Hej,
chciałam przedstawić moje propozycje, w jakim kierunku mogłaby ewentualnie pójść obróbka niektórych zdjęć do Fantastycznych Fotografii, aby pozbawić je pierwotnej sztuczności, sztywności i pozowalności.
Na początek
Cyberpunk. Zdjęłam ze zdjęcia dużo dużo niepotrzebnego ciepła, na rzecz industrialnego błękitu. Pogłębiłam cienie, żeby nadać pomieszczeniu wyglądu "nory". Wysrebrzyłam też w kierunku metalicznych kolorów ubrania bohaterów. Oto efekt:
Fallout. Przy Falloucie pomyślałam, że jak ma być pustynne postapo, to musi być pustynniej, czyli odebrałam zdjęciu błękity na rzecz żółci, brązów i czerwieni. Wypełniłam też niebo "kwaśną łuną", w sensie taką brązowawą poświatą zapowiadającą, że coś bardziej nuklearnego niż tylko zwykłe chmury krąży nam nad głowami (to metafora jest, bo ktoś się czepi... ;-)). Rozjaśniłam trochę chłopaków co sprawiło, że wyglądają na bardziej ubrudzonych.
Dzikie Pola. Tutaj dodałam leciutki efekt senny - nie co dzieć podpisuje się pakt z diabłem, niech on ma trochę oniryczny klimat. Zrównoważyłam kolory - złagodziłam te za ostre i za bardzo rzucające się w oczy co sprawiło, że zdjęcie trochę się wygładziło i jest nieco bardziej wyraźne.
Neuroshima. Tutaj w kolorystyce poszłam w odcień ruin, w klimat pyłu, wystających prętów zbrojeniowych i zdechłego betonu. W praktyce - wyssałam ze zdjęcia naintensywniejsze kolory, co pozwoliło na osiągnięcie "znużonego" koloru skóry bohaterów. Trochę kolorów zostawiłam w "sklepiku", ale też tych zimnych i pylistych - błękitu i zieleni. Udało mi się wydobyć szczegóły strojów bohaterów, które na tym zdjęciu są wielkim atutem.
Zew Cthulhu. Zmieniłam kolory wnętrza, ze szpitalnej zieleni, na zgniłą szpitalną zieleń, bardziej przywodzącą na myśl umieranie niż leczenie. Podobnie potraktowałam podłogę - jest ciemniejsza i bardziej "chora i brudna", dzięki czemu leżącego na niej bohatera wyraźniej widać. Dodałam dużo dreamingu, sugerując się samym "Zewem Cthulhu", oraz jego klimatami przekraczania granic czasu i przestrzeni, oraz klimatom Krain Sennych, Wielkich Przedwiecznych, etc. Udało się zrobić tak, żeby - pomimo ogólnego iścia w obumieranie kolorów, twarze i odsłonięte części ciała jaśniały wewnętrznym światłem, co jeszcze bardziej przywodzi na myśl nienaturalne, rozciągnięte sny.
Tyle propozycji i sugestii ode mnie. Może się komuś na coś przydadzą.