Bardzo się cieszę, że
Pojedynek - spontaniczny i niezobowiązujący event LARPopodobny, wzbudził tyle radości i po raz kolejny dowiódł, że potrafimy się bawić zawsze, wszędzie i pełną piersią, nawet rewolwerami z taśmy klejącej i amunicją z kulek papieru.
Muszę przyznać, że i we mnie cała sytuacja przed
Pojedynkiem wywołała sporo pozytywnego, związanego z oczekiwaniem, napięcia, a półlarpowe dyskusje w których wraz z innymi spontanicznymi uczestnikami zabawy wesoło "wcielaliśmy" się w role faktycznie oczekujących na prawdziwy pojedynek widzów, sekundantów, pojedynkujących się, wywołały tyle fajnych i ciepłych emocji.
W kwestii fabularnej, chcąc zamknąć wątek związany z
Pojedynkiem odsyłam do
topika LARPa Piekło i szpada.
Dziękuję za udział!