|
Ja zagłosowałam na Dark Fantasy, bo nieomal wszystkie niezapomniane sesje trafiły mi się właśnie w Młotku, a Monastyr podziwiam, ale częściej na odległość i zupełnie platonicznie (bo o ile nie jest trudno znaleźć MG do Warhammera, to z Monastyrem nie jest już tak łatwo... a i z sesnownymi i klimatycznymi przygodami do tego drugiego też jest pewien problem, bo jeśli pisze się je samemu, nie korzystając z gotowców, to wymagają od TFUrcy sporo czasu i nakładu pracy. Jakoś nie na miejscu po raz kolejny w Monastyrze panu hrabiemu po krzakach na deviria polować...)
Drugi głos oddałam na Steampunk. Piszemy właśnie ze Słowikiem prelekcję o mrocznym wieku XIX-tym i coraz głębiej wgryzamy się w epokę. Nie udało mi się grać w nic podobnego, ale zbieramy ciekawe fakty z życia epoki i myślę, że sesja w mglistym Londynie oświetlonym światłem gazowych latarni byłaby naprawdę niepowtarzalna... Tym bardziej, że czytam podręcznik do Victoriany (argh, niestety w pogańskim języku! :-E) i wierzcie mi, jest fajnie...
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
|