Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
RPG a Laicy
Postów: 4991
Punkty: 0
Nawiązując do dyskusji która wywiązała się po wizycie klubowiczów w radiu eR odgrzebuję temat o tym jak promować fantastykę wśród tzw. laików.
Jak myślicie, o czym trzeba laikom mówić w pierwszej kolejności, żeby zbudować w jego głowie pozytywny wizerunek RPG? Czy są jakieś szczególnie ważne wartości, które posiadają gracze albo które odnaleźć czy rozwinąć można podczas gry w gry fabularne, których nie można pominąć? Czy są sprawy o których nie powinno się mówić, a na pewno nie w pierwszej kolejności? Czy należy coś ukrywać? Jak przekonwać kogoś, że w gry fabularne warto grać, warto je znać i warto mieć znajomych którzy się nimi zajmują? Podyskutujmy. :-)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Erosio
Postów: 428
Punkty: 1048
Hm, a mi się jak zwykle pojawiają wątpliwości, czy mamy budować pozytywny, czy prawdziwy wizerunek rpg. Niby to samo, a jedna nie... :twisted:
"Idiotyzm nie jest chorobą zakaźną. Chociaż. Jeśli trzymasz się bandy idiotów, to na pewno sam też zdurniejesz"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Wzgórze
Postów: 731
Punkty: 1720
squirel napisał:
Czy są jakieś szczególnie ważne wartości, które posiadają gracze albo które odnaleźć czy rozwinąć można podczas gry w gry fabularne, których nie można pominąć?
Wartości to niekoniecznie. Ale może umiejętności/zdolności. Umiejętność współpracy, zawierania kompromisów. Również pewnego rodzaju empatia. "Gdybanie". Taktyka :).
squirel napisał:
Czy są sprawy o których nie powinno się mówić, a na pewno nie w pierwszej kolejności?
Na pewno nie wolno w pierwszej kolejności mówić o kfiatkach z sesji, głupawkach, szajbach i temu podobnych. Jak również o patologicznych przypadkach wczuwania się w postać (to się nazywało dyfuzja osobowości?).
When you have eliminated the impossible, watch out for its vengeful friends.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: z nocnej wycieczki
Postów: 1977
Punkty: 4531
elfica napisał:
Hm, a mi się jak zwykle pojawiają wątpliwości, czy mamy budować pozytywny, czy prawdziwy wizerunek rpg. Niby to samo, a jedna nie... :twisted:

To może od razu jakieś przykłady zagrożeń rpgowych? Np. jak każde hobby, nawet chodzenie po bagnach, wciąga... Pytanie-czy to strata czasu?
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11573
Chyba najlepiej na przykładzie, tzn opowiedzieć, jak to wygląda w praktyce. A może nawet spróbować zaimprowizować coś na kształt pseudosesji? Ja zwykle w taki sposób opowiadam o tym znajomym. Najpierw pytając w jakim klimacie/konwencji/świecie chciałaby się znaleźć. Ewentualnie opowiadam krótko o jednej ze swoich ostatnich sesji. Potem już tylko rzetelnie odpowiadam na pytania.
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Jakie trudne pytania zadają laicy? Czy zauważyliście, że powtarzają się takie które z jednej strony mają na celu zaspokojenie ciekawość a z drugiej wydaje się, że mają być "podchwytliwe" - wskazać jakieś fackupy związane z RPGami? O co zazwyczaj pytają laicy w kwestii kontrowersji?
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: z nocnej wycieczki
Postów: 1977
Punkty: 4531
Ja niestety parę razy trafiłem na laików nie zadających w ogóle pytań. "Fantastykę lubisz... aha..." i koniec. Jedni pewnie milkli bo myśleli, żem trędowaty albo wariat, inni bo nie mieli o tym pojęcia. I jak tu jeszcze im o rpg mówić. Ale powoli się zmienia, zmienia. W piątek przed Falkonem kierownik jednego z oddziałów archiwum (pracowałem dopiero z 2 tyg.) rzucił mi na odchodne-powodzenia na Falkonie :D Niezłe ma wtyki choć nie chciał się przyznać skąd. Cóż, niektóre informacje są dostępne publicznie.
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Mnie się parę razy zdarzyło rozmawiać z laikami którzy po godzinach mietli w gry komputerowe. Ich pytania ewidentnie zmierzały do udowodnienia mi, że RPG są gorsze i niosące ze sobą mniejszy potencjał niż gry komputerowe. Nie pamiętam co to za pytania były, albo uwagi, niemniej jednak sporą rolę odgrywało w nich coś czego, jak uważali, totalnie nie potrafią zrozumieć - jak to możliwe, że tyle rzeczy da się opisać na raz? Przecież podczas jednej walki ilość czynników wpływu zewnętrznego i wewnętrznego jest tak wiele (od rozstawienia nóg walczących do kierunku wiania wiatru), że nie da się tego fizycznie optymalnie opisać i obliczyć jej wyniku. A kiedy tłumaczyłam, że w grach RPG rozwiązywane to jest w sposób umowny na zasadzie połączenia zdrowego rozsądku z cyferkowym rozpisaniem możliwości postaci na karcie, epickiego opisu i rzutu kośćmi to kręcili nosem, że "łeeee, umownie". I tym sposobem udowodnili sobie że gry RPG są gorsze niż gry komputerowe. :P
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11573
Kiedy już dojdziemy razem, jak to wszystko wygląda i że nie jest potrzebny komputer, zwykle słyszę w takich sytuacjach, że to brzmi fajnie. Nie spotkałem się jeszcze - w prywatnej rozmowie - żeby ktoś zadawał pytania tendencyjne.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: Puławy/Lublin
Postów: 1884
Punkty: 4402
Ja to pamiętam jak nieraz kumplom na roku wspominałem co nieco o rpg. Zawsze to się kończyło uśmiechem, poklepywaniem po ramieniu i tekstem "tak Krzaku, choć się jeszcze napić to Ci przejdzie" :).

Trafiałem też czasem na sytuacje, gdy ktoś się ożywiał jak mówiłem "rpg" i od razu rzucał, że grał w Baldur's Gate, Morrowind i inne. Jak tłumaczyłem, że ja mam na myśli "papierowe" czy "gra wyobraźni" to za zwykle osoba "komputerowa" trochę nie wiedziała co począć. Raz mi się zdarzyło, że chłopak powiedział "To bez sensu, trzeba się z ludźmi umawiać i z domu pewnie wychodzić". Nie rozumiał uroku erpegów. :)
tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz
« [1-10] [11-20] [21-23] »