Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
Lublin by Night
Postów: 4991
Punkty: 0
Ha! Wczorajszego wieczoru zaliczyliśmy gremialnie (w ósemkę) Syntezera w Tekturze. Krótka relacja najpewniej nie odda nastroju tego najdziwniejszego miejsca w Lublinie, ale spróbujmy. ;-)

Tektura to bardziej squod niż knajpa. Piwo (2 rodzaje ino) sprzedaje się tam ze zwykłej domowej lodówki, siedzi się gdzie popadnie, papierosy kiepuje się w metalowych pudełkach po cukierkach, wszędzie wiszą plakaty żywcem wyjęte z ery punkrocka, ściany pomalowane są sprayem w najdziwniejsze wzorki, nad jednym z drzwi wisi wielka kukła w cylindrze, okna zasłonięte są byle jak płachtami materiału, przy wejściu przystawiają ci na ręce wielki stempel, można wnosić swój alkohol, a oświetlenie w postaci lampek choinkowych to norma. Dodatkowo każdy mebel jest nie do pary, rząd starych powycieranych foteli z których żaden nie jest podobny do kolejnego, sprawia zabawne wrażenie a obsłucha chodzi nietrzeźwa już od początku imprezy.

Mimo to tym, których zraził ów opis z całą pewnością mogę powiedzieć - nikt z obecnej grimuarowej ósemki chyba nie bawił się tak dobrze od tygodni.

Doskonałe nagłośnienie sprawiało, że podłoga i ściany drżały w posadach. Ciemne, jaskinne oświetlenie i czerwone reflektory dawały intymność i klimat jak z "Kruka" czy "Wampira: Maskarady". Doskonała, absolutnie trafiona muzyka (Depesze i Diwiżyni żądzili), ściągała na parkiet gothki w gorsetach i na koturnach, punksów, długowłosych metali, normalsów, alternatywną dredową młodzież, nas - stado grimuarytów (nawet Jurek tańczył!!!) a nawet jednego pięćdziesięciolatka, podrygującego z nami na środku.

Wszystko to okraszone domową wręcz atmosferą (szef powitał nas już przy wejściu, po czym zapytał: "to co, po piwku?";) barówy undergroundowej, w której już po 5 minutach wszyscy się znają i bawią się razem, całkiem razem; klimatem "bez barier" rodem z Gotham City i absolutną gwarancją nie poddawanej krytyce wolności osobistej przez całą niemal noc... poczułam się jak w liceum i na początku studiów i odmłodniałam o kolejnych lat parę co pozwoliło na udzielanie się na parkiecie do 3 rano (Gwindorze, Koniu i Orzeszku - dzięki za szaleństwa razem ze mną do tak późnej / wczesnej pory i ja naprawdę tak bez alkoholu mogę skakać całą noc ;-) ).

Zdanie moje zdaje się podzielać i Gosia i Dorota, ale może niech wypowiedzą się same. IMHO to była impreza wszechczasów, powrót do korzeni o jakich niemal już zapomniałam i bardzo wyjątkowe spotkanie z zupełnie inną kulturą i stylistyką, niż ta z którą od lat już spotykam się na co dzień.

Było extra! :-) Lowe.
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez 2009-06-20 14:57:27
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: Puławy/Lublin
Postów: 1884
Punkty: 4402
Osobiście co do Tektury to nic nie mam, ale to miejsce nie nadaje się na koncerty. Mało miejsca i fatalne warunki sprawiają, że organizowanie koncertów w tym miejscu mija się z celem.

Na pozostałego typu imprezy może i pasuje, tego nie wiem.

Jakie było moje zdziwienie jak się okazało niedawno, że mieszka tam i pracuje moja koleżanka. Przez to będę musiał jeszcze to miejsce odwiedzić ;).
tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Niflheimr
Postów: 1784
Punkty: 3984
Oh my... Miejsce było najdziwniejsze na świecie. Ale impreza wypasiona. Nigdy nie widziałam lokalu, gdzie sprzedaje się piwo nie dość, że z wyżej wspomnianej lodówki, to jeszcze zdarza się, że na zeszyt (dla stałych bywalców) :P

Pomimo wylewającego się zewsząd mroku szybko się odnaleźliśmy - założenie jest takie, że wszyscy w Tekturze są znajomymi, i wierzcie mi, to jest możliwe i prawdziwe. Nawet spotkałam koleżankę z roku, jak w wielkich czarnych butach na koturnach i z miliardem zatrzasków buja się po parkiecie :)

Było super. Ludziki - dzięki za wspólną zabawę, a Wiewiórze dodatkowo za szczodry poczęstunek papierosowy oraz Spontaniczny Konkurs Na Najbardziej Kiczowaty Ruch Taneczny ;)
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Hejhoł,

dotarły do mnie dziś wieści o kolejnych nocnolublinnych wydarzeniach, na które spróbuję Was namówić.

CYBER GOTH


Pierwszy event to event muzyczno-taneczny w... Tekturze. W najbliższą sobotę odbywa się tam impreza Cyber Goth.

Cytat
Impreza w klimacie gotycko-industrialnym. Przeważać będą utwory reprezentujące mieszanki stylów, rytmiczne i mocne aggrotech, psychodeliczny industrial, klimatyczny gotyk, szybkie harshowe EBM. Znajdą coś dla siebie zarówno miłośnicy muzyki tanecznej jak i delikatniejszych, wysublimowanych dźwięków. Przez całą noc organizatorzy zapewniają melodie wprost stworzone do tańca i do zabawy. Elektroniczne dźwięki industrialu oraz terror techno stanowią z kolei nietuzinkową alternatywę dla wszechobecnych klubowych dyskotek.


Impreza zaczyna się o 20:00, wjazd - 5plna.

Pomiędzy rękoma i rozumem pośredniczy serce...


Druga moja propozycja dotyczy niedzielnego wieczoru. O 21:00 w Muszli Koncertowej w Parku Saskim, w ramach przeglądu "Kino pod Gwiazdami" odbędzie się projekcja filmu Fritza Langa "Metropolis" z 1927 roku.

Cytat
Metropolis to film z 1927 roku w reżyserii Fritza Langa, który już od niemal stulecia stanowi inspirację dla pokoleń twórców filmowych.
Monumentalne dzieło opowiada historię miasta przyszłości, w którym rządzi wąska i uprzywilejowana kasta (rozum), zaś robotnicy utrzymujący miasto przy życiu (ręce) mieszkają w podziemnych osiedlach. Film zaliczany jest do klasyki kinematografii.
Oryginał filmu uległ zniszczeniu, obecnie dzięki staraniom filmowych historyków udało się odnaleźć część z usuniętego materiału pochodzącego z wersji oryginalnej. Na podstawie licznych ocalałych dokumentów oraz kopii scenariusza udało się odtworzyć Metropolis w wersji bliskiej oryginałowi.
Nowa edycja filmu trwa 118 minut, zawiera odnalezione (zaginione po wojnie) sceny, a także krótkie opisy tych fragmentów, które zostały wycięte, wbrew woli reżysera, niedługo po premierze filmu w 1928 roku.
Slogan reklamowy filmu brzmiał: Pomiędzy rękoma i rozumem pośredniczy serce (Der Mittler zwischen Hand und Hirn sei das Herz).


Wstęp jest wolny!

Czy ktoś może wybrałby się ze mną na któryś (bądź oba) z tych eventów? :-)
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez 2009-06-23 17:39:38
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Niflheimr
Postów: 1784
Punkty: 3984
Jeśli mi nic nie wypadnie, chętnie się przejdę na Metropolis.
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: Puławy/Lublin
Postów: 1884
Punkty: 4402
Wczoraj się dowiedziałem o tym Cyber Goth. Znajoma to organizuje, ale ja tego dnia pewnie w robocie będę do późna.

Metropolis zdecydowanie każdemu polecam. Rewelacyjny film.
tvn24: "naukowcy odkryli odległy o setki lat świetlnych układ słoneczny zadziwiająco podobny do naszego, na miejscu jest nasz reporter..." (Bash)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Otchłań demencji...
Postów: 794
Punkty: 1757
W sobotę może przyjdę na CyberGoth, jeśli sesje wcześniej skończę. Za to na megalopolis prawie na pewno przyje - oczywiście, jeśli pogoda nie będzie taka jak dziś. :)

Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Dostałam dziś mezga, że Gomora z Falknerem wybiorą się ze mną do Tekhtoory na CyberGotha, więc wyjście jest. Kto się będzie pisał - będziemy tam pewnie po gosiowej pracy, koło 23:00.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Ulcus
Skąd: Caliban
Postów: 829
Punkty: 1987
Bez kitu wbijam do tektury.
"I can't believe life's so complex when I just wanna sit here and watch You undress"
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Oto opis sobotniego Cyber Gotha, na który zawijamy się w wiadome miejsce:

Strona Tektury napisał:
Ujrzyjcie z całą kryształową przejrzystością prawość i słuszność krążące w żyłach nocy. Kraina gotyku, aluzje nakładające się na iluzje. Muzyka, która kryje się pod Twoimi powiekami nawet w dzień – rdzenny gotyk ukryty w Twej duszy. Do tego monolityczna siła potężnych uderzeń elektronicznych- dźwięki wlewające życie w Twoje ciało, wpisane w cyberprzestrzeń Twojego codziennego, nowoczesnego świata. Wszystko to po to, by obudzić w Tobie wampira Twego ciała i nakłonić go do lotu. Twoje gorące ciało niewolnikiem muzyki.

Zapraszamy na naszą autorską imprezę w klimacie gotycko-industrialnym. Przeważać będą takie utwory, przy których można się dobrze bawić – mieszanki stylów, rytmiczne i mocne aggrotech, psychodeliczny industrial, klimatyczny gotyk, szybkie harshowe EBM. Znajdą coś dla siebie zarówno miłośnicy muzyki tanecznej, jak i delikatniejszych, wysublimowanych dźwięków. Przez całą noc zapewnimy Wam dźwięki, które się nie znudzą i dostarczać będą jeszcze więcej energii. Tym samym chcemy pokazać muzykę gotycką i gatunki jej pokrewne od nowej, świeżej strony – jako melodie wprost stworzone do tańca i do zabawy, a nie tylko do melancholii, jak zwykle kojarzy się posępne słowo „gotyk”. Elektroniczne dźwięki industrialu oraz terror techno stanowią z kolei nietuzinkową alternatywę dla wszechobecnych klubowych dyskotek.


Możliwe, że dołączy do nas Nornick, ze swoimi warszawskimi ziomalami. :-)

sqrl
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz