UWAGA! UWAGA!
PIERWSZA SPRAWA
Jest pomysł na to, jak zorganizować coś ala chłopskie koszuliny dla pionków. Gosia wprawdzie nie zdradziła mi szczegółów, ale wiem, że można to zrobić niskim nakładem kosztów wykorzystując białe lub czarne koszule - dostępne w szmateksach za grosze, oraz odpowiednio czarną i białą włóczkę. Podobno z tych materiałów przy użyciu nożyczek, dziurkacza i igły można wyczarować coś, co będzie wdzięcznie wyglądało, będzie chłopskie i na dodatek odróżni czarnych od białych. Szczegóły na poniedziałkowym spotkaniu, ale korzystając z tego, że jesteście w domach - rozejrzyjcie się za włóczką tudzież starymi koszulami.
DRUGA SPRAWA
Co do ciuchlandów. Możemy umówić się na forum, ale wydaje mi się, że dotrzemy do większego grona zainteresowanych osób, jeśli umówimy się na wielkie tourne po szmateksach na poniedziałkowym spotkaniu. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, żeby plądrować najgłębsze, niezbadane zakamarki ciuchlandowych koszy w samotności i małych, kameralnych grupkach. Jeśli zajdzie taka potrzeba będziemy też organizować pogotowie strojowe. Poszperajcie też w szafach, a nóż widelec znajdziecie coś, co - jeśli nie wam - przyda się komuś innemu. Pamiętacie jaka była frajda rok temu, kiedy nasze mieszkanie tonęło w ciuchach? :-P
TRZECIA SPRAWA
Co wy na to, żeby lekko zmienić pomysł odnośnie Kordu i Cynazji. Uogólnić go trochę i uniezależnić od Monastyru. Proponuję dwie sprawy, które łączą się z sobą i będą wg mnie oryginalne. Pierwsza z nich to symbol dla każdej z drużyn proponuję złote słońce dla białych oraz srebrny księżyc dla czarnych to dodatkowo podkreśli antagonizm między drużynami i będzie ciekawym motywem. Idąc dalej można by nazwać obie armie od tych symboli.
Co powiecie na nazwy:
Paese del Sole d'Oro [paeze del sole doro] dla białych oraz
Terra della Luna d'Argento [terra della luna dardżento] dla czarnych. (niewiele osób zna włoski, a brzmi to bardzo melodyjnie)
