Monastyr: tutaj minimalne zmiany:
-nieco rozjaśnione postaci
-mnie zdjęto "rogi" (cień na ścianie "wychodzący z mojej głowy"

-usunięto błysk kafla z pieca
In Nomine: też zmiany właściwie kosmetyczne:
- drugą świeczkę-rogi nad Nornikiem zrobiono czerwoną
- z tacy-aureoli zdjęto poroże jelenia od jegermaistera i dorobiono promienie z krzyża
- z kufla zdjęto nazwę piwa
- dodano płomyk zapalniczki (chociaż to akurat tak mikroskopijne, że i tak nikt nie zauważy

)
CP:
- jaca miał wyglądać bardziej cyborgowato niż trupio, takie jest pierwsze wrażenie, ale właściwie kolor wokół oka raczej nie ma znaczenia. Pomarańcz myślę ładnie kontrastuje z ogólną błękitnością i nie mam pojęcia, co oznacza

- czy zegarek pod pachą jacy przestał tak bardzo wyglądać jak zegarek pod pachą?
Mag:
- rzeczywiście po dłuższym oglądaniu wydaje mi się mgiełka w lustrze nie dość przekonująca. Efekt w sumie niepowalający a tylko Kubę gorzej widać. Marzyło mi się zmarszczenie powierzchni, jak kręgi na wodzie,ale p. Kinga nie miała takich filtrów (osobno się je do PS dokupuje). Spróbujemy coś pokombinować.
- kadr: spróbujemy też nieco przybliżyć. Kadr jest daleki, bo fajnie widać dość ciekawe otoczenie, myślę, że robi wrażenie jego ruderowatość.
-spróbujemy też dodać błysk noża,o którym mówił marko
Wilkołak:
- staraliśmy się tak umieścić księżyc, by cienie na Sebastianie sprawiały wrażenie tworzonych przez jego światło. Efekt i tak mnie pozytywnie zaskoczył, spodziewałam się,że będzie gorzej
P. Kinga w ogóle stwierdziła, że jak tylko znajdzie chwilę to jeszcze nad lustrem i wilkołakiem pokombinuje, może coś ciekawego wymyśli
PS. Ja też się cieszę, że ruszyło, dobrze,że mnie kopnęłaś w d...
Przynajmniej już niedługo finał
Edit: Mag: Poza tym jest jeszcze jedna rzecz: jest to bodajże jedyne zdjęcie, na którym Jaca nie ma obciętych nóg, co jednak jakoś bardzo mi przeszkadzało. Wolę jednak wykadrować niż wrzucać jakieś "obcięte". No i faktycznie postaci chyba trochę giną. Pokombinujemy. Aha, jeszcze jedno: dzięki takiej odległości zdjęcie bardziej sprawia wrażenie, że przed lustrem nikt nie stoi - mamy dużo otoczenia(pokoju),w którym nikogo nie ma a w lustrze jest.