Słowik napisał:
Victoriana. Bohaterowie jadą powozem przez zapadłą wieś. Dookoła biegają umorsane niekompletnie ubrane dzieciaki. Genialny Gnomi Wybalazca Igor Kuzniecov w przypływie współczucia rzuca im bochenek chleba.
Pff to wcale nie było współczucie, chciał sprawdzić czy ci wieśniacy to naprawdę ludzie