Regulamin 
Profil
Wyszukaj
"In cruda radice" - Mechanika - Dyskusja
Grimuar
Ulcus
Skąd: Otchłań demencji...
Postów: 794
Punkty: 1757
I tu się mylisz Marcu. Otóż Sukcesy nam są potrzebne, ZWŁASZCZA przy Magii. W nWoDzie, na przykład, liczba sukcesów to liczba obrażeń jakie zadajesz z, przysłowiowych, fireballi. Jeśli ktoś będzie chciał kogoś podpalić ( a jestem pewien że w końcu do tego dojdzie), jak chcesz określić ile Obrażeń zada? To samo ze zwykłą bronią - rana na 2 Obrażenia Ciężkie to co innego niż rana na 5 czy 6.

Tak samo, powiedzmy że mamy debatę polityczną, i ktoś korzysta ze swych zdolności do przekonania reszty. I każdy sukces to jeden głos więcej w jego sprawie. Za to przeciwnik ma o jeden sukces więcej - niby nie wiele, ale to właśnie ten decydujący głos. Sukcesy, mym zdaniem to jeden z najpiękniejszych motywów oryginalnej mechaniki, naprawdę pozwalający kształtować opowieści.

Zastanawiam się czy jeśli mielibyśmy korzystać z mechaniki "ciągnięć" z METa, to czy może poziomu trudności nie obniżyć do 5? Wtedy, tak gość co ma Atrybuty nawet 4-5 ma problemy jeśli wyciągnie Asa, ale z drugiej strony ma prawie pewność że mu się uda dane działanie.

I jest jeszcze jeden problem z mechaniką karcianą - potrzeba by było by każdy miał swoja talię, bo samo wyciąganie kart i przekazywanie zajęło by nam mnóstwo czasu.

Wydaj mi się że mój największy problem z ta mechaniką jest taki, że postać która jest niesamowita w danej dziedzinie, władowała mnóstwo XPeków by być w niej niesamowita, podczas konfrontacji jest do niczego, bo karty jej nie sprzyjają, i to nie jest takie "no, masz mało szczęścia", tylko kompletnie jej się nie udaje.
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Litwin 2009-08-12 18:11:22

Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Potrzeba Ci sukcesów? Gosh...

Cecha + skill + karta - PT = sukcesy. Ew. dzielisz wynik przez 3, zaokrąglając w górę.


Litwin, tak samo jest z kościami i ze szczęściem w życiu. Raz się je ma, raz nie. Czasem wszystko idzie jak z płatka, czasem potykasz się w progu i łamiesz rękę.

Z drugiej strony, dużo gorsze jest to, że właśnie taki wyexpiony gość robi się kompletnym czołgiem nie do zatrzymania, bo przecież nie ma kart ani żadnej inszej losowości, więc przy jego dajmy na to sile 4 i bójce 4 nikt nie może go zatrzymać - po prostu nikt nie ma na to szans, bo ma sumę 7 a nie 8. Wtedy jest kicha, bo jeden gracz rozwala wszystkich. Dajmy na to, że ma jeszcze kumpla, który podpakował go magią. Koniec.

Czy wprowadzisz sukcesy, czy nie, wszystko i tak będzie się sprowadzać do tego, kto ma większą sumę. Dlatego uważam je za zbędną komplikację. Chcesz osiągnąć taki a taki efekt, masz taki a taki poziom trudności. Jeśli naprawdę chcesz różnicować efekt, co będzie większą komplikacją niż same karty (będziesz musiał liczyć, porównać pożądany efekt z liczbą sukcesów, określić co się wydarzyło itd...), to najlepiej zrobić to tylko w przypadku magii. To będzie straszliwie spowalniało rozgrywkę, kiedy tylko dojdzie do chwili, kiedy trzy osoby jednocześnie postanowią coś zrobić.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Otchłań demencji...
Postów: 794
Punkty: 1757
Poziom Trudności - człowieku, na to na LARPie nie ma czasu. To nie sWoD gdzie MG zastanawiał się pół godziny jak test zrobić, ile poziomu trudności dać, jakie modyfikatory i bonusy. Wystarczy że czasem dorzucę modyfikatory, to i tak dość duże obciążenie i spowolnienie gry będzie.

