Byłam, widziałam. Było mało ludzi i nudno.
ALE.
W Lublinie otworzyli nową restaurację, a w zasadzie kawiarnię artystyczną "Czarna Inez".
W piątek, 19 lutego o 19:00, jest tam na przykład spektakl muzyczny Teatru Panopticum, składający się ze znanych songów o miłości z popularnych musicali i kabaretów.
http://www.czarnainez.pl/images/p001_1_01.jpg
Z kolei w sobotę (w Akademikon niestety), jest pokaz "Nosferatu" Murnaua, z muzyką orkiestrową na żywo dyrygowaną przez Rafała Rozmusa.
Generalnie fajne miejsce - ciągnie mnie tam nieco.
http://www.czarnainez.pl/aktualne.html
HEHE. EDIT. Właśnie przeczytałam "legendę" tej kawiarni. Czy czegoś Wam nie przypomina? ;-))))) http://www.czarnainez.pl/legenda.html
* * *
Drugim chyba też dość nowym miejscem w Lublinie jest "Cafe Oriental" czyli sheesha bar, z niezwykłym i nawet dość tanim jak na "niezwykłość" jedzeniem. Co jakiś czas mają tam imprezy orientalne, ale ostatnio nic nie zapowiadają.
Niemniej - tu lub tu możnaby się kiedyś wybrać. Co sądzicie?