EEEEEJ! So to znaszy - usiekła???
Siedzieliśmy 3 godziny (słownie: TRZY GODZINY) w Kerberosie, od 20tej, no, ale jak ktoś się spóżnia trzy godziny na randkie, sam jest sobie winien
Niestety, bardzo Was lubię, ale hyba nie koham, więs wobes Was nie działa "jak koha to poszeka"
A tak na poważnie: niezmiernie się zdziwiłam, że w ogóle przyszliśsie, pomyślałam, że jak nie przygalopowaliśsie jakoś niedługo po moim smsie, to już nie przyjdziesie. Fajnie było was zobaszyś, szkoda tylko, że wparowaliśsie w momensie, gdy już założyłam kurtkę. Niestety, nie mogłam już zdzierżyś dymu papierosowego i duhoty. To hyba starośś