Za to zgadzam się że nie każdy ma dobry dzień, wole by była pewna losowość, trudniej jednak będzie jeśli trzeba będzie ciągle ciągnąc karty. Chyba że WSZYSCY będą mili prywatne talię, ciągle przy sobie.

Nie mniej, twój pomysł wydaje się sensowny, choć nie wiem czy aż takie komplikowanie sprawy na dobre wyjdzie.

Myślę że jeśli chodzi o "wiedzę" postaci wystarczy zwykłe "Pula przez 3", test będzie się odbywał z tym samym, ale jeszcze kartą i ciągła zasadą "10 powtarza".

Dobra, ale teraz do rzeczy. Powtórzmy nasz "test" z mojego wcześniejszego przykładu, Atrybut na 2, Skill na 3 - średnio uzdolniony, ale porządnie wykształcony lekarz. Teraz dociąga sobie kartę - ma, dajmy na to, 4. W sumie ma 3 - jeśli zatrzymywałby właśnie krwawienie wykrwawiającego się pacjenta, byłby w połowie ( zazwyczaj trzeba tyle sukcesów ile ma Zdrowia facet, czyli normalnie około 7 ). Całkiem nieźle jak na jedną minute roboty.

Teraz weźmy amatora ( Atrybut na 2, Skill na 1 ) i niech wyciągnie 8. W sumie ma 11, dzieląc na 3 i zaokrąglając ma 4 sukcesy - bardzo dobrze, ale też i karta była bardzo wysoka. Jeśli pociągnął by 2, miałby 5, więc tylko 2 sukcesy - nadal nieźle, ale gorzej od naszego medyka. Z bonusami za przedmioty ( Narzędzia Magiczne itp. ) daje to chyba sensowną mechanikę. ;)

Z chęcią bym usłyszał więcej głosów za lub przeciwko temu rozwiązaniu.

Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Przeginasz z tymi taliami. Wystarczy, że weźmiesz ze sobą jedną, podzielisz na kolory, jeden będziesz miał ze sobą, a pozostałe trzy położysz na jakimś stoliku or łorewa, do użytku dla graczy. Tym bardziej, że każdy wykonujący akcję mechaniczną i tak musi się zgłosić do Ciebie, więc po co te dodatkowe talie? Raczej powinieneś poszukać pomocniczego MG. Pamiętaj, że w tej chwili jest dokładnie 10 graczy. Jeśli będzie więcej, dołożysz kolejne talie.

Druga rzecz: Mechanika ma być Twoim narzędziem, a nie balastem, dlatego zrób ją tak, żebyś Ty ją rozumiał i mógł szybko realizować. Co najwyżej gotowy schemat pokaż komuś, kto nie jest z mechaniką na bakier i zapytaj się co o tym myśli. Najprawdopodobniej ludzie nie bardzo czują te całe wywody, więc nie ma co ich nimi zadręczać.

Moim zdaniem i tak powinieneś wyrzucić wiele współczynników i zdać się na czyste wyczucie, bo inaczej pogubisz się w liczeniu. Ale to tylko moje prywatne zdanie.
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Marco REqam 2009-08-15 18:26:44
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Otchłań demencji...
Postów: 794
Punkty: 1757
Marco REqam napisał:
Przeginasz z tymi taliami. Wystarczy, że weźmiesz ze sobą jedną, podzielisz na kolory, jeden będziesz miał ze sobą, a pozostałe trzy położysz na jakimś stoliku or łorewa, do użytku dla graczy. Tym bardziej, że każdy wykonujący akcję mechaniczną i tak musi się zgłosić do Ciebie, więc po co te dodatkowe talie? Raczej powinieneś poszukać pomocniczego MG. Pamiętaj, że w tej chwili jest dokładnie 10 graczy. Jeśli będzie więcej, dołożysz kolejne talie.


Byłeś raz na sesji Maga, wiesz jak to wygląda. Może nie koniecznie jedna talia na jedną osobę, ale jeden kolor na osobę to już tak ( na przykład, Krąg przynosi własną talię i dzieli sobie między graczy ). To NAPRAWDĘ przyśpiesza grę, wiem to z doświadczenia, brał em udział w LARPie z podobną mechanika i była tylko jedna talia - MASAKRA.

O do drugigo MG - Kredka zajmuje się Wampirami i sprawami wampirzymi i jest moim MG pomocniczym, także spokojnie, nigdy nie porywam się z motyką na słońce jeśli nie jestem pewien że nie będzie miał mnie ktoś zmienić. :)

Marco REqam napisał:

Druga rzecz: Mechanika ma być Twoim narzędziem, a nie balastem, dlatego zrób ją tak, żebyś Ty ją rozumiał i mógł szybko realizować. Co najwyżej gotowy schemat pokaż komuś, kto nie jest z mechaniką na bakier i zapytaj się co o tym myśli. Najprawdopodobniej ludzie nie bardzo czują te całe wywody, więc nie ma co ich nimi zadręczać.


To mój pierwszy LARP cykliczny i nie chce by się na nim poparzyć, po prostu. Według mnie, dobrze omówiona za w czasu mechanika, dostosowana do potrzeb tak MG i graczy, jest jednym z ważniejszych fundamentów DŁUGOTERMINOWEJ gry. Ale jak ludzie nie zabiorą głosu to będą mogli tylko siebie obwiniać - zawsze uważałem MG ( w kwestiach mechaniki ) za interpretera wspólnie ustalonej mechaniki na sesji, raczej arbitra. Przyjmujemy pewne zasady by się ich trzymać ( zazwyczaj ), tak jak gramy w odpowiedni sposób w planszówki. Jawne, proste zasady zmniejszają wiele negatywnych emocji.


Marco REqam napisał:

Moim zdaniem i tak powinieneś wyrzucić wiele współczynników i zdać się na czyste wyczucie, bo inaczej pogubisz się w liczeniu. Ale to tylko moje prywatne zdanie.


Na przykład? Marcu, nie jestem narratywistą (a raczej nie jestem na tyle narratywistą ) by zdać się "na wyczucie" - to bardzo często potem odbija się czkawką. Z drugiej strony, przecież nie będę wam kazał testować "czy moja postać może napisać liścik". Myślę że uczciwie mówię co jest mi potrzebne i jak to ogarnąć. A dobra mechanika, to taka która sprawia że MG jest niemal nie potrzebny, a która sama generuje na sesjach kolejne wątki do opowieści. ;)
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Litwin 2009-08-15 21:22:15

Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Bulla
Postów: 78
Punkty: 180
Po pierwsze - czemu ten dział nie jest powszechnie widoczny tylko zmusza się mnie do logowania ? :skull: grrr

Litwin napisał:


Teraz mój komentarz - BARDZO nie podoba mi się tutaj totalna losowość, ze 100 razy większa niż w "papierowym" RPG. Otóż, już krótka analiza pokazuje, że postacie doświadczone albo uzdolnione w danej dziedzinie ( Pula Kości 5, na przykład 2 w Atrybucie i 3 w Skillu ) mają tylko 50% szansy na powodzenie, nie wspominając że wielokrotne sukcesy będą zdarzać się z częstotliwością około 10% ciągnięć. A postacie z 3 w skillu to przecież normalni, pełno etatowi lekarze ( Medycyna ) czy bokserzy ( Bójka ).

Jakie jest wasze zdanie?


Dokładnie - nie chciałbym się leczyć u lekarza, który ma tylko 50% szans, nawet tylko na to, że poprawnie zdiagnozuje moją przypadłość (i to zakładając, ze będzie prosta ;) ). więc FAIL
Po drugi FAIl bo wyjątkowe suxy wychodzą tylko wtedy gdy mamy sumę atrybutów powyżej 10 i 2 razy z rzędu trafimy 10 albo na ślepym losie 3 razy z rzędu (wow szansa 1-1000)
3 ci fail - nawet jak mam pule kosci 12 czy 16 i ściągnę 1 to porażka - ok teoretycznie na 16 kościach też mogę nie wyrzucić suxa - ale 10% szansy na taki wynik to trochę za dużo - czyli jestem w czymś zajebisty (niemal boski) ale i tak co dziesiąty raz partolę - gratuluję chirurgom, kaskaderom, a także dodatkowo wszystkim zawodom w których wykonanie czegoś bezbłędnie 1000 razy dziennie jest normą

Swoja drogą jestem ciekaw jak na tej mechanice wyglądałyby rytuały ? hmm
dlatego uważam, że "na codzień" niezła metoda będzie pula kości / 3 (i nie bawimy się w karty)
a losowość tylko przy contestach - swoją drogą ATRYBUT + CECHA + KARTA to chyba będzie zbytnia losowość - max różnica z posiadanych cech jest mniej więcej równa max różnicy z kart - co oznacza ze klient np z 4 Str i 4 Brawl może być pokonany przez 2 str i 1 brawl az w 10% przypadków (matematyka :read:) i jeszcze w 5% zremisuje (ofc to test złożony liczą się jeszcze demy etc - ale przy innych jednorazowych testach jest to prawdziwe ) a ilość sukcesów - hmm różnica/3 ?


anyway - mam pytanie co do rzutów społecznych - jak to będzie działać na LARPIE ?
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Jaca 2009-08-20 19:05:26
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Otchłań demencji...
Postów: 794
Punkty: 1757
Jaca napisał:
Po pierwsze - czemu ten dział nie jest powszechnie widoczny tylko zmusza się mnie do logowania ? :skull: grrr


To do Słowika, ale rzeczywiście, miło by było gdyby był ogólnie widoczne.

Jaca napisał:

Swoja drogą jestem ciekaw jak na tej mechanice wyglądałyby rytuały ? hmm
dlatego uważam, że "na codzień" niezła metoda będzie pula kości / 3 (i nie bawimy się w karty)


Też tak sądzę - jeśli gracz nie zadeklaruje specjalnie, domyślnie wszystkie spell, informacje itp będą na Puli /3 - szybko i łatwo. ;)

Jaca napisał:

a losowość tylko przy contestach - swoją drogą ATRYBUT + CECHA + KARTA to chyba będzie zbytnia losowość - max różnica z posiadanych cech jest mniej więcej równa max różnicy z kart - co oznacza ze klient np z 4 Str i 4 Brawl może być pokonany przez 2 str i 1 brawl az w 10% przypadków (matematyka :read:) i jeszcze w 5% zremisuje (ofc to test złożony liczą się jeszcze demy etc - ale przy innych jednorazowych testach jest to prawdziwe ) a ilość sukcesów - hmm różnica/3 ?


A może suma ATRYBUT + CECHA + KARTA / 3 ? To powinno znacząco zmniejszyć dysproporcje i da od razu nam liczbę sukcesów? ;)

Jaca napisał:

anyway - mam pytanie co do rzutów społecznych - jak to będzie działać na LARPIE ?


Ja to sobie wyobrażałem coś w stylu gadacie, gadacie, gadacie, nagle jeden gracz woła "Test!" czy coś w tym stylu i mówi "Chcę go zastraszyć". I jest to jako jedna z limitu konfrontacji na dane spotkanie. ;)

Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Niflheimr
Postów: 1784
Punkty: 3984
Litwin napisał:
Ja to sobie wyobrażałem coś w stylu gadacie, gadacie, gadacie, nagle jeden gracz woła "Test!" czy coś w tym stylu i mówi "Chcę go zastraszyć". I jest to jako jedna z limitu konfrontacji na dane spotkanie. ;)


To po co w ogóle rozmawiać, może po prostu lepiej testować rozmawianie... No sorry, ale to LARP czy tylko chodzona sesja RPG?

Nie może być tak, że mechanika stosowana by była tylko do magii / konfliktów fizycznych? Co jest nie tak z tym rozwiązaniem? Bo przerywanie dyskusji i ni stąd, ni zowąd wołanie "Ej, ja chcę testować Zastraszanie" jest tak absolutnie mroczne i klimatyczne, że aż mnie zęby bolą. Pełna mechanika na LARPach absolutnie mnie odstrasza.
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez gwyn_blath 2009-08-20 21:59:33
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Bulla
Postów: 78
Punkty: 180
Jeżeli dobrze zrozumiałem intencję testy społeczne odbywają się jedynie w sytuacji konfrontacji - czyli normalnie mamy gadu gadu a raz na larpa robimy coś co ciężej jest nam odegrać (wątek o rzutach na sesji za sytuacje społeczne przewinął się gdzieś na forum) ew odgrywamy po całości i sprawdzamy efekt (czy aby nam na pewno wyszło) zastraszać niemechanicznie można chyba do woli ale wtedy efekty też sa takie jak nam się uda uzyskać .. te mechaniczne to tak jakby subqeusty (on Cię przestraszył, naprawdę się go boisz:head:)- zaplątałem się ...

Litwin napisał:

A może suma ATRYBUT + CECHA + KARTA / 3 ? To powinno znacząco zmniejszyć dysproporcje i da od razu nam liczbę sukcesów? ;)


nie zrozumiałeś mnie - mówiłem o wpływie jaki na wynik konfrontacji mają umiejętności a jaki los przy puli atrybut + umiejętności + karta udział losu jest zwykle większy od udziału różnicy umiejętności, dzielenie obu tych wartości nie zmieni ich udziału w ogólnej zmienności sumy. Oznacza to ze zwykle decydować będą raczej karty a w życiu niby rożnie bywa ale zwykle decydują umiejętności i atrybuty (taaa bo wszyscy maja wypisane swoje karty postaci w codziennym życiu ;) )

choc tu po prostu przydałyby się testy

:ot:
BTW mała prośba - jak coś napiszecie w tym topicu to dajce znać w shoucie :) do czasu ujawnienia ofc thx :eot:
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Jaca 2009-08-20 22:13:53
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Otchłań demencji...
Postów: 794
Punkty: 1757
gwyn_blath napisał:

To po co w ogóle rozmawiać, może po prostu lepiej testować rozmawianie... No sorry, ale to LARP czy tylko chodzona sesja RPG?


Ej, ludzie, na samym początku zaproponowałem ograniczenie do JEDENGO tesu ( jakiegokolwiek ) wobec innego gracza na LARPa. Najlepiej to wyjaśnił Jaca, do którego wypowiedzi się ustosunkuje.

Jaca napisał:
Jeżeli dobrze zrozumiałem intencję testy społeczne odbywają się jedynie w sytuacji konfrontacji - czyli normalnie mamy gadu gadu a raz na larpa robimy coś co ciężej jest nam odegrać (wątek o rzutach na sesji za sytuacje społeczne przewinął się gdzieś na forum) ew odgrywamy po całości i sprawdzamy efekt (czy aby nam na pewno wyszło) zastraszać niemechanicznie można chyba do woli ale wtedy efekty też sa takie jak nam się uda uzyskać .. te mechaniczne to tak jakby subqeusty (on Cię przestraszył, naprawdę się go boisz:head:)- zaplątałem się ...


Dokładnie o to mi chodziło. Ten kto grał u mnie dłużej, wie że "ładna odgrywka" czy "przekonujące argumenty" też dostają u mnie bonus, może i na LARPie z tego skorzystam. Rozumienie w stylu "subquestów" jest tym co miałem na myśli - postacie po coś mają te kropki w umiejętnościach społecznych, no nie? Raz ( no czasem dwa razy ) na LARPie to chyba nie jest aż taka wielka mechanika, no nie? :knight:

Litwin napisał:

A może suma ATRYBUT + CECHA + KARTA / 3 ? To powinno znacząco zmniejszyć dysproporcje i da od razu nam liczbę sukcesów? ;)


Jaca napisał:

Oznacza to ze zwykle decydować będą raczej karty a w życiu niby rożnie bywa ale zwykle decydują umiejętności i atrybuty (taaa bo wszyscy maja wypisane swoje karty postaci w codziennym życiu ;) )


Przychylam się do tego punktu widzenia, jednak karty mają za szerokie spektrum wtedy. I masz rację, podzielnie przez 3 bonusu z kart byłoby najlepsze, ale nie wiem czy to już ni trochę za skomplikowany system? Z drugiej strony łatwo będzie przerobić go na sukcesy... :wrr:


___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Litwin 2009-08-20 23:13:47

Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz