Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Baldur
Postów: 4991
Punkty: 0
Lubicie Wrota Baldura? A drugą część? Kto grał w Neverwinter? Pamiętacie, już w BG1 spotykało się kuriera który wspomina że daleko stąd w krainie gdzie nigdy nie ma zimy... A co sądzicie o Icewind Dale? Mroźny, trochę przyciężki klimat, lodowate dźwięki na białych pustkowiach?

Kto przemierzał krainy Elminstera, po których szwędał się Drizzt. Kto odwiedzał miasta i miasteczka Amn? Pamiętacie które miejsce wydawało Wam się najbardziej mroczne? Czy wskażecie postać która szczególnie Was poruszyła swoją historią? Gdzie czuliście się jak u siebie? Która karczma była najbardziej gościnna? W którym sklepie lubiliście robić zakupy?

Ciekawa jestem, czy udało Wam się zżyć z krainą Amn jak mnie. :-)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Wzgórze
Postów: 731
Punkty: 1720
Grałem w Baldura 1 i Icewinda 1. Icewind to taki klasyczny dungeon crawl (tzn. bez żadnych pretensji do jakiejś lepszej fabuły) i dlatego mi się podobał. No i można było stworzyć całą drużynę samemu, od początku do końca i w każdej chwili ją modyfikować. Takie... bardzo dedekowe?
Baldur miał jakąś fabułę, ale był tragicznie liniowy. Samo miasto Wrota Baldura jakoś mi się nie podobało - metropolie nie pasują imho do tego klimatu; najfajniejszy był Beregost - takie małe miasteczko na kresach :(. A skoro już wspomniałaś Drizzta i Elminstera - tego drugiego nie lubiłem, bo nie dało się go ubić (ech, manczkinizm). Tego pierwszego owszem (chyba dająca najwięcej satysfakcji walka w grze :)).

W obydwu grach tym, co najbardziej mi się podobało, było opisy magicznych przedmiotów (ech, ten sztylet "Pogromca jabłek" z Icewinda - to był dopiero klimat:)). Potrafiłem czasem grać po to, żeby zbierać i czytać.
When you have eliminated the impossible, watch out for its vengeful friends.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Urtica
Skąd: Lublin
Postów: 187
Punkty: 470
Gralem i w baldury i icewinda i neverwintera. Baldury to klasyka w najlepszym wydaniu. Mam mocny sentyment do RPG z rzutem izometrycznym a poza tym gra miala swietny klimat. Icewind mnie nie porwal i nic ciekawego z nim nie zauwazylem. Ot taka gra do przejscia i skasowania.

A wizje grania w Neverwintera dlugo patrzylem sie jak kosmita na kapuste. Nie mialem wogole przekonania do RPG z widokiem 3D. Jak tylko zaczalem grac do mnie zerazla gra czyli wciagnalem sie do reszty. Klimat, lokacja i wszystko inne sprawia ze jest to jedna z moich ulubionych gier RPG na kompa
Na pochybel skur#$#$!!!
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
A ja uważam, że Neverwinter czegoś brakowało. Gra faktycznie wygląda jak cacuszko przy pozostałych sagach, klimat wynikający z wyglądu niewątpliwie ma, jest kolorowa ale... Czy przypadkiem nie kosztem fabuły?

Może to wszystko dlatego, że Baldur przyzwyczaił mnie do fajerwerków fabularnych. Postacie ze wstrząsającymi historiami, wielostopniowe kłesty i cała masa fajnych bajerów, które nie były potrzebne do tego aby grać, ale robiły klimat, jak np. NPce którzy służą tylko do tego, aby nam opowiedzieć co tam słychać w dalekich krajach, bardowie, dla których nic nie można zrobić poza wysłuchaniem ich pieśni, wspomniane przez AndrzejaB bardzo klimatyczne opisy przedmiotów, masa niepotrzebnych miejsc, w których nic się nie dzieje z fabularnego punktu widzenia, ale same w sobie są niezłym bajerem, etc. Do tego długie rozmowy z postaciami i dość nieprzeciętne podejście do gracza - dla tych, co sobie chcą tylko pograć, ewentualnie po powergamingować są kłesty z dużą ilościa expa, mało skomplikowane, pójdź-znajdź-zabij. Dla tych, którzy cenią sobie RPGowość w cRPGch i chcą czegoś więcej są właśnie fajerwerki fabularne, kłesty poboczne, dość skomplikowane czasem, przygody nie kończące się zabiciem potwora, lecz drobną refleksją nad światem i gry i jakichś takich ogólnych wartości.
Mam wrażenie, że Nvn i Icewind Dale brakuje tej drugiej sfery, a to jest właśnie to co mnie najbardziej pociąga w Baldurze i w ogóle, w grach komputerowych (btw-offtop: mam ochotę na topic o przygodówkach, ale czy będzie z kim rozmawiać o tym? Z doświadczenia wiem, że mało RPGowców lubi przygodówki. No może poza cthultystami i adventurystami, jak ja :-P).
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz