Szukaliśmy miejsca, gdzie spotyka się bohema, jako że szukaliśmy pewnego arystokratycznego elfa... Turlu, rzut wyszedł, jeden z naszych się rozgląda i...
MG: Widzisz taki jebitnie wielki neonowy napis... "Kawiarnia Bohema"
(Uwielbiam rzuty na spostrzegawczość
***
W owej knajpce powietrze można było ciąć siekierą, chociaż nie wiadomo, czy by tam nie zawisła przy próbie... Ogólnie dekadencja się szerzy, każdy coś popija, a:
MG: Przy jednym ze stolików widzicie kobietę, która na serwetkach spisuje historię o pewnym chłopcu z blizna na czole...
***
O podróżowaniu do antykwariatu z podtekstem:
Ja (antykwariuszka): dobra, to jedziemy do mnie, od tyłu.
Chwila konsternacji, panowie mają uśmiechy, Dorota też chichocze, ja myślę...
Ja: O k***a! Od zaplecza, no!
(ach, te przejęzyczenia...)
***
Debata o wystroju bodajże:
MG: (...) pratchettowskie...
Ktoś: prażydowskie?
