|
Ayame(Irys)
|
|
|
|
Ogromne podziękowania:
* dla organizatorów: taaaaaaaaaaaki mega plus bawiłam się niesamowicie(z podziałem sali i z projektorem to był super pomysł)
* dla sprzątających: WIELKIE DZIĘKI I SZACUN !!!
* dla gwyn_blath i Biołego:za towarzystwo i nocleg 
* dla Konia i Litwina- :*
* dla Słowika-nie zrównanego tancerza w kwadracie (Werbatowi też się należy  )
* i dla reszty której nie wymieniłam
PS
Kiedy następny PIIG?
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Laszlo
|
|
|
|
I ja dziękuję:
Wiewiórka, Misiek: za całokształt - pomysł, wykonanie i wszystko, wszystko, wszystko 
Uczestnikom: za to, że przyszli i dobrze się bawili (niektórzy aż za dobrze),
ftpd: za ochronę, Lowe.
Żelek: za sprzątanie, przez co jestem teraz wykorzystywany
Oby następne PIIGi były równie udane, tylko bez hardkorowych ekscesów.
Lowe.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
drAq
|
|
|
|
Szczęka mi opadła, gdy zobaczyłem wystrój PIIGa. Bawiłem się super, niestety nie tak długo, jak tego potrzebowałem, jestem więc bardzo zawiedziony... tylko sobą oczywiście. Rano zamiast bólu głowy obudziłem się z bólem szyi i ledwo ruszam głową :/ Wiele mnie ominęło i strasznie tego żałuję.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Litwin
|
|
Skąd: Otchłań demencji... Postów: 794
Punkty: 1757
|
@Ayame(Irys): Ojej, ZACZERIWNIE się! 
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
Lashlowi i Miśowi za trwającą 3 dni imprezę organizacyjną PIIGa. :-**
Selket za obywatelską postawę rano po imprezie i bezcenną pomoc w organizacji. :-*
Werbatowi za ochronkę i przypinanie prześcieradeł. :-*
Eli i Mikołajowi, którzy pewnie nie przeczytają tego foruma, za to że przyszli i bawili się ze mną jak za starych dobrych czasów. :-**
Pinkyemu za sprzęt grający. :-*
Miśkowi za, hym. Oj. No. I trochę przepraszam.
Paru osobom za szaleńcze "I'd do anything for love" na parkiecie. Chcę tak jeszcze raz. :-)
AndrzejowiBe za to że mimo wszystko przyszedł w stroju wilkołaka :-P.
Akashne za gnijącą pannę młodą (masakra! szacuneczek!).
Pinkyemu za odrażającą, jątrzącą się ranę i wszystkim pozostałym przebierańcom - przyznam, że Wasze stroje wielokrotnie przekroczyły moje najśmielsze oczekiwania.
Na imprezie nie rzygałam i nie srałam ani razu. Ekscesy jakoś mnie ominęły (poza moimi własnymi, ale te zdaje się nie miały kalibru ogólnoimprezowego, więc się nie liczą) i było tak jak powiedziałam wcześniej - wybija północ a ja schodzę z posterunku i idę w tany. A tany owe były szalone, dzięki ni dziś czuję się jak nowo narodzona. Głęboko rozczarowana jestem jedynie z faktu, iż nikt nie rozpoznał, że byłam topielcem. :-/
Kończąc.
W imieniu swoim, Miśa i Laszlósia (czyli najbardziej wypasionej ekipy organizacyjnej z jaką miałam okazję pracować) chciałam wszystkim bez wyjątku podziękować za udział w imprezie, którą tak pieczołowicie przygotowywaliśmy i zaprosić wszystkich na kolejną, już w czerwcu. :-P
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Mori
|
|
Skąd: z Ż. Postów: 191
Punkty: 447
|
Jeszcze tak offtopowo trochę, jak wracałem z PIIGa zaczepił mnie pewien żulik, powedział, że nazywa się Staszek Gwardzista i dał mi trochę makulatury.
Wersja dla osób myślących trochę mniej abstrakcyjnie: pozwoliłem sobie zebrać cały pozostały nakład BIPa walajacy się po terenie imprezy i nie zawaham się go użyć w poniedziałek w celu kolportażu po klubowiczach spragnionych plotek wewnątrzklubowych i nie tylko.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
gwyn_blath
|
|
Skąd: Niflheimr Postów: 1784
Punkty: 3984
|
squirel napisał:
Głęboko rozczarowana jestem jedynie z faktu, iż nikt nie rozpoznał, że byłam topielcem. :-/
Ja zaczaiłam. Przed imprezą poczytałam sobie alfabet. Poza tym sama mówiłaś. że "sukienka już wyschła" 
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
gwyn_blath napisał: Ja zaczaiłam.
Dzięki! Już myślałam, że wszelkie me wysiłki charakteryzacyjne spełzły na niczym. ;-)
Serce me łopocze kiedy czytam, że bawiliście się świetnie. Cieszę się, że przybyli Goście spoza Klubu i że też dawali czadu na parkiecie i w ogóle. Podobno jadło było w dechę, niestety nie spróbowałam. W "saloniku spirytystycznym" byłam, zdaje się, raz, na zaproszenie chyba Gwyn, a czadowe szaleństwa parkietowe i bratanie się z przybyłymi zajmowały cały mój czas.
Obór nie widziałam, więc pomstować nie będę. Rzygaczy na następny raz proszę o celowanie do swoich własnych plecaków. A Tym co im czemuś głupio - czil ałt, pliz - jeśli ktoś naprawdę zmienił zdanie na Wasz temat podczas tej imprezy, choć wcześniej Was znał i lubił, to nie jest wart Waszego zachodu. Łatwym chorągiewkom mówimy stanowcze nie, ja kocham Was enyłej a życie toczy się dalej. :-* :-)
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Laszlo
|
|
|
|
squirel napisał:
Dzięki! Już myślałam, że wszelkie me wysiłki charakteryzacyjne spełzły na niczym. ;-)
Zobaczysz jak na zdjęciach wyglądają Twoje wysiłki. Wczoraj z Żelkiem oglądaliśmy, i momentami szczęka opada.
Wielki szacun dla wszystkich, którym chciało się zrobic coś, dzięki czemu czuło się klimat na tej imprezie
squirel napisał: W imieniu swoim, Miśa i Laszlósia (czyli najbardziej wypasionej ekipy organizacyjnej z jaką miałam okazję pracować) chciałam wszystkim bez wyjątku podziękować za udział w imprezie, którą tak pieczołowicie przygotowywaliśmy i zaprosić wszystkich na kolejną, już w czerwcu. :-P
To oczywiście pomówienia, następnego PIIG'a nie będzie.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Misiek
|
|
Skąd: Poznań. Postów: 690
Punkty: 1750
|
Dobrz, ochłonąłem troszku :-)
Cieszymy się bardzo, że się Wam podobało :-)
Cieszę się bardzo, że kilka osób wykazało różnej maści wsparcie dla całej imprezy :-)
Jak już zaczynam się skupiać na tym, co się działo na parkiecie, to dedykuję fragment szanty:
"Ludzie ech Kocham was właśnie w takim ulu!"
Ayame napisał: PS
Kiedy następny PIIG?
A chcecie? Bo ja uważam, że kolejnego nie będzie!
Misiek.
Pan 'Nie-na-kurwa-widzę'.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|