Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
Misterium Rodu Featherlove
Gdybyś to ty tworzył historię rodu Featherlove, byłaby to opowieść o...
śmierci i zmartwychwstaniu 7% [1]
miłości i przeznaczeniu 23% [3]
cykliczności życia 0% [0]
wędrówce dusz 0% [0]
wierze i sprawach duchowych 7% [1]
tajemnicach i mistyce 23% [3]
ciemnych zakamarkach ludzkiej duszy 38% [5]
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11570
Mam pytanie natury technicznej: czy wszyscy członkowie rodu są tak dobrzy, mądrzy, piękni i waleczni, że mogliby od razu z butami do nieba wejść?
Offline
Profil
Wiadomość
Papula
Skąd: Włości Featherlove
Postów: 17
Punkty: 37
Nawet największe dobro ustąpić może pod naporem zła. Tylko Bóg w ludzkiej postaci był oto silny na tyle, by oprzeć się kuszeniu. Każdy, nawet najsilniejszy człowiek, nękany ze wszech stron, poddawany ciągłym pokusom i próbom, w końcu ugnie się. A ród nasz od pokoleń wystawiony jest na diabelskie intrygi, o czym też Anioł mówi Duncanowi:

"Strzeż się, krew z krwi twej
nigdy nie zazna ni prawdziwego szczęścia ni pokoju
i po same krańce dni rodu twego zmagać się będzie
z robakiem toczącym serca i umysły wasze"


I choć wielu z nas podąża wyznaczoną znakiem porzuconych białych piór ścieżką prawości, nie każdy Featherlove ma w sobie tyle siły. O nich jednak dziś jeszcze wspominać nie będę, a być może nigdy oto nie będę musiał, licząc na to że znacie ich imiona i że są wam oni przestrogą. Rad będę wiedzieć, że pamiętacie i o nich. Tych z Rodu, którym szczególnie należy się współczucie, oni bowiem zagubili świetlistą ścieżkę i ugięli się pod jarzmem prześladowcy.

Dość jednak o nich, pora wrócić do Kroniki mej, jakem zobowiązał się niestrudzenie zapisywać wciąż kolejne jej karty. Nocy wczorajszej nad majątkiem Featherlove przeszła wielka burza, której szalone poczynania sprowokowały mnie do nowych rozważań i przyniosły zaskakujące wydarzenia. Takoż i spod pióra mego wyszły kolejne słowa i zdania, malując przed wami namiastkę tego, z czym Ród Featherlove zmagać się musi niemal dnia każdego. Mam nadzieję, że przeczytasz je i podumasz nad nimi, wszystko to wszak dla ciebie mój bracie, siostro...

Bernard Featherlove
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez Featherlove 2009-05-18 11:10:36
"Noc już stoi w pełni, kiedy opowieść, niczym lodowaty strumień, wytryska ze swego srebrzystego źródła i biegnie dalej, przez bezdroża historii. I dalej, hen, gdzie ginie mi z oczu…"
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Ohohoho, czyżby to sałndtrak? :twisted:
Brzmi hitpakowo. Kiedy będzie "premiera" całego? Bo wiesz, przed terrA będzie jeszcze jeden PIIG. :P
<wiewiórka zaciera łapki>
Offline
Profil
Wiadomość
Papula
Skąd: Włości Featherlove
Postów: 17
Punkty: 37
Niespokojne noce pozbawiają mnie snu, a kiedy oto zawrą się już moje ciężkie powieki, by pozwolić odpłynąć kołaczącym się po głowie czarnym wizjom nadchodzącej przyszłości, obawy przeoblekają się w dręczące jeszcze dotkliwiej koszmary, sprawiając, że o świcie budzę się zlany potem, zmęczony bardziej niż przed ułożeniem się do snu. Za dnia nie mogę skupić się na pracy, często spostrzegając, że atrament z zatrzymanego w pół słowa pióra zabrudził granatowym kleksem kartę kroniki, bądź, że po raz drugi piszę to samo zdanie. Odkładam więc księgę, zdając sobie sprawę, że z takiej pracy szkód więcej niż pożytku. Moja dobrotliwa kuzynka przynosząc herbatę zastaje mię stojącego w oknie i wpatrzonego w bezkresną dal.

