Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
Gangi Starego Lublina - wrażenia
Grimuar
Moderator
Erosio
Postów: 471
Punkty: 1066
Wstępnie się piszę, choć zastrzegam, że mogę się rozchorować, bo chyba mnie jakiś bakcyl złapał :/
Offline
Profil
Wiadomość
Bulla
Postów: 135
Punkty: 290
a ja nie wiem jeszcze jak pracuje. postaram się być
ew mogę dołączyc o 16
ale to już byłoby późno pewnie...
Pamiętam, kiedy to wszystko będzie znowu....

<-Ej, ja nie używam IE... To wszystko kłamstwa!
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Moderator
Crusta
Skąd: Niflheimr
Postów: 1784
Punkty: 3984
drAq - ani mi się waż chorować. Chcę mieć zdjęcie ze swoim szefem (fakt, że mnie wywaliłeś z roboty, ale jednak) :P

O której teraz mniej więcej robi się ciemno?
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)

Unhallowed Metropolis
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: z krypty
Postów: 1672
Punkty: 3644
Niedzielę póki co mam wolną, o ile mi jej nikt na dodatkowy dyżur nie odbierze, stawię się. Nie darowałabym sobie, gdyby mnie tam nie było :)

Zdjęcia w świetle dnia czy w latarni?

Kurczę, mam nadzieję, że w tym swoim gorseciku nie uświerknę z zimna, ale cóż, zawodowe modelki z uśmiechem siedzą na śniegu gołą du... ekhm, siedzą niekompletnie ubrane na śniegu.

Pełny profesjonalizm, drodzy państwo.
A potem grzaniec w Warce :)

Jakieś miejsca?
Proponuję obok deptaka wąskie uliczki na starówce - te, gdzie ściany schodzą się pod kątem. Ponadto Widok. Zawsze bardzo podobało mi sie wejście do Złotego Osła, ale nie wiem, czy na zdjęciu nie wypadnie ono po prostu jak betonowa studnia.
Szeroka 28 miała chyba jakiś fajny ogródek od strony Zamku? był tam ktoś?

Marzą mi się zdjęcia Krzaka na Wieży Trynitarskiej.
Charonity w Bramie Krakowskiej.
Cara/Ojca na stopniach Ratusza(?) Na rogu Krakowskiego i Królewskiej.
Kata z przypadkową ofiarą na Widoku.
Poszczególnych postaci stojących nieruchomo na Deptaku, mijanych przez rozmazany tłum spieszących gdzieś ludzi...
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Crusta
Skąd: ż daleka
Postów: 1445
Punkty: 3020
Ja w niedzielę odpadam. Może jeśli warunki dopiszą to podczas Akademikonu, tzn. przed lub po?
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11573
Wszystko wskazuje na to, że będę musiał zostać w Lublinie na weekend, więc niewykluczone, że też się pojawię.
Offline
Profil
Wiadomość
Bulla
Postów: 135
Punkty: 290
Dobije do was o 16...łokej?
Pamiętam, kiedy to wszystko będzie znowu....

<-Ej, ja nie używam IE... To wszystko kłamstwa!
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli
Postów: 3889
Punkty: 11573
Tym razem wyniki ankiety z portalu zamieszczam tutaj:

Skąd bierze się tajemnicze drżenie Lublina Pod?

- o nic nadzwyczajnego, napływające na siebie masy tektoniczne aby 6% [1 głos]
- pod Lublinem Pod jest wulkan 20% [3 głosy]
- Bashkaryci przyciągnęli ze sobą z Indii Pod jakąś bestię i ona się złości 20% [3 głosy]
- Ochrańczycy badając Otchłań wywołali wilka z lasu 33% [5 głosów]
- Legioniści trzymają w podziemiach Wielkiego Złego Króla Słońce 20% [3 głosy]
Offline
Profil
Wiadomość
Admin
Grimuar
Car Luxurians
Skąd: Gdynia
Postów: 2747
Punkty: 9108
Wygląda na to, że w sesji niedzielnej udziału nie wezmę.

Trochę jestem zaskoczona, że podobają się Wam zdjecia Sumati, bo sama byłam bardzo rozczarowana efektem (chłopaki, nie bierzcie tego osobiście, to absolutnie nie jest przytyk do Waszych umiejętności, po prostu mój wygląd odbiegał od tego, co pragnęłam sobie wyobrażać) :) Natomiast pomimo (a może dlatego?) straty kolorów, dużo bardziej podobają mi się moje zdjęcia w sepii.

Grimuarczycy, muszę przyznać, że podziwiam Wasze przywiązanie do postaci. Sama tego nie odczuwam, niewątpliwie dlatego, że nie tworzyłam swojej postaci, nie spędziłam godzin i nocy nad opisywaniem i wgłębianiem się w jej historię, nie zżyłam się z nią i dlatego też Sumati pozostała dla mnie tylko postacią, taka jak w innych larpach.

Za to zastanawia mnie twierdzenie Gomory, coś, nad czym, może ktoś pamięta, zastanawiałam się już wcześniej.


Gomora napisał:

Przecież to tylko gra... Będą następne LARPy... Tylko czemu czuję się, jakbym coś bezpowrotnie utraciła?

Trudno mi to wyrazić. Siedzę tu tak ze świeczkami w oczach, patrząc w Wasze posty i po prostu nie wiem, co mam Wam dalej napisać...

Już po wrażeniach po "Śnie..." zastanawiałam się: czy będziemy chcieli i umieli zagrać "zwykłego" larpa? Kiedyś wspomniałam, ze ludzie zaczną obawiać się pisania i organizowania "zwykłych" larpów, bo graczom już zawsze będzie czegoś brakować, nie będzie ich to zadowalać, bo to "nie będzie TO" i wrażenia będą zawsze średnie, niedosyt i brak tego "czegoś" :) A przecież nie jesteśmy w stanie z każdego larpa robić megaprzedsiewzięcie :) :P
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
Selket napisał:
Już po wrażeniach po "Śnie..." zastanawiałam się: czy będziemy chcieli i umieli zagrać "zwykłego" larpa? Kiedyś wspomniałam, ze ludzie zaczną obawiać się pisania i organizowania "zwykłych" larpów, bo graczom już zawsze będzie czegoś brakować, nie będzie ich to zadowalać, bo to "nie będzie TO" i wrażenia będą zawsze średnie, niedosyt i brak tego "czegoś" :) A przecież nie jesteśmy w stanie z każdego larpa robić megaprzedsiewzięcie :) :P


Bogowie, jaki błąd zatem popełniliśmy! <squirel kaja się rwąc włosy z głowy i tarzając się po podłodze, wyjąc coś o tym, że mogła pomyśleć wcześniej o tym, że kminione przez nią LARPy mają dużą szansę całkiem załamać światopogląd klubowiczów>. Ah, czyżby w końcu w moim życiu pojawiło się coś, czego sobie nigdy nie wybaczę? :knife:
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz