobić skróconą wersję zwiedzania zabytkowej "sjesty" pełnej polskiej tradycji
-i nie wiem co jeszcze ale też się udało
Teraz ok. tygodnia zajmie robienie dokumentacji i rozliczanie spotkania, potem możemy sie spotkać i na spokojnie pogadać o tym co sie wydażyło.
Credits, staropolskie sankju dla:
-Konia za bezinteresowne poświęcenie i opieke nad organizacją turecką, odpłacim w browarach
-Draqa za kuszuliny
-Słowika za logo programu
-Kierowcy za dojechanie z Motycza na Okęcie w 127 minut od czego mamy z -Draqiem mimo młodego wieku pierwsze siwe włosy. Do brązu tu i tam też nie wiele brakowało...
-Grupie włoskiej i tureckiej za to że zamknęła oczy i nie patrzyła na jezdnie w czasie jazdy
i wogóle
aha, no i dla Doroty za spędzenie ze mną niezapomnianej nocy. Musimy to jeszcze kiedyś powtórzyć mała...
Szczurcio