Czas ucieka.

Setki razy czytałem już przyniesione listy, a ich treść mogę wyrecytować z pamięci, wiem, że wezwanie nie pozostało bez echa, a oto obawa ruguje z mego serca wszelką radość, obawa, że tak niewielu potomków rodu Featherlove zapowiedziało swoje przybycie. Wierzę jednak, że godni są swego nazwiska i sprawa tak wielkiej wagi nie pozostawi ich obojętnymi wobec nadchodzących wypadków, które zadecydują o naszej wspólnej przyszłości a która maluje się w czarnych barwach. Wiatr szamoczący połami płaszcza gna po niebie brzemienne deszczem ciemne chmury, tak jakby niebo płakać chciało nad lekkomyślnością synów Duncana, który przyobiecał Bogu sumiennie wypełniać co mu przykazano. Biały chłodny puch osiadł na mym policzku, co w pierwszej chwili sprawiło, żem zamarł w osłupieniu, ale oto rzeczy, które dzieją się ostatnimi czasy, coraz bardziej odbiegają od tego, do czego nawykliśmy, a znaki te, bardzo jasne w swym przesłaniu, nie dają się pomijać. Gdy grudniową porą do dworu dotarła wieść gminna o makami kwitnących wśród śniegu wrzosowiskach i gdym ujrzał to dziwo na własne swe oczy, wiedziałem już, że nie czas wahać się nad zwołaniem zboru.

Bernard Featherlove
"Noc już stoi w pełni, kiedy opowieść, niczym lodowaty strumień, wytryska ze swego srebrzystego źródła i biegnie dalej, przez bezdroża historii. I dalej, hen, gdzie ginie mi z oczu…"
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
A oto wiewiórczy przeciek od LARPotwórców (za ich wiedzą i aprobatą, tym razem, dla odmiany ;-) ):
Mają już "jakoś w okolicach 40 kółeczek", więc jak mniemam około 8 osób wysłało zgłoszenie na LARPa. Termin kończy się jutro i z tego co wiem nie będzie więcej "tur" w których będzie można współtworzyć postacie. Pytałam o kolejne możliwości zgłoszenia się - będzie to możliwe dopiero jak "uporamy się z turą pierwszą", cokolwiek by to nie znaczyło i pewnie będzie równało się otrzymaniu gotowych postaci. Zatem spóźnialscy szybko do roboty, niecierpliwię się.
___________________
Ostatnio zmodyfikowany przez 2009-05-27 13:16:10
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Chełm/Lublin/reszta świata
Postów: 1081
Punkty: 2317
No tak, to już do jutra tylko... Hm, ciekawe, co będzie dalej.

Ktoś w ogóle wie wreszcie, kto się pierwszy zgłosił?
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Poszło... Wymagało ode mnie więcej wysiłku niż przypuszczałem, ale było warto. Zobaczymy, jakie porozumienie z Bernardem uda mi się nawiązać.
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Otchłań demencji...
Postów: 794
Punkty: 1757
Ja też napisałem i ciężko było wypocić te trzy postacie z rodu, ale jest. :|

Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Nowa Aleksandria :D
Postów: 797
Punkty: 1735
e.. trzy? a nie pięć?
Hej, Heretyku! Masz ogień?!

Rzeczywistość budzi u mnie głęboki sprzeciw.
Całe szczęście, że rzeczywistość to coś, co przytrafia się innym.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Chełm/Lublin/reszta świata
Postów: 1081
Punkty: 2317
Litwin napisał:
Ja też napisałem i ciężko było wypocić te trzy postacie z rodu, ale jest. :|


Trzy? Akashne dobrze pyta, chyba miało być pięć... Albo ja coś przeoczyłam.
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz