Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
RPG a Laicy
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11573
Krzak napisał:
"To bez sensu, trzeba się z ludźmi umawiać i z domu pewnie wychodzić"

Gość musiał mieć fascynujące życie. Swoją drogą, komputerowe RPGi mają szerszy zasięg i nawet jeśli ludzie w nie nie grywają, to częściej kojarzą RPG z komputerem właśnie niż ze stolikiem, kartką, ołówkiem i kośćmi.

Poza tym nie ma się co dziwić. Ludzie w dzisiejszych czasach nie wierzą, że tak pospolite (no za wyjątkiem kości niesześciennych) przedmioty mogą posłużyć do jakiejkolwiek rozrywki. Żeludzie potrafią się dobrze bawić robiąc coś innego niż picie alkoholu, chodzenie do klubu, kina, na kręgle, uprawianie seksu czy przyłożenie komuś po mordzie.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Wzgórze
Postów: 731
Punkty: 1720
squirel napisał:
A kiedy tłumaczyłam, że w grach RPG rozwiązywane to jest w sposób umowny na zasadzie połączenia zdrowego rozsądku z cyferkowym rozpisaniem możliwości postaci na karcie, epickiego opisu i rzutu kośćmi to kręcili nosem, że "łeeee, umownie". I tym sposobem udowodnili sobie że gry RPG są gorsze niż gry komputerowe.
A może wciskaj im kit (albo i nie kit), że rozwiązywane jest to arbitralnie przez MG, który musi być chozdącym kalkulatorem/symulatorem i bierze to wszystko pod uwagę (a resztę załatwiają kostki)? ;)Na zasadzie, że trzeba dostosowywać kłamstwa (ehm, argumenty) do ludzi :).
squirel napisał:
Przecież podczas jednej walki (...)
O. To też taki stereotyp. Że erpegi są o laniu się. Nie żeby bardzo odbiegał od rzeczywistości, ale trzeba też ludziom to uświadamiać. (Nie tylko laikom. Ile razy graliście w erpega, który nie miał mechaniki walki?)

Z osób, którym opowiadałem o RPG i które w jakikolwiek sposób zainteresowały się tematem najwięcej było takich, co mylili erpegi z karciankami/bitewniakami (albo LARPami - w każdym razie redukowali grę do elementów widocznych gołym okiem). Po wyjaśnieniu że nie, do RPG nie trzeba nic poza kostkami, kartkami i ołówkiem w większości tracili zainteresowanie (w mniejszości - zainteresowali się bardziej).
When you have eliminated the impossible, watch out for its vengeful friends.
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
AndrzejB napisał:
Ile razy graliście w erpega, który nie miał mechaniki walki?


W zasadzie jest ich trochę. Cała Nowa Fala, sporo Indie. Kilka systemów ma mechanikę walki na podobnej zasadzie co ma mechanikę skakania przez płotki, wchodzenia po drabinie czy zdrapywania tynku ze ścian - w sensie mechanika walki nie istnieje jako osobna mechanika, tylko jest taka jak np. reszta testów. Przykład - The Esoterrorists. Większość jednak faktycznie ją ma i to "osobno" od pozostałych mechanicznych części.

A z tym wciskaniem kitu to bym była ostrożna. A nóż/widelec ktoś z "okłamanych" zagra w RPGa i się okaże, że mu kitu nawciskałam.

Krzak napisał:
"To bez sensu, trzeba się z ludźmi umawiać i z domu pewnie wychodzić". Nie rozumiał uroku erpegów.
;)

Myślę, że koleś nie tylko erpegów uroku nie rozumiał. Swoją drogą dziwię się, że do przytoczonej rozmowy w ogóle doszło. :P

Pozdro.
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz
« [1-10] [11-20] [21-23]