Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
W Kuchni Od Kuchni-czyli coś dobrego ;)
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11570
Jadłem takie naleśniki z parówką przypiekane na patelni - pycha. Do tego surówka z pora i jabłka (ludzie nie chcą mi wierzyć, że jest wyśmienita).

PRZEPIS NA MOJĄ ULUBIONĄ CZOSNKOWĄ SAŁATKĘ MAKARONOWĄ:
- kolorowy makaron
- pokrojona w kostkę szynka lub mielonka
- puszka kukurydzy konserwowej
- ewentualnie papryka
- majonez
- sól, pieprz, dużo czosnku do smaku.
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Słowik napisał:
Do tego surówka z pora i jabłka (ludzie nie chcą mi wierzyć, że jest wyśmienita).


Ja wierzę, bardzo ją lubię. To jedna z ulubionych surówek mojej mamy.

Słowik, czy ten makaron to ten co był na sylwestrze chyba czy na innej imprezie, co robiłeś ją na PT w takim wielkimczymś? Bo jak ten, to potwierdzam - rzuca na kolana.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Chełm/Lublin/reszta świata
Postów: 1081
Punkty: 2317
Dzień dobry bardzo, zaczynamy dzień od ostrego przepisu:

Dip czosnkowy do kanapek

Co potrzeba:
* majonez
* jogurt naturalny
* sól
* curry
* i oczywiście czosnek

Ponadto:
* zamykana miska (coby lodówka nie przesiąknęła zapachem)
* wyciskarka do czosnku
* duża łyżka
* mała łyżeczka

Co robić:
* obieramy i wyciskamy czosnek (ilość zależnie od upodobań, ja lubię mocno ostry, więc zwykle 5 dużych lub 7-8 małych ząbków)
* zasypujemy to 1/3 łyżeczki soli, mieszamy, odstawiamy na kwadrans w temperaturze pokojowej, co kilka minut mieszając
* czosnek "puścił soczki", więc dodajemy 5 łyżek majonezu i 5 łyżek jogurtu, mieszamy
* dodajemy curry do smaku (ja daję najmniej łyżeczkę), mieszamy
* wstawiamy do lodówki zamknięty w pojemniku dip

Najlepszy będzie po jakichś 10-12 godzinach, ale im starszy, tym ostrzejszy (uwaga, nie przekraczać 4 dni trzymania :twisted:)
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Mam pomysł. Zróbmy pozaponiedziałkową serię spotkań pt. "Gotuj z Grimuarem", podczas której każdy miłośnik pitraszenia, w mamy ich wielu, będzie gotował za zrzutkowe wszystkich uczestników, jakieś dobre danie. Co Wy na to? Ja za - może dzięki takiej akcji zacznę jeść ciepłe jedzenie. :-P
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Cuckoos nest
Postów: 937
Punkty: 2047
Sq: tego typu spotkani już się odbywały;) nie wiem czy pamiętasz, ale nawet w jednym nawet uczestniczyłaś:) a nawet we dwóch:)


Ale pomysł jak najbardziej godny wprowadzenia w życie;) Najlepiej pod hasłem: "Daj Wiewiórce ciepły posiłek


Ale jest jedna moja mała propozycja z mojej strony do tego pomysłu: gotujący gotuje, konsumenci przeprowadzają akcję zmywania after:)
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
umli napisał:
Najlepiej pod hasłem: [b]"Daj Wiewiórce ciepły posiłek


Oooo, tak tak tak tak tak tak.
Tylko proszę pamiętać: wiewiórki nie jedzą:
- ananasa,
- brukselki,
- fasolki po bretońsku,
- tłustego miensa,
- niesmacznych rzeczy.

]:>
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Cuckoos nest
Postów: 937
Punkty: 2047
Męsko we wynku;)

Wymagania techniczne:
-mięsko dobre wieprzowe w jednym kawałku(schab lub szynka)
-olej do smażenia
-przyprawy: bazylia, rozmaryn koniecznie świeży, czubryca czerwona, pieprz ziołowy, sól
-odrobina śmietany(2-3łyżki)
-podobna ilość mąki
-wino czerwone(tu jest dowolność rodzaju, ale najlepsze jest domowe półwytrawne z porzeczki;) )

Instalacja:

Mięso kroimy na plastry grubości ok. 2cm, smażymy z dwóch stron na odpowiedni kolorek, może być nawet delikatnie podpieczone, winko złagodzi twardość oraz wydobędzie odpowiedni smak. Gdy położymy mięso na patelni doprawiamy bazylią, oregano, pieprzem i solą:) w trakcie smażenia z drugiej strony operację z ziołami powtarzamy. Następnym działaniem będzie dolanie wina oraz dorzucenie rozmarynu(świeży jest najlepszy bo nadaje całości niepowtarzalny smak i aromat). Pozwalamy całości delikatnie się łączyć ze sobą. Ważna uwaga: gdy już zalaliśmy mięso winem należy pamiętać, aby odwrócić mięso, żeby z obu stron miało szansę nasączyć się winem W tak zwanym międzyczasie gdy mięso wciąga wino do siebie możemy przygotować delikatny sosik, który zagęści nam całość potrawy:) W większym naczyniu mieszamy śmietanę z odrobiną czubrycy, dodajemy do tego również trochę mąki, całość solidnie mieszamy, wlewamy do patelni i pozwalamy połączyć się wszystkiemu. Sos nie może być za gęsty.
Całość podajemy z ziemniakami lub ryżem. Smacznego:)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Chełm/Lublin/reszta świata
Postów: 1081
Punkty: 2317
Menu wyjazdowo-bractwowe (a co, będę podawać :P)

Śniadanko
Jajecznica:
* bierzesz 2-3 razy więcej jajek niż jest chłopa i niewiast łącznie
* gar na ogień stawiasz, smalec wrzuciwszy (byle nie za dużo, bo zupa jeno tłuszczowa wyjdzie)
* bierzesz kiełby ile tylko zgarniesz, pewnie i tak po nocnej uczcie została... kroić wszystkim każesz, wrzucać do gara poczynacie i smażycie. Jak żeście nie rzucali dnia uprzedniego w atakujących cebulą, i ją możecie skroić do gara
* wbijacie jaja, starając się, coby bez skorup powpadały
* mieszacie do skutku, potem co łaska do michy każdemu

Obiad
Litość Organizatorów:
* kto klucze ma i kuchnią zarządza, resztę wysyła po racje do Organizatorów, uprzednio podawszy im gar jeden pusty, wiadro, dzban, chusty, misy i cokolwiek inne, coby mogli przynieść wiktuały
* w tym czasie ognia doglądamy, duży robiąc, bo i trzeba będzie
* jeśli mamy dwa gary, sprawa prosta. Jeśli jeden gar, trudna. A jeśli trójnogów czy innego stania nie mamy, jeszcze gorzej. Ale sobie radzimy, bowiem dwa gary, stojak i trójnóg bractwo posiada
* pozostałych w obozie otroków i białki po wodę ślemy, jeśli zabrakło
* kiedy wszystko dopełznie, jeden gar na kaszę przeznaczasz, do połowy mu wodę lejesz, jak masz sól, to wodę solisz. Kiedy się będzie gotować, kaszy wsypiesz
* w drugim garze mięso się podsmaży, lecz je najpierw kroić trzeba. Otroków wyganiasz, co się chłopaki mają kręcić bez celu i podżerać. Białki i niewiasty tedy do pracy idą, krojąc mięso, siekąc cebulę i warzywa inne, z tymi czerwonymi okrągłymi na czele (swoją drogą, skąd one tutaj?)
* mięsiwo smażysz w wolnym garze, potem mu warzyw dorzucasz i albo tak je dusisz, albo wody lejesz i bardziej płynną papkę robisz. Woje głodne wszystko niemal zjedzą, a niewiasty po pracy też zadowolą się czymkolwiek
* nie zapomnij, że kasza musi się ugotować! Jeśli źle Ci mieszać, bo za gorąco nad ogniem, chłopu swemu podbierasz rękawicę bojową
* kiedy wszystko gotowe i nieprzypalone, nakładasz po kolei... albo zostawiasz łychy i niech się biją

(Na serio - mniej-więcej tak mnie uczono gotować w bractwie. I jakoś żyjemy ^^)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Niflheimr
Postów: 1784
Punkty: 3984
To i ja się z Wami podzielę sekretem - oto przepis na mój magiczny piernik, znany już niektórym z Was ;] Dotąd zazdrośnie pilnowałam przepisu, udostępniając go jedynie mamie Jacy (zresztą pod groźbą nieoddania zostawionych przez przypadek sztućców ;] ), ale co mi tam - lowe wszystkim i smacznego!

PIERNIK MIODOWO-OWOCOWY

1. Zmieszać / zmiksować razem: 3 szklanki mąki, 1.5 łyżeczki sody, 1 łyżeczkę proszku do pieczenia, przyprawę do piernika (torebeczkę lub półtora), 2 łyżki kakao

2. Zmieszać / zmiksować razem: 3 lub 4 jajka, 1.5 szklanki cukru, trochę cukru waniliowego, 1 szklankę mleka, 1 szklankę oleju, 2 łyżki miodu

3. Zmieszać obie części razem, zmiksować do jednolitej konsystencji

4. Dodać 3-4 łyżki dżemu morelowego, owoce (najlepsze są wiśnie i jeżyny) i rodzynki, delikatnie wymieszać i wlać do formy

5. Piec w 180 stopniach od 50 minut do 1.5 godziny (różnie wychodzi, trzeba sprawdzać patyczkiem czy już się upiekło)

Powodzenia przy pieczeniu, have fun :)
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez gwyn_blath 2009-08-06 19:28:52
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Hurra! Będę musiał wydrukować przepis i przetestować, przypuszczalnie przyprawiając rodzicielkę o palpitacje serca :D
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz