Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
BlairWitch
Postów: 4991
Punkty: 0
Ja wkleiłam więcej! Ha! Wygrałam! ;D
EDIT: i pierwsza! :P
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez 2009-01-09 15:05:12
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: Puławy/Lublin
Postów: 1884
Punkty: 4402
Pamiętam ten Blair Witch, o którym mówi Squirel, lecz nie z czasów klubowych, a wcześniejszych. Na pierwszym roku nie raz się tam wybierało ekipą, robiło ogniska i rozbijało z piwem po tych ruinach, gdyż już się miało dość krycia z piwem przed policją :).

Nie jest mi to miejsce tak bliskie jak Tobie Wiewiórko, ale bardzo dobrze je wspominam :).

A co do tego ośrodka to świetna wiadomość. Lublin się rozwija. Mam nadzieję, że szybko przystąpią do realizacji projektu.
tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Ale ja wkleiłem ciekawsze, to ja wygrałem! :P

Lubleszczyzna robi się w Polsce centrum naukowym, PIWet, to coś... :D

Swoją drogą, znacie więcej miejsc w stylu BlairWitcha? My w Puławach mieliśmy jedno, ale spotkał je ten sam los (wcześniej ganiali się tam ASGowcy :D). Jest Ursus, ale to mało pod ręką, co jeszcze?
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Marco REqam 2009-01-09 15:10:45
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Niflheimr
Postów: 1784
Punkty: 3984
Ja niestety BlairWitcha poznać nie zdążyłam, jestem w Klubie zbyt krótko. Pamiętam tylko taką skarpę z murkiem, gdzie kiedyś kiedyś Bioły miał prelekcję o pulpie. Jednak myślę o tym miejscu z rozrzewnieniem, bo tam poznałam Klub i po raz pierwszy usłyszałam (później wielokrotnie powtarzane również poza naszym kręgiem) pytanie "Czy jesteś siostrą Biołego?" :P

Szkoda że teren został zniszczony, było to jedno z niewielu takich "dzikich" miejsc w okolicy. Jako osoba z miejscowości otoczonej lasem tęsknię za zielenią. Tyle dobrze, że budynek pod który BlairWitch zostanie zagospodarowany powstanie w szczytnym i praktycznym celu. Poza tym zawsze będę o nim myśleć z rozrzewnieniem i świadomością, że gdzieś pod jego fundamentami spoczywa nasze małe zwierzątko.
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Kiedyś były jeszcze Górki Czechowskie i okolice starej cegielni, ale cegielnia tez została z tego co wiem już zburzona bo była niebezpieczna. W Chełmie kiedyś z Nidhoggiem i Rockatanem włamywaliśmy się przez dziurę w płocie na BARDZO KLIMATYCZNĄ starą jednostkę. Nie wiem jak to teraz wygląda, ale straśnie fajnie się bawiliśmy uciekając przez stróżem z psem, który patrolował ten opuszczony teren.

A wracając do BlairWitch - zdjęcia do albumu który komentował Misiek to ostatnie zdjęcia BlairWitcha jakie zrobiłam przed zburzeniem (jakiś miesiąc wcześniej). Dla mnie to taki niezapomniany event. Takie młodzieńcze, niewinne i wysokoemocjonalne wspomnienie z pierwszych lat studiów. Tam zrobiłam swojego pierwszego LARPa, tam poznawaliśmy się z Mordredami, Merlinami, Werbatami, Nidhoggami i całą "pierwszą ekipą" Klubową, potem z "drugą ekipą", która dołączyła w międzyczasie. I tak dalej. I zawsze kiedy jakoś w środku dnia czy nocy, kiedy siedzieliśmy gdzieś i robiło się nudno, prędzej czy później w tym towarzychu padało pytanie:
- Idziemy na BlairWitch?
I szło się, do BOS i w chaszcze, spontanicznie rozpalając sobie ognisko czy leżąc/siedząc na dachu Miasta Zadżumionych, gadając o życiu, uczuciach i o sobie, grając w kalambury czy w Wielką Bitwę Lubelską (konkurs na spontanicznie generowane rymowane wrzuty przeciwnikowi, w którym *zawsze* jakoś wygrywał Werbat)...
Ależ się rozrzewniłam. A w tle leci Hope Ayreona...

With love, :-*
sqrl
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11573
Ja miałem przyjemność odbyć prywatną wycieczkę po BlairWitchu z przewodnikiem. Po jednym z ognisk, Wiewiórka oprowadziła mnie i Biołego po budynkach, opowiedziała w kilku słowach o tym, co się tam swojego czasu działo. Nawet jest zdjęcie.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Cuckoos nest
Postów: 937
Punkty: 2047
Pamiętam to miejsce, to na tym terenie był pierwszy larp w jakim brałem udział, stworzony, a jakże by inaczej, przez Wiewiórkę :) Fakt, w tym miejscu był naprawdę szczególny klimat. Taki inny, obcy, naprawdę niezwykły. Pomimo tego że to miejsce jest w centrum miasta. Szkoda że już go nie ma ;(
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Pustula
Postów: 424
Punkty: 954
Blair Witchu pamiętaj szczególnie ;)
można tamtędy przejść na Wydział Artystyczny i nową geografię. Jeszcze jak stały budynki to dreszcze przechodziły człowiekowi po plecach jak szedł tym skrótem wieczorową porą, bo nigdy nie wiedział na co/na kogo może natrafić :twisted:
Później zrównali budynki z ziemią i tylko jeden pożytek z tego wynikł - na gruzowisku zakwitło "pole" rumianku pospolitego. Moja promotorka(pomagała mi w napisaniu pracy magisterskiej na temat rumianku pospolitego) dostała ode mnie własnoręcznie wykonany wielki bukiet z tych chabaziów ;)
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
A mi się niedawno śnił żywy Blerłicz. Siedziałam pod obłędnie rozgwieżdżonym niebem na dachu prawego (pustego) budynku "Miasta Zadżumionych", machałam wiszącymi nogami, pachniała maciejka i rozgrzana słońcem trawa, świerszcze jak szalone tarły nóżkami o nóżki tak, że było niemal głośno i wcale się nie bałam, chociaż z zachodu nadchodziła jakaś potwornie zła armia. Widziałam już czarną linię, dymy ich ognisk, słyszałam dźwięki ich rogów, ale nic a nic mnie nie ruszało, bo wiedziałam, że jak tylko przekroczą granicę *mojego* Blerłicza drzewa, krzewy i dziwne stworzenia zamarłe w kamienie, ożyją i jak Entowie przed natarciem na Isengard, zmiotą armię z powierzchni ziemi w jednej krótkiej chwili.
Mogą sobie nadchodzić - myślałam - Tu jestem bezpieczna.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Ostatnio coraz więcej słyszę o Blerłiczu w telewizji naszej lokalnej, lubelskiej. Tam mówi się tylko o telemedycynie, albo ją się podkreśla, dlatego nie wykluczam, że jeśli się pospieszą, a ja zdecyduje się na te studia, które miałem w planach, to jednak kiedyś-kiedyś nawiedzę Lublin swą plugawą osobą na stałe...
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz
« [1-10] [11-20] [21-25] »