Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
LARP Sen Nocy Letniej
Postów: 4991
Punkty: 0
Pewnego zimowego wieczoru ponad rok temu, podczas lektury jednego z odcinków Sandmana Neila Gaimana w mej głowie zakiełkował mało poważny pomysł – LARP w konwencji horror-gore osadzony w klimacie Snu nocy letniej Shakespearea. Poprzez zderzenie konwencji, połączenie ze sobą realiów komedii elżbietańskiej z klimatem horroru rodem z Hellraisera, osiągnąć miałam najdziwniejszego-LARPa-ever. Na szczęście pomysł nie doczekał się realizacji, zawirowania różne sprawiły, że odłożyłam go na półkę (czytaj: wrzuciłam go do jakiegoś zakopanego na dysku folderu) i o sprawie zapomniałam na długie miesiące, raz tylko na jakiś czas, zwykle biorąc do ręki jakiegoś Sandmana, nagły przebłysk sugerował mi, że zapomniałam o czymś fajnym.
Przypomniało mi się rok później, też zimą, ale od tamtej pory pomysł diametralnie wyewoluował – całkiem słusznie uświadomiłam sobie, że „dziwność” nie wystarczy do tego żeby LARP był dobry.

LARP będzie gotowy na terrAkademikon i, jeśli byliście już na oficjalnej stronie terrAkademikonu to pewnie byliście też na oficjalnej stronie LARPa Sen Nocy Letniej i już wiecie co to za jeden.

Mickiewicz To Lubię napisał:
Tuż stara cerkiew, w niej puszczyk i sowy,
Obok dzwonnicy zrąb zgniły,
A za dzwonnicą chrośniak malinowy,
A w tym chrośniaku mogiły.
Czy tam bies siedział, czy dusza zaklęta,
Że o północnej godzinie
Nikt, jak najstarszy człowiek zapamięta,
Miejsc tych bez trwogi nie minie.
Bo skoro północ nawlecze zasłony,
Cerkiew się z trzaskiem odmyka,
W pustej zrąbnicy dzwonią same dzwony,
W chrustach coś huczy i ksyka.
Czasami płomyk okaże się blady,
Czasem grom trzaska po gromie,
Same się z mogił ruszają pokłady,
I larwy stają widomie.
Raz trup po drodze bez głowy się toczy,
To znowu głowa bez ciała;
Roztwiera gębę i wytrzyszcza oczy,
W gębie i w oczach żar pała.


Czy pamiętacie mickiewiczowskie Ballady i romanse? Opowieść o upiorze powracającym zza grobu, srebrzystej tafli jeziora pod którym zatopiono całe miasto, dziewczynie pewnej tego że widuje swojego zmarłego kochanka? Pamiętacie Balladynę Słowackiego, historię krwawej kochanki, która popada w obłęd i której sprawiedliwość dosięga dopiero za sprawą mocy nadprzyrodzonych? Znacie Shakespearea? Pamiętacie trzy wiedźmy wieszczące Makbetowi zgubę gdy las Birnam podejdzie pod mury miasta? Czy pojawiający się w tej tragedii duch Banka, czy w Hamlecie duch ojca nie przyprawiał Was o dreszcze? Jak wspominacie Lady Makbet – pierwszą wampiryczną krwawą damę literatury angielskiej, czy nieszczęsnego a jednak opętanego żądzą krwi Otella, mordercę pięknej Desdemony? Co czuliście, kiedy zwłoki pięknej niewinnej sponiewieranej Ofelii, wypłynęły z zarośniętego liliami i trzciną srebrnego jeziorka? Co myślicie o tych opowieściach? Czy je pamiętacie? Czy są one wystarczająco mroczne, aby na ich motywach pewnej gorącej lipcowej nocy rozegrać dusznego, bajecznie kolorowego LARPa? Czy są jacyś chętni na taką właśnie zabawę?



Chciałabym zainspirować Was do dyskusji i o samej konwencji i o ewentualnych rekwizytach takich klimatów, o strojach i scenografii, ale też o legendach które posłużą mi jako podstawę do tworzenia fabuły gry. Co sądzicie o pomyśle, podług którego niektórzy z Was, oczywiście tylko ci co będą chcieli, uczestniczyć będą w tworzeniu swojej postaci?

Mam nadzieję, że topik ten stanie się oficjalnym topikiem LARPa Sen Nocy Letniej i że będziecie często do niego zaglądać i pisać. Zapraszam też, jak już wspominałam, na oficjalną stronę LARPa gdzie co jakiś czas pojawiać się będą materiały, linki, teksty, zdjęcia, etc., które mam nadzieję wprowadzą Was w realia gry i pozwolą stworzyć naprawdę oniryczny, balladowy nastrój podczas TEJ lipcowej nocy.

Zapraszam do dyskusji! :)
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11570
Brzmi naprawdę zachęcająco. Klimaty ballad romantycznych i na dodatek okraszone malarstwem prerafaelitów, to prawdziwy estetyczny kąsek.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Niflheimr
Postów: 1784
Punkty: 3984
Ja jestem bardziej niż chętna - pomysł mnie po prostu oczarował. A wspomnienie o Sandmanie przypomniało mi stare, dobre czasy, kiedy na 1 roku zamiast czytać (sic) Szekspira do egzaminu czytałam ten właśnie komiks :P

Jeśli będę mogła się pojawić na terrAkademikonie, to proszę mnie wliczyć :D
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11570
Już sobie wyobrażam księżyc odbijający się w tafli jeziora i mgłę pełgającą pomiędzy konarami drzew. Echo niosące smutną pieśń dziewczyny opłakującej swą niespełnioną miłość, zapach wrzosów z pagórka, gdzie snuje się widmo grzesznego człowieka, który zaprzepaścił szansę na odkupienie. I ten ledwo słyszalny chrzęst mieczy...
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
gwyn_blath napisał:
Sandmanie przypomniało mi stare, dobre czasy, kiedy na 1 roku zamiast czytać (sic) Szekspira do egzaminu czytałam ten właśnie komiks


Ja Shakespearea za to czytałam nielegalnie pod ławką na lekcjach z pozytywistów w liceum a Sandmana przed egzaminami z literatury staropolskiej na studiach, też na pierwszym roku. To pewnie dlatego miałam warunek. ;)

A wracając do LARPa. Wymyśliłam sobie, żeby "ustandaryzować" wątki szekspirowskie i mickiewiczowskie i znaleźć pomiędzy nimi jakiś kompromis. Wypadło na sferę kulturową. I tak jak Merlin wcześniej pytał co będzie bardziej - angielskość czy słowiańskość - odpowiedziałam - cygańskość. Kulturą Romów, czy też Cyganów, zainteresowałam się już dość dawno, a zaczęło się, zdaje mi się, od prelekcji Gomory o wierzeniach i magii cygańskiej. Potem przeczytałam Jerzego Ficowskiego, pisarza i cyganologa, który wiele lat temu podróżował przez długi czas z taborem cygańskim i spisywał ich opowieści, wspomnienia, przygody, opisywał kulturę, magię, stosunki panujące wewnątrz grupy, zwyczaje i obyczaje, stroje, etc. Zaparło mi dech w piersiach. Aktualnie jestem w trakcie odświeżania sobie jego książek, specjalnie do LARPotwórczych celów i nadal robią na mnie ogromne wrażenie.



Czy znacie kulturę Romów - Cyganów? Co o niej myślicie? Ciekawa jestem jak byście ją opisali, teraz, jeszcze zanim zaczniemy rozmawiać o postaciach i ich relacjach między sobą. Zanim nie zaczęłam interesować się kulturą Romów wiedziałam o nich tylko trzy rzeczy - że ubierają się bajecznie kolorowo, że wróżą po centrach dużych miast, czasami oskubując tego czy owego z jakichś drobnych pieniędzy i że przywódca-Cygan ma prawo rozporządzać życiem i śmiercią podległego mu taboru. Teraz już wiem, że charakterystyka ta nie jest niesłuszna, jest jednak bardzo wąska i ograniczona. A co Wy sądzicie?

BTW, zapraszam na oficjalną stronę LARPa. Będę tam wrzucać fajne linki, nie tylko o Cyganach. Jakbyście mieli jakieś swoje - dajcie tutaj znać, wrzucę też. :)
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11570
Pamiętam jeszcze z drugiego roku zajęcia z kultury mniejszości narodowych, kiedy zapisaliśmy się na kulturę cygańską (alternatywą była kultura Żydów). Nawet mimo ujemnej charyzmy prowadzącej wszystkie te zwyczaje, legendy, prawidła oraz magia - o której Gomora miała referat również u nas na zajęciach - naprawdę potrafiły inspirować wyobraźnię.

Jednak i tak do tej pory najbarwniejszą wizją cygan jest dla mnie Disneyowski "Dzwonnik z Notre Dame".
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Słowik napisał:
Jednak i tak do tej pory najbarwniejszą wizją cygan jest dla mnie Disneyowski "Dzwonnik z Notre Dame".


A dla mnie, w literaturze, oprócz wspomnianego Ficowskiego, Katedra Marii Panny w Paryżu Wiktora Hugo. ;)
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Ulcus
Skąd: Caliban
Postów: 829
Punkty: 1987
Ja natomiast mam przed oczami Cyganów z filmów Kusturicy.
"I can't believe life's so complex when I just wanna sit here and watch You undress"
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Gwindor napisał:
Ja natomiast mam przed oczami Cyganów z filmów Kusturicy.


Nie widziałam filmów Kusturicy. Napiszesz o tych Cyganach coś więcej? I o filmach - koniecznie. Chętnie bym pooglądała te tytuły (?) o których mówisz.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Ulcus
Skąd: Caliban
Postów: 829
Punkty: 1987
Oczywiście. Kusturica (głównie kojarzony z "Undergroundu", w którym też znaleźli się Cyganie) nakręcił dwa filmy, w których akcja toczy się w społeczności romskiej w dawnej Jugosławii - "Czas Cyganów" i "Czarny kot, biały kot". Bardziej znanym i lepszym jest "Czas Cyganów", to taka historia młodego chłopaka(przy okazji również sztukmistrza - potrafi przenosić wzrokiem metalowe przedmioty) który zakochał się z wzajemnością, lecz rodzina wybranki go nie akceptuje - jest biedny, a w dodatku tylko po matce ma krew cygańską. Musi więc wyjechać do Włoch, żeby móc pokazać przyszłej teściowej, że jest czegoś wart i spełnić swe marzenie o ożenku.
To taki krótki opis który w żaden sposób nie oddaje tego fascynującego filmu, dzięki któremu możemy poznać życie współczesnych Cyganów i ich obyczaje(wesele, pogrzeb)... na koniec zamiast kadrów jeden z bardziej poruszających fragmentów filmu:

Ederlezi
"I can't believe life's so complex when I just wanna sit here and watch You undress"
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz