Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
Wielka Biblioteka i Stare Archiwum
Lublin Pod
Bulla
Postów: 62
Punkty: 128
Hinduska spojrzała jeszcze raz na Thairessę, jakby zaglądała w głąb jej bezcielesnej duszy, po czym znów przeniosła wzrok na Nubuka.

Przyszło...

Po chwili milczenia Sumati podjęła wątek:

Pewna sprawa mnie zaniepokoiła, Nubuku Pd-Nad-Krążco. Muszę zadać ci pytanie, ale pamiętaj, że od Twojej odpowiedzi zależy bardzo wiele...
Offline
Profil
Wiadomość
Lublin Pod
Bulla
Skąd: Triada
Postów: 80
Punkty: 160
Uśmiechnął się lekko. Włożył rękę do kieszeni. Kiedy ją wyjął, po palcach w czarnej rękawiczce tańczyła srebrna dwudziestopensówka. Podbił ją lekko kciukiem i złapał w powietrzu.
- Pytaj więc, Pani.
W dłoni zaciśniętej w pięść obracał angielską monetę.
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Nubuk Czysty 2009-01-07 10:47:06
Lubelski Pod-Nad-Krążca, Handlarz Opowieściami i Innym Towarem Jakimkolwiek
Offline
Profil
Wiadomość
Lublin Pod
Bulla
Postów: 62
Punkty: 128
Sumati bez słowa patrzyła na Krążcę, jakby na coś czekając.
Offline
Profil
Wiadomość
Lublin Pod
Bulla
Skąd: Triada
Postów: 80
Punkty: 160
- Nikt nie zobaczy, jak upadła, dopóki nie będzie już odwrotu. W tej chwili się kręci i kręci... A może została rzucona, po raz setny? - przewrócił kilka razy pieniążek w garści i położył go na stole. Światło odbijało się w profilu królowej Elżbiety.
Nachylił się do Sumati.
- Tak?
Lubelski Pod-Nad-Krążca, Handlarz Opowieściami i Innym Towarem Jakimkolwiek
Offline
Profil
Wiadomość
Lublin Pod
Bulla
Postów: 62
Punkty: 128
Jaka to dawna przyjaźń łączy cię z Gargoylą, Nubuku Pod-Nad-Krążco?
Offline
Profil
Wiadomość
Lublin Pod
Bulla
Skąd: Triada
Postów: 80
Punkty: 160
- Nie mam pojęcia. Na Wiecu właśnie tak się do mnie zwracała: stary, dawny przyjacielu... Mogę przypuszczać, że dawno temu było to prawdą, ale tylko ona jedna zna prawdę. Nie pamiętam tego, co było u zarania Lublina Pod. Przejąłem jej manierę.
Lubelski Pod-Nad-Krążca, Handlarz Opowieściami i Innym Towarem Jakimkolwiek
Offline
Profil
Wiadomość
Lublin Pod
Bulla
Postów: 62
Punkty: 128
Sumati wbiła czarne ostrza spojrzenia w oczy Nubuka. Patrzyła tak dłuższą chwilę, jakby przyglądając się temu, co widzi w duszy Krążcy i mocno coś rozważając.

Po trwającym wieczność milczeniu zwróciła się w stronę stolika i sięgnęła pod bezładny stos rękopisów. Pożółkłe kartki z cichym szelestem ustąpiły, gdy wyciągnęła spod niego, z niemałym trudem, ogromną książkę. Była wyjątkowo ciężka i nieporęczna, białą, chociaż już nadgryzioną zębem czasu okładkę zdobiła staroświecka, czarno-biała rycina. Guru podała książkę Krążcy.

Myślę, że może być dla ciebie niezwykle interesująca, Nubuku Pod-Nad-Krążco.

Through the Looking Glass
Offline
Profil
Wiadomość
Lublin Pod
Bulla
Postów: 70
Punkty: 215
Wnet drzwi Biblioteki otwarły się nagle i do środka wpadło lodowate zimowe powietrze, unosząc na chwilę do góry kartki i karteluszki zgromadzone przy stoliku Sumati. Nadejście mnichów obwieścił dźwięk dzwonu i zapach kadzidła, oba jednak doznania skończyły się urwane nagle i w Wielkiej Bibliotece na powrót zapadła cisza. Gdzieś za drzwiami otwartymi na oścież za mnichami kłębił się tłum, ale póki co nikt nie odważył się wkroczyć do budynku. Będą omawiać ważne sprawy - myślała większość - Nie na moją to głowę... Każdy jednak był ciekawy co takiego się zdarzy, stąd gawiedź towarzyszyła Trybunałowi aż do samych wrót.
Bernard z Hathersage zrzucił z głowy kaptur i to samo uczynili jego bracia. Wszyscy głowy mieli ogolone na łyso, twarze ogorzałe, ciemne, i choć oczy dwóch braci spuszczone były pokornie ku ziemi, widzowie mogliby przysiąc, że są równie świetliste i silne jak oczy śmiało spoglądającego po pomieszczeniu Bernarda.
Mnich ruszył w stronę umieszczonej w drugim końcu sali loży, z wielkim dębowym stołem, gdy wnet zauważył przechadzającego się przy regałach Trinovantesa. Tu zatrzymał się, skłonił i gestem puścił swych braci pierwszych. Ruszyli oni ku loży, podczas gdy Bernard skłonił się raz jeszcze Królowi-na-Wieży i odezwał się do niego tymi słowy:
- Wybacz Królu to całe przedstawienie na ulicach, obowiązuje nas wszak pewien ceremonializm, nadany nam przez prawo Trybunału. Ufam jednak, że teraz będziemy mogli porozmawiać spokojnie i bez niepotrzebnego nadęcia - Trinovantes mógłby przysiąc, że zza fasady pokornej, mnisiej postawy, wyziera wyrachowana wyższość, na szczęście wrażenie to minęło już po chwili, gdy Bernard z Hathersage gestem zaprosił Króla do wspólnego stołu i sam ruszył w tymże kierunku.
Kiedy mijał stół, przy którym siedziała Sumati i Nubuk, skinął lekko głową, nie zdejmując z twarzy kamiennej nie wyrażającej uczuć maski.
- Dhanray Bashkar - powiedział cicho, świdrując Sumati zimnymi oczyma - Âpse milkar bahut Ananda huī... - i skłonił jej się nisko.
- Czy zechcecie oboje dołączyć do naszej debaty?
Offline
Profil
Wiadomość
Lublin Pod
Bulla
Skąd: Triada
Postów: 80
Punkty: 160
Przyjął książkę i przez chwilę przyglądał się jej w milczeniu.
- Dziękuję, przeczytam ją z najwyższą przyjemnością. - uśmiechnął się lekko.
Rozmowa została przerwana przez wejście braci. Zanim podeszli do ich stolika, Nubuk nachylił się do Sumati i powiedział do niej cicho:
- Powinnaś jednak wiedzieć, że to ona pierwsza powiedziała mi, kim jestem, nie obyło się jednak bez sporów i targów... A chciała ode mnie spokoju.
W tym momencie stanął nad nim mnich. Udał, że nie widzi sceny, która odegrała się przed nim. Podniósł głowę i spojrzał mu prosto w oczy.
- Oczywiście, Bernardzie. Czy zechcesz nam towarzyszyć, Pani?
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Nubuk Czysty 2009-01-07 12:38:37
Lubelski Pod-Nad-Krążca, Handlarz Opowieściami i Innym Towarem Jakimkolwiek
Offline
Profil
Wiadomość
Lublin Pod
Vesiculum
Skąd: Pod
Postów: 32
Punkty: 67
Charonita obserwował jak przedstawiciele Trybunału pewnym krokiem wkraczają do Wielkiej Biblioteki. Widział jak wszyscy gromadzą się wokół stołu, wymieniają grzeczności. Nie widzą go. "Może to i lepiej" pomyślał sobie. "Może któreś z nich wyrazi niezadowolenie. Wyrazi to, co ja chcę wyrazić..."

Porcelanowe Serce był niemal zły na siebie za to, co przeszło mu przez myśl. Wiedział, że jeżeli on nic nie zrobi, nie zrobi tego nikt. "Idziemy kochanie, mamy parę spraw do załatwienia." szepnął do swojej ukochanej, po czym ruszył powolnym krokiem w kierunku zebrania.
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz