Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Udziwnienia mechaniczne vol. 1 - PD dla kalesonów
Grimuar
Ulcus
Skąd: Wzgórze
Postów: 731
Punkty: 1720
(Tekst poniżej miał być większym artykułem, ale i tak bym go pewnie nigdy nie skończył i nigdzie nie wysłał, więc niech siedzi na forum. Proszę o opinie, komentarze itepe).

Udziwnienia mechaniczne, cz. 1 - PD dla kalesonów

W opisach settingów fantasy często pojawiają się jakieś magiczne przedmioty, które należały w przeszłości do legendarnych bohaterów i które obdarzone są magiczną mocą. Bohaterowie graczy, kiedy natrafiają na taki przedmiot, najczęściej broń, wyrzucają swój stary złom (nie ważne, że pamiątka lub służył przez dziesiątki lat) i od tej pory dumnie paradują z przysłowiowym mieczem +1. Normalne? Nie.

Zastanówmy się: Czy dany bohater dokonuje niezwykłego czynu (niech to będzie np. obcięcie palca Sauronowi) dlatego, że ma niezwykły Miecz Obcinania Palców "Narsil 2000", czy może zwykły miecz dopiero staje się niezwykły przez to, że dokonano nim jakiegoś wielkiego czynu? Obstawiam, że to drugie. (Uwaga! Powyższe jest prawdą, jeśli wykazujesz skłonności do gry narratywistycznej/dramatywistycznej. W innym wypadku może być inaczej). Jak teraz przełożyć to na mechanikę systemu RPG a przy okazji zapobiec paskudnemu zjawisku, jakim jest pozbywanie się przez postać przedmiotu przekazywanego w rodzinie z pokolenia na pokolenie tylko dlatego, że znalazło się nieco lepszy? Proponowane poniżej rozwiązanie jest dosyć trywialne, ale skuteczne.
Rozwój (za PeDeki) elementów ekwipunku.
Na czym to polega tak konkretniej? Rzeczy zbierają punkty doświadczenia niezależnie od postaci. W miarę używania, nabierają pewnych nadnaturalnych/magicznych.

Sposoby zbierania punktów doświadczenia przez przedmioty.
Byłoby w oczywisty sposób niepraktyczne, gdyby każdy element ekwipunku zyskiwał punkty za wszystko. Miecz, którym po prostu walczyliśmy od czasu do czasu nie powinien stać się niezwykły. Za to nabrać pedeków (a więc i mocy) powinien wtedy, gdy ścieliśmy nim głowy dwustu ogrom ("Sword of Ogre Decapitation"?). Ale nie dotyczy to tylko broni: niezwykłe może stać się krzesiwo, które pozwoliło nam rozpalić ogień, gdy drużyna prawie zamarła podczas burzy śnieżnaj na przełęczy w górach Kum-Kum lub buty, które mieliśmy na sobie, gdy szczęśliwy rzut kostką pozwolił nam wejść po niemal pionowej ścianie skalnej. Uogólniając, można wyróżnić trzy warianty zbierania PD przez przedmiot:

1. "Sword of Ogre Decapitation", czyli rzecz zbiera punkty poprzez używanie/użycie jej do ściśle określonej, niezwykłej rzeczy. Zabicie smoka, uderzenie w złote wrota grodu będącego stolicą nieprzyjaciela, wybicie całej armii orków i temu podobne.
2. "Młot krasnoludzkiej praworządności", czyli przedmiot zbiera punkty kiedy używany jest przez określoną stronę konliktu (zakładając, że oklepany i nudny konflikt Dobro - Zło jest w danym settingu obecny), frakcję, rasę lub grupę. Uwaga! Należy tu przyjąć obostrzenie - grupa ta musi mieć pewne wspólne cechy, nie tylko formalne. Nie wystarczy, że z łuku strzelały elfy - niech to będę konkretne elfy o określonym charakterze. Podobnie nie wystarczy fakt, że służbowego pancerza twojej postaci używali przez sto lat inni strażnicy miejscy - niech będą to strażnicy wyjątkowo porządni, albo wyjątkowo zdeprawowani (Sakiewka łapówek?), lub obdarzeni inną wspólną cechą.
3. "Pierścień Arcymaga Ghxtkliusa", czyli rzecz zbiera xp za bycie używanym przez określoną osobę. Z racji tego, że tu najprościej jest uzyskiwać doświadczenie dla przedmiotu, powinno być go odpowiednio mniej. Chyba, że nasz bohater już jest osobą bardzo niezwykłą i znaną. Jest to w pewnym sensie odpowiednik pojawiającej się tu i ówdzie mechanicznej premii za korzystanie z tego samego sprzętu.

Naturalną rzecza będę kombinacje powyższych, takie jak np. Chaotyczny kociołek przyrządzania trucizn wiedźmy z Blair.


Wydawanie PD, czyli moce przedmiotów
Ogólna zasada zachowania równowagi jest taka, że przemiot posiadający punktowy ekwiwalent n-tego poziomu postaci powinien bohaterowi pierwszopoziomowemu dać bonus równoważny mocy n-topoziomowca. W mechanikach pozbawionych poziomów wystarczy trzymać się samych punktów doświadczenia.
Zdolności, jakie może mieć element ekwipunku nie muszą być opisane wyłącznie liczbami, mogą też przejawiać się subtelnie i niemechanicznie. Przedmiot może nigdy się nie gubić (albo po zgubieniu "szukać" właściciela), nie psuć lub świecić, gdy w pobliżu są poborcy podatków. Wszystko to, rzecz jasna, powinno pozostawac w pewnej korelacji ze sposobem uzyskiwania PD (dlatego też wybór nabytej cechy powinien być conajmniej skonsultowany z MG).

Na koniec dodam, że pasuje to nie tylko do settingów fantasy. Zmodyfikowany półautomatyczny Shotgun Sprawiedliwego Archonta (sWoD, jakby ktoś nie skojarzył) też ujdzie.

Zalety proponowanego rozwiązania:
+ niweluje różnicę efektywności między graczami-odgrywaczami a powergamerami
+ klimatyczność (wyrzucanie wysłużonego sprzętu nie będzie już tak częste)
+ daje możliwość spersonalizowania przedmiotów
+ zachęca do bardziej heroicznych czynów

Wady:
- kolejne statystyki do pilnowania
- trudne do skonkretyzowania kryteria przyznawania PD i magicznych cech
- może zostać stosowane w sposób absurdalny ("Kalesony tchórzostwa"?)
When you have eliminated the impossible, watch out for its vengeful friends.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Niflheimr
Postów: 1784
Punkty: 3984
Interesujący pomysł. Też mnie dziwi wyrzucanie wysłużonego ekwipunku, do którego postać powinna być przywiązana :) Choć pilnowanie statystyk oraz tworzenie (często spornych) kryteriów przyznawania takich PD... Może być problematyczne.

Zastanawiam się też, czy gracze nie poszliby w stronę tego absurdu, o którym wspomniałeś na końcu (przypomniała mi się mianowicie anegdota opowiedziana przez Falknera, w której bodajże Amozis, chcąc zdobyć jakiś-tam-tytuł w grze online, niezliczoną ilość razy rzucał się do lawy). Chyba wszyscy z doświadczenia wiemy, że często z założonej poważnej rzeczy wychodzi kupa śmiechu. Dlatego nie potrafię sobie wyobrazić działania tego pomysłu w większości systemów, zwłaszcza dark fantasy...

Ale przyznam, ciekawa jestem, jak to by wyglądało po zainkorporowaniu do takiego np. Earthdawna, gdzie z założenia gra się bohaterami, a takie rozwiązanie dodawałoby całej sprawie epickości. O ile pamiętam, to i tak robi się coś ze swoim ekwipunkiem (umagicznia się go? Niestety nie znam zbyt dobrze tego systemu), więc może to też by działało?
Autor postu otrzymał pochwałę
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: Puławy/Lublin
Postów: 1884
Punkty: 4402
gwyn_blath napisał:
(przypomniała mi się mianowicie anegdota opowiedziana przez Falknera, w której bodajże Amozis, chcąc zdobyć jakiś-tam-tytuł w grze online, niezliczoną ilość razy rzucał się do lawy).


Tru tru. Chodzi o Warhammera online ;).

Ja podchodzę do pomysłu dość sceptycznie. O ile w Earthdawna nie grałem to w Warhammerze zupełnie sobie tego nie wyobrażam. Broń to po prosto broń. Ma być magiczna? Idź do magów ;). Rozumiem przypadek, gdy na przykład zatłuczemy zwykłych mieczem smoka i nagle nasza broń zyska nowe możliwości(:D), ale po ścięciu głów do 200 ogrom? Bez sensu. Idziesz do maga, który zaklina go przy użyciu krwi ogra i jest gites ;).

Co do WoDa to też mi nie pasuje. Garou i magowie zaklinają w przedmioty duchy, Tremere mają jakąś swoją mroczną magię, która dokładnie nie wiem jak funkcjonuje i jest dobrze :).

By the way, to proponowane rozwiązanie nie zakłada, że bohaterowie nie będą odrzucać swojej rodowej broni dla innej. Co z tego jeśli ta inna i tak będzie lepsza od naszej rodowej ;)?
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Krzak 2008-12-23 15:53:25
Autor postu otrzymał pochwałę
tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Wzgórze
Postów: 731
Punkty: 1720
"Gwyn_blath" napisał:
Choć pilnowanie statystyk oraz tworzenie (często spornych) kryteriów przyznawania takich PD... Może być problematyczne.
Tu wariant pierwszy będzie chyba sprawiał najmniej problemów. W zasadzie przy użyciu oręża do jakiegoś uber-wielkiego_heroicznego_czynu, o którym bardowie będą śpiewać legendy, oznacza, że chyba nie ma co się nawet bawić w PeDeki, można przyznac od razu bonus.

A poza tym kryteria przyznawania PD zawsze są nieco niejasne i niesprawiedliwe :).
"Gwyn_blath" napisał:
Dlatego nie potrafię sobie wyobrazić działania tego pomysłu w większości systemów, zwłaszcza dark fantasy...
W życiu takiego systemu nie spotkałem, to pewnie dlatego. Chociaż w takim mhroczniackim systemie i jeszcze bardziej mhroczniackim świecie... Ha, już mam! Sztylet chlastania się po przegubach! ;) A serio - np. bohater bronił (przy przewadze przeciwnika 20:1) czegoś, czego ślubował bronić do ostatniej kropli krwi, poległ i voila, mamy umagiczniony przedmiot.
(Poza tym będzie z kolei świetna możliwość wykorzystania Szpady Wiernego X-a jako elementu tła kolejnej kampanii/scenariusza, też fajna rzecz.)

Że może się to przerodzić w śmieszność: własnie dlatego nie doprecyzowałem zasad :). Zresztą, klimaciarz nie będzie czegoś takiego próbował (hmm, chyba), a to głównie dla nich jest. Przynajmniej tak zakładam. Pomyślę jeszcze nad tym. BYć może napisanie precyzyjnych zasad dla konkretnego systemu może dostatecznie utrudnić takie głupoty.

"Krzak" napisał:
Broń to po prosto broń. Ma być magiczna? Idź do magów.
Do magów pójdziesz, gdy chcesz mieć broń umagicznioną celowo, planowo i systematycznie. Tego nie stosuje się wtedy, gdy *postać* chce mieć magiczną broń, najwyżej (podkreślam: najwyżej; równie dobrze może to być zupełnie nie planowane) wtedy, gdy chce tego *gracz*.

Popatrz może na zastosowanie tego rozwiązania tak: gracz musi wybrać między byciem efektywnym a byciem klimatycznym. Jeśli drużyna nie gra wyraźnie w sposób zbliżony do jednej z tych skrajności, to będzie miał problem. A tak - klimaciarstwu świeczkę a manczkiństwu ogarek.

"Krzak" napisał:
By the way, to proponowane rozwiązanie nie zakłada, że bohaterowie nie będą odrzucać swojej rodowej broni dla innej. Co z tego jeśli ta inna i tak będzie lepsza od naszej rodowej?
Wtedy, tak samo, jak zawsze, decyduje wola gracza.
Ale, inaczej niż zawsze, ma on pewną dodatkową motywację.

A poza tym, jak pisałem gdzieś we wstępie, to jest rozwiązanie dla drama-/narratywistów, nie dla symulacjonistów-purystów systemowych, którzy zaraz widzą, że w danym systemie, to magiczna broń może powstać na Sposób A, Sposób B i żaden więcej.
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez AndrzejB 2008-12-24 00:06:38
When you have eliminated the impossible, watch out for its vengeful friends.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: Puławy/Lublin
Postów: 1884
Punkty: 4402
AndrzejB napisał:
Tego nie stosuje się wtedy, gdy *postać* chce mieć magiczną broń, najwyżej (podkreślam: najwyżej; równie dobrze może to być zupełnie nie planowane) wtedy, gdy chce tego *gracz*.


Gdzie gracz nie może, tam postać pośle. Ot co ;). Poza tym niekoniecznie od razu ten sposób się stosuje tylko gry gracz chce magiczną broń. Dlaczegy niby postać nie może jej chcieć?

AndrzejB napisał:
Jeśli drużyna nie gra wyraźnie w sposób zbliżony do jednej z tych skrajności, to będzie miał problem.


Może nie podchodzi mi ta idea, bo nie przypominam sobie abym miał problemy, o którym mowa. :)

AndrzejB napisał:
Wtedy, tak samo, jak zawsze, decyduje wola gracza.
Ale, inaczej niż zawsze, ma on pewną dodatkową motywację.


No fakt. Gracz ma motywację, ale też by zmienić broń. Wszak nowa także będzie zdobywała PDki.

AndrzejB napisał:
A poza tym, jak pisałem gdzieś we wstępie, to jest rozwiązanie dla drama-/narratywistów, nie dla symulacjonistów-purystów systemowych, którzy zaraz widzą, że w danym systemie, to magiczna broń może powstać na Sposób A, Sposób B i żaden więcej.


Czepiając się tej myśli ratuję gospodarkę świata Warhammera przez zalaniem jej tanimi mieczami typu "Pogromca goblinów" ;).

W Młotku tej idei po prostu nie widzę w formie przez Ciebie przedstawionej. I tak, patrzę na to z uwagi na świat.
tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11570
Podoba mi się pomysł Andrzeja. Zresztą kiedy graliśmy w Earthdawna spotkałem się z czymś takim. Kiedy faktycznie przedmiot posłużył do czegoś wielkiego, dostał swoje imię i dzięki temu sam stał się bohaterem.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Krzaku, a pamiętasz mój bagnet z Neuro (tak, graliśmy krótko, nic z tego nie wyszło)? Pamiętasz, jaki ból miałem na twarzy, kiedy trzymałem w jednym ręku autentyczny bagnet od Mausera (rocznik: 1913), a w drugim porządny nóż, który gwizdnąłem martwemu indiańcowi? Który poszedł na sprzedaż? No widzisz. Takie rzeczy to skarby, czasem przydaje się do niektórych rzeczy wzmocnienie mechaniczne. (Wiem, w Neuro nie ma magii, ale to najlepszy przykład takiego przedmiotu i to w świcie, który jest bardzo pragmatyczny i na takie sentymenty nie zezwala)

Andrzej sam napisał, że takie "PeDekowanie" przedmiotów powinno mieć miejsce tylko w określonym przypadku. Nie zalejesz rynku "Pogromcami goblinów", którymi wcześniej wybiłeś w jednej przygodzie dwudziestu po kolei. Ale jeśli pójdziesz do Karaz-a-Karak, zaciukasz króla goblinów, przebijając się po drodze przez zastępy jego przydupasów i to tylko tym jednym mieczem, to sam chyba uznasz, że ta broń musi być magiczna? (Czy to dalej jest Warhammer? ;))

Pomyśl z resztą o wszystkich legendarnych mieczach, abstrahując od Excalibura, ale było mnóstwo takich właśnie broni, które zyskały sławę, dlatego że "mój dziadek walczył nim pod Grunwaldem". Dlaczego nie wzmocnić tego mechanicznie? Mogłoby to dodać pewien element zabawy, zwłaszcza, jeśli MG zrobi to za plecami gracza i po cichu jego miecz zyska moce i, dla komplikacji, świadomość.

Osobiście uważam, że w takich miejscach mechanikę należy traktować z dużym dystansem i "dodać tu i tam +1", zamiast bawić się w PDki. Wtedy to nabiera sensu nawet w takich światach jak WOD. Pod warunkiem, że potraktujemy to bardzo ostrożnie oraz jako narzędzie mające służyć w mhrocznych celach MG;).
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: Puławy/Lublin
Postów: 1884
Punkty: 4402
Marco REqam napisał:
Pamiętasz, jaki ból miałem na twarzy, kiedy trzymałem w jednym ręku autentyczny bagnet od Mausera (rocznik: 1913), a w drugim porządny nóż, który gwizdnąłem martwemu indiańcowi?


Hmm... Nie, nie pamiętam ;).

Marco REqam napisał:
Andrzej sam napisał, że takie "PeDekowanie" przedmiotów powinno mieć miejsce tylko w określonym przypadku. Nie zalejesz rynku "Pogromcami goblinów", którymi wcześniej wybiłeś w jednej przygodzie dwudziestu po kolei.


AndrzejB napisał:
Miecz, którym po prostu walczyliśmy od czasu do czasu nie powinien stać się niezwykły. Za to nabrać pedeków (a więc i mocy) powinien wtedy, gdy ścieliśmy nim głowy dwustu ogrom ("Sword of Ogre Decapitation"?).


:)

Marco REqam napisał:
(...)było mnóstwo takich właśnie broni, które zyskały sławę, dlatego że "mój dziadek walczył nim pod Grunwaldem".(...)


To się nazywa respekt i nie ma nic do rzeczy z rozwojem broni, choć oczywiście można to w ten sposób ciekawe wykorzystać. Pomysł ciekawy i warty jakiegoś wprowadzenia, aczkolwiek w moim przypadku byłby bardzo okrojony ;).

tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Krzak napisał:
To się nazywa respekt i nie ma nic do rzeczy z rozwojem broni

Poza wpływem na morale użytkownika i przywiązaniem niemal jak u chłopa do ojcowizny, tak.

AndrzejB napisał:
(...)dwustu ogrom(...)

Przelicz to na czas, zakładając, że codziennie ogra nie spotykasz i na PDki w D&Dkach :P

Moim zdaniem też, mechanika to jest coś, co gracz może użyć przeciwko MG (bo ten i tak ma władzę absolutną :P), dlatego nie należy tego zamykać w ramach mechanicznych, tylko potraktować jako dobry pomysł.

EDIT: Poprawiłem cytat. Krzak
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Krzak 2008-12-25 20:01:21
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: Puławy/Lublin
Postów: 1884
Punkty: 4402
Ja to traktuję jako ciekawy pomysł, ale mówię w jakim stopniu byłbym skłonny go wykorzystać.
Jak tylko słyszę o używaniu czegokolwiek przeciwko MG to mnie odrzuca.
tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz
[1-10] [11-17] »