Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
ConFuzja
Grimuar
Ulcus
Skąd: Poznań.
Postów: 690
Punkty: 1750
Pewnie ja będę. Obiecałem koledze z Greenpeace'u że będę i że się napijemyh w akademiku ;-)
Misiek.

Pan 'Nie-na-kurwa-widzę'.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Pustula
Skąd: Rzeszów-Łańcut
Postów: 305
Punkty: 715
Marco, ja koszulkę mam jak coś :P. Misiek, ale znajdziesz czas jak rozumiem, żeby się napić w konwentowym barze?
Piwo Hobgoblin z browaru Wychwood & Steampunk Strong Ale
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Miśku, jak rozumiem, zabierzesz mnie ze sobą (i jedną znajomą, jeśli uda mi się ją wyciągnąć)?
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Poznań.
Postów: 690
Punkty: 1750
Przemyślę Wasze propozycje.
Misiek.

Pan 'Nie-na-kurwa-widzę'.
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Dzwonił dziś do mnie lucek, ja nie mogę ale wrzucam info, może ktoś się skusi: gdyby któraś z naszych prowadzących gry fabularne kobiet jechała na ConFuzję i była chętna poprowadzić na 7. edycji turnieju "Gramy!" - to konkurs na najlepszego gracza, Orgowie poszukują takowych dam. Mogę dać kontakt bezpośredni, jak trzeba.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Poznań.
Postów: 690
Punkty: 1750
No. To finalnie - kto się wybiera?
Misiek.

Pan 'Nie-na-kurwa-widzę'.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Pustula
Skąd: Rzeszów-Łańcut
Postów: 305
Punkty: 715
Nie wiem czy to jeszcze przeczytasz nim sam wyjedziesz ale ja ostateczni ni, pracuję w niedzielę :/
Piwo Hobgoblin z browaru Wychwood & Steampunk Strong Ale
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Ja mam jutro i pojutrze kurs PCK, na który zapisałem się dawno temu :/
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Poznań.
Postów: 690
Punkty: 1750
Suabo. A ja jutro pojadę. Obejrzeć Poloneza.
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Misiek 2009-06-19 23:04:32
Misiek.

Pan 'Nie-na-kurwa-widzę'.
Offline
Profil
Wiadomość
Pustula
Postów: 308
Punkty: 708
I po Konfuzji. W ekspresowym skrócie:

Piątek, 22:30, docieram na konwent. Puuuuuustki! Czy to się odbędzie? Wbijam na kwaterę do kolegi i gramy w Memoir '44, Pacific Theater. Zbieram baty :(

Sobota, nie pamiętam która, spotkanie z Trzewiczkiem. Opowiada o planach wydawniczych. Zaciekawiła mnie informacja o wznowieniu De Profundis z rozdziałem o wykorzystywaniu blogów/netu. Bardzo być może kupię. Potem rozmowa z Nid'em o tym, dlaczego nWOD ssie. Można by z tego zrobić mega-flejmogenną prelekcję. Gram też w "Gwiezdną eskadrę", nową grę planszową wydaną przez Portal. Kiepska.

W ramach Orient Expressu prowadzę Battlestar Galactica na zmodyfikowanej mechanice Disciple 12. Odkrywam, że większość modyfikacji była zbędna. Na szczęści przygoda wychodzi fajnie dzięki naszemu wspólnemu zaangażowaniu, ale nic dziwnego - na sześć osób, cztery to fani serialu, plus jedna pół-fanka, plus laik, ale szybko się dostosował :)

Gram w stary Świat Mroku. Dobry MG z jednym zastrzeżeniem. W scenariuszu mogłoby nie być bohaterów graczy, a i tak wszystko potoczyłoby się tak samo. Ale jednak na plus, dzięki klimatowi i genialnym scenkom pobocznym.

Dom, sen.

Niedziela, rano, Memoir '44 Mediterranean Theater. Ekscytujący scenariusz "Hellfire Pass", piekielnie trudny dla Aliantów. Dwie godziny z głowy. Wypad na miasto w celach towatzyskich.

Powrót, planszówka Battlestar Galactica. Gra przypomina Shadows Over Camelot, tylko jest dużo lepsza - bez porównania więcej mozliwości, lepiej rozwiązany motyw zdrajcy, lepiej "ukrywająca" system pod otoczką motywów z filmu.

Sesja w Monastyr. Byłem na prelekcjach, grałem w LARP-a, nigdy nie przekonalem się do tego systemu. A tutaj MG poprowadził dwugodzinną, czysto narracyjną sesję dla mnie i znajomego i wyszło rewelacyjnie. Niesamowity klimat, jednostka frontowa, ja grałem nordyjskim kapelanem, kolega cynazyjskim zwiadowcą. Bitwa, dodawanie otuchy żołnierzom, akcje wywiadów. Te dwie godziny w końcu ukazały mi możliwości związane z tym światem. Trzewik zapowiedział kolejną edycję, raczej na pewno kupię.

LARP - coś o Marsie, sf. Potwierdziło się, że zupełnie nie czuję larpów knująco-intryganckich. W każdym razie będę wiedział na przyszłość.

No i tyle. Ostatni punkt programu zakończyłem około czwartej nad ranem. Było dobrze. Kraków w dalszym ciągu pozostaje dla mnie najważniejszym miastem rpg-owo-fantastycznym. Po prostu spędziłem w nim bez porównania więcej czasu na konwentach niż w Lublinie. No ale biorąc pod uwagę uwarunkowania geograficzne i fakt, że jednak na krakowskich konwentach jest coraz mniej ludzi, może się to niedługo zmienić.

Out of the night that covers me,
Black as the pit from pole to pole,
I thank whatever gods may be
For my unconquerable soul.
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz