Krzak napisał:
"To bez sensu, trzeba się z ludźmi umawiać i z domu pewnie wychodzić"
Gość musiał mieć fascynujące życie. Swoją drogą, komputerowe RPGi mają szerszy zasięg i nawet jeśli ludzie w nie nie grywają, to częściej kojarzą RPG z komputerem właśnie niż ze stolikiem, kartką, ołówkiem i kośćmi.
Poza tym nie ma się co dziwić. Ludzie w dzisiejszych czasach nie wierzą, że tak pospolite (no za wyjątkiem kości niesześciennych) przedmioty mogą posłużyć do jakiejkolwiek rozrywki. Żeludzie potrafią się dobrze bawić robiąc coś innego niż picie alkoholu, chodzenie do klubu, kina, na kręgle, uprawianie seksu czy przyłożenie komuś po mordzie.