Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
PIIG XII: Café La Résistance
Kiedy PIIG?
sobota, 2 kwietnia 14% [2]
sobota, 16 kwietnia 78% [11]
wolałbym piątek 7% [1]
Postów: 4991
Punkty: 0
Wygląda na to, że PIIG wystąpi 16 kwietnia.

Czy naprawdę nie ma ani jednego zgłoszenia na konkurs? Ludzie! To tylko kilka zdań a jaki ubaw!

Czy wiecie, że w związku z brakiem zainteresowania ze strony uczestników, Orgowie także postanowili cierpieć na brak zainteresowania PIIGiem? I będzie jak zwykle, czyli "a jakoś to będzie". Co za różnica, że mogłoby być lepiej. ;]
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Erosio
Postów: 471
Punkty: 1066
Ja tam zamierzam coś napisać na konkurs, ale nie przed uprzednim zweryfikowaniem możliwości przebraniowych ;)
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
drAq napisał:
Ja tam zamierzam coś napisać na konkurs, ale nie przed uprzednim zweryfikowaniem możliwości przebraniowych ;)


Ale opis postaci wcale nie musi dotyczyć Waszej postaci. Chodzi o jakąś postać, która mogłaby się pojawić. Ale przecież nie musi! Byleby był fan. :-)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Erosio
Postów: 471
Punkty: 1066
To wiele zmienia :) W takim razie na pewno coś pojawi już wkrótce. Nie obiecuję, że dziś, bo jakość opisu jest ważniejsza ;)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Bulla
Postów: 78
Punkty: 169
squirel napisał:
Ale opis postaci wcale nie musi dotyczyć Waszej postaci. Chodzi o jakąś postać, która mogłaby się pojawić. Ale przecież nie musi! Byleby był fan. :-)


O, no to znacząco zmienia podejście do sprawy :P
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Nowa Aleksandria :D
Postów: 797
Punkty: 1735
Ponieważ przymierzam się do przebrania się za Betty Boop mam pytanie - czy pojawią się może Niezwykle Przystojni Mężczyźni? Już widzę jak sala wypełnia się Humphreyami Bogartami, Clarcami Gable'ami, jak rozchchotanie damu zerkają w stronę Johna Wayne'a i Bustera Keatona... Jest na to szansa?
Hej, Heretyku! Masz ogień?!

Rzeczywistość budzi u mnie głęboki sprzeciw.
Całe szczęście, że rzeczywistość to coś, co przytrafia się innym.
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11570


Przy takiej muzyce mógłbym się bawić całą noc.

sqrl: Słowik, ciągle źle wstawiasz linki i nie działają. Poprawiłam.

Więc teraz już podaje się link do strony a nie źródło???
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Słowik 2011-02-24 16:56:12
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Pustula
Postów: 414
Punkty: 915
Akashne napisał:
czy pojawią się może Niezwykle Przystojni Mężczyźni?

Byćmoże. Jest jednak duża szansa, że zostaną rozstrzelani w trakcie imprezy za szpiegostwo.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Jacques Rennard

Jacques, kiedy był młody bardzo pilnie przykładał się do nauki. Bardzo szybko nauczył się czytać i jak przystało na dobrego Rennarda, w zasadzie niczego więcej. Sztukę kaligrafii i czytania pokochał bardziej niż rzucanie kamieniami w okna kupców i niemal tak, jak jaranie szlugów na szkolnej pauzie. Jego szeroka gama umiejętności oraz niemały wpływ ojcowskich justowników, którymi rzucał w pierworodnego, wykazując się przy tym większą fantazją niż cała rzesza piorących pasem ojców, wpłynęły na wybór jego kariery. Jacques został zecerem, tak jak jego ojciec, dziad i pewnie kilka wcześniejszych pokoleń Rennardów.

Praca z czcionkami wyjątkowo przypadła mu do gustu i Rennard słynął wśród współpracowników z pewnej ręki i niezliczonej ilości papieruchów wyciąganych z nieznanych kryjówek, niejednokrotnie odpalanych od rozgrzanego ołowiu. Jego znakiem firmowym były krople metalu skapujące ze skręta i justowniki, którymi rzucał równie celnie i mocno jak wcześniej jego ojciec. Nie trzeba więc mówić, że Jacques wyjątkowo dotkliwie przyjął wkroczenie Niemców do Francji i zaadaptowanie drukarni do potrzeb niemieckiej propagandy i wyrzucenie z pracy, jako nieznającego niemieckiego.

Znając zamiłowanie do układania literek koledzy szybko wciągnęli Jacquesa do ruchu oporu, a konkretnie do działu informacji. Za dnia Rennard pracował w fabryce smarów, budując potęgę rzeszy, w nocy zaś pomagał w wydawaniu i kolportowaniu bibuły. Wieszając plakaty i rozdając gazetki Jacques miał nadzieję, że kiepy wrzucane do kotła w fabryce zatrzymają w boju jakiegoś szkopskiego tygrysa, a przez to powstrzymają ofensywę, czyniąc z niego cichego bohatera wojennego. Kiedy nie było nocnej roboty, albo tuż po jej zakończeniu Rennard często przesiadywał w 'Café La Résistance', niejednokrotnie przynosząc paczki pachnące jeszcze farbą drukarską, rozdawane spod lady. Jestem pewien, że 16 kwietnia nie zabraknie go wśród gości.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: z krypty
Postów: 1672
Punkty: 3644
Powściągliwość nigdy nie była mocną stroną Francis Kay. Wychowana w bogatej i szanowanej londyńskiej rodzinie od dziecka traktowana była jak czarna owca. Być może wrodzona przekora sprawiła, że Francis postanowiła działać wbrew regułom i zasadom wytyczającym tory dla snobistycznego i przeraźliwie nudnego życia członka wpływowej rodziny.

Kiedy jej blada i wątła siostra Agatha pobierała lekcje francuskiego z prywatnym korepetytorem, ona wymawiając się bólem żołądka zamykała się we własnym pokoju, z którego po powiązanej w supły linie wymykała się, aby z podkuchennym Jimmym urządzać wyścigi oswajanych myszy i potajemnie palić cygara.

Gdy Agatha planowała ślub z nudnym i zamożnym Winstonem Clutterbuckiem, siwiejącym specjalistą od liczb i kolumn, Francis wywołała skandal zrywając zaręczyny z Adamem Storrem. Wydarzenie miało miejsce przy wszystkich gościach dobroczynnego balu, którzy najpierw usłyszeli pisk, suchy trzask uderzenia w twarz, potem zobaczyli miss Luizę Clavell wyciąganą przez Franciss za włosy ze schowka na szczotki, z którego chwilę później wyłonił się trzymający się za poczerwieniały policzek Adam.

A gdy ojciec Francis, wściekły do granic możliwości zarządził mimo wszystko przygotowania do ślubu jej i Adama, krnąbrna córka oświadczyła, że nie zamierza się podporządkowywać kłamcom tyranom i jeszcze tej nocy opuściła rodzinny dom, z walizką w ręku i płaszczem na ramieniu.

Na kilka lat słuch o niej zaginął. Mówiono, że wyjechała do Nowego Orleanu i została śpiewaczka jazzową. Kiedy wybuchła wojna powróciła do Europy, nigdzie jednak nie zatrzymuje się na długo. Niepokorny duch przegania ją z miasta do miasta. Podobno śpiewa na wojskowych scenach dla chłopców wyruszających na front i tych, którzy przyjeżdżają na przepustki. Być może i ona pojawi się 16 kwietnia wśród gości 'Cafe La Resistance', kto wie...
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz